Serwis w nowej odsłonie. Największa aktualizacja w historii serwisu. Sprawdź
Szanujemy Twoją prywatność i przetwarzamy dane osobowe zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych. Razem z naszymi partnerami wykorzystujemy też pliki "cookie".
Zamykając ten komunikat potwierdzasz, że zapoznałeś się z polityką prywatności i akceptujesz jej treść.
  • Warto obejrzeć z uwagi na hołd składany klasyce horroru, a także jako nowy nurt we współczesnym kinie grozy, które nie musi byś sprowadzane jedynie do głupiej rozrywki bazującej na coraz to bardziej wymyślnych i odrażających scenach krwawych łaźni.

    Więcej
  • Cytowanie nie sprowadza się do samego cytowania, ale służy sięgnięciu w głąb historii, gdzie West ukrył dodatkowe przyjemności. X to dzięki temu nie tylko Teksańska Masakra wannabe, ale i film docierający do szerszych kontekstów kina lat siedemdziesiątych.

    Więcej
  • Powiadają, że "Paryżu nie zrobią z gówna ryżu" i absolutnie się z tym zgadzam. Przydługi wstęp, sperma na pupie Brittany Snow, trochę rzezi i biadolenie o starości sprowadziły się do tego, że West kolejny raz miał dobre chęci i przebłyski, ale znowu mu nie wyszło.

    Więcej
  • Ti West zrobił horror, który zdecydowanie warto zobaczyć, nawet jeśli nie ma w nim niczego wyjątkowego. To kolejny ukłon w stronę kina grozy lat 70-tych, wykonany solidnie, pozbawiony głupot fabularnych i pełen ładnych ujęć, ale znikający w natłoku dziesiątek produkcji, opartych na podobnym koncepcie.

    Więcej
  • Fascynujący i wciągający w każdym calu. Reżyser Ti West nie pozwala nam się nudzić i umiejętnie wykorzystuje klasyczne motywy z tego gatunki.

    Więcej
  • Wyróżnia się za sprawą mocnego scenariusza, stylowej realizacji i nieoczywistej antybohaterki. Warto pochwalić też dobór filmowej final girl, która nie jest ani chodzącym stereotypem, ani odrysowaną od linijki kalką Laurie Strode.

    Więcej
  • Tylko pozornie może uchodzić za sprośny horror, faktycznie jest przejmującym i przygnębiającym filmem o starości, a poniekąd nawet apoteozą zdrowego życia intymnego, wolnego od konserwatywnego rygoru i pompowanych przy jego użyciu wyrzutów sumienia.

    Więcej
  • Całość jest bardzo zgrabnym ukłonem w stronę gatunkowej klasyki. Produkcja bardzo dobra technicznie i obsadowo. Ino, czy tego chce współczesny popkornożerca? Takiego filmoznawczego wykładu? Z tym jak mniemam może być ciężko, ale miłośnikom sentymentalnych wspominek polecam.

    Więcej
  • Świetny film, z ferajną, którą można polubić, z dobrze oddaną stylistyką z końcówki lat 70 i wrażeniem, że "wtedy to było".

    Więcej
  • Wszystko to przyozdobione w krzykliwą stylistykę lat 70', solidne występy zaangażowanej obsady z arcyciekawą podwójną rolą i kilka sekwencji dobitnie uświadamiających, że prawdziwie dobra groza stoi na pograniczu skrajnych gatunków, łącznie przesądza o tym, że "X" wcale nie musi silić się na przełomowe fabularne wygibasy, by pozostawało dziełem świeżym w swojej wymowie.

    Więcej