Pięciu braci

2020 Film
6.1 10.0 0.0 14
Pozytywnie oceniony przez krytyków
6.0
Pozytywnie oceniony przez użytkowników

Czterej czarnoskórzy weterani wracają do Wietnamu dziesiątki lat po wojnie w poszukiwaniu szczątków swojego dowódcy... i ukrytego złota.

  • Recenzje krytyków

  • Recenzje użytkowników

    • 5

      chaotyczna mieszanka gatunków, wzajemnie wykluczające się motywy, szkoda bo pojedyncze sceny zrealizowane z wyczuciem

    • 5

      Lee ciągnie temat rasizmu,tym razem otoczką jest wojna w Wietnamie.Nie chce mówić,że to dzieło złe,jednakże jest przeciągnięte do granic możliwości-na tyle,że seans nie zaciekawia a wręcz dłuży się od pierwszych minut filmu.Co zasługuje na ogromne brawa to sposób w jaki Lee kreuje świat,świetne są zmiany kadrowania i estetyki obrazu,a ostatni akt w którym Lindo praktycznie mówi w naszą stronę to kunszt fantastycznego psychologicznego aktorstwa.Wpycha się Nam tu idee/wizje,nie podoba mi się to.

    • 7

      Nieco zbyt łopatologiczne i za długie, ale potrafi dobrze poruszyć problemy rasowe. Do tego doceniam niezłe kreacje aktorskie i ładne zdjęcia.

    • 4

      Tak topornie posklejanego filmu nie widziałem już dawno. Lee wrzuca różne pomysły do jednego wora i chyba sądzi, że w tym szaleństwie jest metoda. No dla mnie nie. Jeśli nawet są tu dobre pomysły, albo sprawy społecznie szeroko dyskutowane, to mam wrażenie, że ich głos jest bardziej krzykliwy i odpychający, niż rzeczowy i ważny. Zastanawiające jest to, że po BlacKkKlansman można było sądzić, że Spike jest w formie. Ygh... "Pięciu braci" to rozczarowujące wspomnienie.

    • 4

      Wygląda jak niepotrzebny sequel hitu sprzed 30 lat.

    • 6

      Nie jest to kino zle ale nachalnosc twórców
      w propagowaniu swoich ideologii staje sie
      frustrujacym i męczącym doświadczeniem
      skutecznie tlumiacym przyjemność oglądania.
      Bylo juz mnóstwo filmów dotykajacych tematyki wojny Wietnamskiej filmy ważne i
      mniej ważne, obraz Spike'a Lee zdaje sie
      jedynie pozornie zgłębiać ten temat wykorzystując go do celów propagandowych.
      Ciężko traktować ten film inaczej jak tylko
      agitke ale jak dla mnie ten glos brzmi trochę
      za glosno

    • 4

      Okropna, nieumiejętnie zrobiona papka. Z jednej strony jak to Spike Lee bierze na warsztat poważne problemy czarnoskórych mieszkańców Ameryki, ale z drugiej robi z tego filmu Kac Vegas w Bankoku. Patrzcie był żołnierz ma PTSD hehe, o a teraz stare pryki idą do dżungli, ale wiecie hehe są stare. A teraz przyjedzie biały pseudoTrump hehe. No żenada po prostu. Montaż i reżyseria tego filmu zawalają na całej długości. Zlepek losowych klisz momentami

    • 8

      Całościowo może nie jest aż tak piękny, jak jego poszczególne elementy, ale i tak super. Afroamerykańskie "Sierra Madre" łączy się z Boormanowskim survivalem i satyrycznym spojrzeniem na wietnamskie klasyki. Świetny montaż, piękne zdjęcia i muzyka jak z kina wojennego lat '70, przenosząca współczesność do przeszłości, dzięki czemu uniwersalny przekaz wybrzmiewa. Spike celował w arcydzieło i go to przerosło, ale i tak dał nowe spojrzenie na wojnę w Wietnamie Dydaktyka jak w "BlacKkKlansman".

    • 6

      Nie jest to wybitne, ale za to ciekawe dzieło, z nieoczywistymi rozwiązaniami montażowymi, jednak męczą te proste humorystyczne rozwiązania i upolitycznianie na siłę. Rozumiem zamysł i jest to ważny problem ale trochę źle ugryziony.

Najlepsze recenzje użytkowników

  • 5

    Lee ciągnie temat rasizmu,tym razem otoczką jest wojna w Wietnamie.Nie chce mówić,że to dzieło złe,jednakże jest przeciągnięte do granic możliwości-na tyle,że seans nie zaciekawia a wręcz dłuży się od pierwszych minut filmu.Co zasługuje na ogromne brawa to sposób w jaki Lee kreuje świat,świetne są zmiany kadrowania i estetyki obrazu,a ostatni akt w którym Lindo praktycznie mówi w naszą stronę to kunszt fantastycznego psychologicznego aktorstwa.Wpycha się Nam tu idee/wizje,nie podoba mi się to.

  • 7

    Nieco zbyt łopatologiczne i za długie, ale potrafi dobrze poruszyć problemy rasowe. Do tego doceniam niezłe kreacje aktorskie i ładne zdjęcia.

  • 4

    Okropna, nieumiejętnie zrobiona papka. Z jednej strony jak to Spike Lee bierze na warsztat poważne problemy czarnoskórych mieszkańców Ameryki, ale z drugiej robi z tego filmu Kac Vegas w Bankoku. Patrzcie był żołnierz ma PTSD hehe, o a teraz stare pryki idą do dżungli, ale wiecie hehe są stare. A teraz przyjedzie biały pseudoTrump hehe. No żenada po prostu. Montaż i reżyseria tego filmu zawalają na całej długości. Zlepek losowych klisz momentami

  • 4

    Wygląda jak niepotrzebny sequel hitu sprzed 30 lat.

  • 4

    Tak topornie posklejanego filmu nie widziałem już dawno. Lee wrzuca różne pomysły do jednego wora i chyba sądzi, że w tym szaleństwie jest metoda. No dla mnie nie. Jeśli nawet są tu dobre pomysły, albo sprawy społecznie szeroko dyskutowane, to mam wrażenie, że ich głos jest bardziej krzykliwy i odpychający, niż rzeczowy i ważny. Zastanawiające jest to, że po BlacKkKlansman można było sądzić, że Spike jest w formie. Ygh... "Pięciu braci" to rozczarowujące wspomnienie.