Kornel_Nocon

Użytkownik
  • Kornel Nocoń
  • Ostatnio obejrzany film: 21 maja 2019 (6 mies. temu)
  • Na Mediakrytyku od: 25 kwietnia 2019 (6 mies. temu)
  • 11
    obejrzanych
  • 11
    recenzji
  • 11
    ocen
  • 5
    pozytywnych
  • 6
    negatywnych
  • 8
    punktów
  • 5.5
    średnia
  • 45%
    pozytywnych
  • 0.9
    odrębność

Ostatnio obejrzane

  • 6.0
    6.0
    5.8
    5.8
    5
    "Tolkien" posiada więcej cech Legolasa w CGI niż hobbita. Sztuczna sztuka — dużo kiczu. Poprawny zmajstrowane kino biograficzne, wyliczone z równania "Teoria wszystkiego" + "Stowarzyszenie umarłych poetów". Dobrze rozwija postać pisarza mniej obeznanym obieżyświatom Śródziemia. Fanom — niekiedy w bardzo subtelny sposób — podrzuca inspiracje Tolkiena w trakcie kreowania fantastycznego uniwersum. Sceny dark fantasy jak wiedoklipy zespołów power metalowych.
  • 6.8
    6.8
    6.5
    6.5
    7
    Jacek Borcuch dorasta wraz z bohaterami swoich filmów. Brawo! Dużo kontekstów - politycznych i społecznych - wysłanych na pocztówce z Toskanii. (Niemal) akademickie dyskursy w kotle cywilizacji. Nie potrafię tylko znaleźć Szczepana Twardocha w tym scenariuszu.
  • 5.4
    5.4
    4.8
    4.8
    5
    Spełnia oczekiwania jako prosty horror – niestety, panuje w nim tak wiele konwencji, nad którymi niedoświadczeni twórcy nie potrafią zapanować, że fabuła szybko zamienia się w bałagan. Mamy zatem film o duchach, trwożące sceny retrospekcji, gotyckie cmentarze, elementy gore oraz kino grozy o złośliwych dzieciach. Brakuje tylko pierwiastka ludzkiego, humanistycznego, który najbardziej przeraża w tego rodzaju historiach – historiach o bólu i rozpaczy.

Najwyżej ocenione

  • 7.5
    7.5
    9
    Gaspar Noé nie robi kina – on kładzie LSD pod język kultury, wstrzykuje heroinę w celuloidowe żyły taśmy filmowej. Climax może być traktowany właściwie jako kino nieme (zresztą: nieprzypadkowo pojawiają się plansze napisów ekspozycyjnych jak w większości tytułów z początków XX wieku). Z drugiej strony film to musical zupełny, w którym taniec wyraża więcej niż jakiekolwiek słowo czy rozmowa. Dobrze, że po Love nastąpił Climax.
  • 8.5
    8.5
    9
    Marvel Studios wie, co fanom w duszy gra — funduje im to z naddatkiem, ale nie z przesytem. Tak, żeby seans był przeżyciem, a nie wizytą w fast foodzie.
  • 6.8
    6.8
    6.5
    6.5
    7
    Jacek Borcuch dorasta wraz z bohaterami swoich filmów. Brawo! Dużo kontekstów - politycznych i społecznych - wysłanych na pocztówce z Toskanii. (Niemal) akademickie dyskursy w kotle cywilizacji. Nie potrafię tylko znaleźć Szczepana Twardocha w tym scenariuszu.

Najniżej ocenione

  • 1.7
    1.7
    3.5
    3.5
    1
    <ctrl+i> opis mieszkania. obiad. MĄŻ (ŚLUB KOŚCIELNY): - Kochanie, znowu konserwa? ŻONA (ŚLUB KOSZMARNY): <ctrl+i>(z pełnymi biustami) - Bóg, honor, ojczyzna.
  • 3.9
    3.9
    3.3
    3.3
    3
    Twórcy Hellboya zamieniają grozę z baśni braci Grimm w nieuzasadnioną przemoc spod znaku przeterminowanego kina gore. Wszystko, aby zyskać kategorię wiekową R i przyciągnąć przed ekrany kin widzów spragnionych mocnych wrażeń. Szkoda, że w tym wypadku “mocne wrażenia” ograniczają się do komputerowej krwi oraz cyfrowych flaków — wprowadzonych bez większego uzasadnienia w tok fabularny, na przekór “grzecznym” filmom Marvela.
  • 5.6
    5.6
    5.6
    5.6
    4
    Etos amerykańskiego rycerza zachowany. Polski chłop jakby feminizm nigdy nie istniał. Fabularny nokaut w drugiej rundzie. Waga lekka.

Najbardziej odrębnie ocenione

  • 1.7
    1.7
    3.5
    3.5
    1
    <ctrl+i> opis mieszkania. obiad. MĄŻ (ŚLUB KOŚCIELNY): - Kochanie, znowu konserwa? ŻONA (ŚLUB KOSZMARNY): <ctrl+i>(z pełnymi biustami) - Bóg, honor, ojczyzna.
  • 5.6
    5.6
    5.6
    5.6
    4
    Etos amerykańskiego rycerza zachowany. Polski chłop jakby feminizm nigdy nie istniał. Fabularny nokaut w drugiej rundzie. Waga lekka.
  • 7.5
    7.5
    9
    Gaspar Noé nie robi kina – on kładzie LSD pod język kultury, wstrzykuje heroinę w celuloidowe żyły taśmy filmowej. Climax może być traktowany właściwie jako kino nieme (zresztą: nieprzypadkowo pojawiają się plansze napisów ekspozycyjnych jak w większości tytułów z początków XX wieku). Z drugiej strony film to musical zupełny, w którym taniec wyraża więcej niż jakiekolwiek słowo czy rozmowa. Dobrze, że po Love nastąpił Climax.

Najwięcej polubień

  • 6.0
    6.0
    5.8
    5.8
    5
    "Tolkien" posiada więcej cech Legolasa w CGI niż hobbita. Sztuczna sztuka — dużo kiczu. Poprawny zmajstrowane kino biograficzne, wyliczone z równania "Teoria wszystkiego" + "Stowarzyszenie umarłych poetów". Dobrze rozwija postać pisarza mniej obeznanym obieżyświatom Śródziemia. Fanom — niekiedy w bardzo subtelny sposób — podrzuca inspiracje Tolkiena w trakcie kreowania fantastycznego uniwersum. Sceny dark fantasy jak wiedoklipy zespołów power metalowych.
  • 8.5
    8.5
    9
    Marvel Studios wie, co fanom w duszy gra — funduje im to z naddatkiem, ale nie z przesytem. Tak, żeby seans był przeżyciem, a nie wizytą w fast foodzie.
  • 6.8
    6.8
    6.5
    6.5
    7
    Jacek Borcuch dorasta wraz z bohaterami swoich filmów. Brawo! Dużo kontekstów - politycznych i społecznych - wysłanych na pocztówce z Toskanii. (Niemal) akademickie dyskursy w kotle cywilizacji. Nie potrafię tylko znaleźć Szczepana Twardocha w tym scenariuszu.