Serwis w nowej odsłonie. Największa aktualizacja w historii serwisu. Sprawdź
Szanujemy Twoją prywatność i przetwarzamy dane osobowe zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych. Razem z naszymi partnerami wykorzystujemy też pliki "cookie".
Zamykając ten komunikat potwierdzasz, że zapoznałeś się z polityką prywatności i akceptujesz jej treść.
  • Oszczędnie podchodzi do potępiania systemu, w którym wychowały się bohaterki, co przecież miało wpływ na to, że zamknęły się w świecie swojej wyobraźni. Wrażliwość i estetyka Smoczyńskiej zostaje zatem skonfrontowana z naszymi kubkami smakowymi i chociaż sporo elementów było świetnych, to ostatecznie widziałbym tę opowieść o siostrach Gibbons nieco inaczej.

    Więcej
  • Dzięki takim obrazom polskie rozumienie sztuki filmowej może wyjść z krajowego getta, a Polacy coraz częściej będą istnieć w innych kinematografiach w ramach realizacji koprodukcji międzynarodowych.

    Więcej
  • Cieszy nas fakt, że polska reżyserka nie tylko zabrała wschodzącą gwiazdę Hollywood do Wrocławia, ale też zrobiła z nią film na ciekawy temat, na który warto toczyć dyskusję zaraz po wyjściu z kina.

    Więcej
  • Audiowizualna otoczka, choć solidna i pociągająca, w ostateczności okazała się barierą w dotarciu do serc sióstr Gibbons.

    Więcej
  • Scenariusz nie jest idealny, ale mogę mu wybaczyć te wady, bo całość składa się na wyróżniającą się biografię. Coś czego zdecydowanie potrzebowałem. A dokładając do tego piękną stronę wizualną, otrzymujemy film, który podchodzi z szacunkiem do życia sióstr. Jest to wizja czerpiąca z ich życiowego dorobku. Fascynująca do oglądania i pokazująca, że Agnieszka Smoczyńska dalej jest jedną z najlepszych współczesnych polskich reżyserek.

    Więcej
  • Tak jak w poprzednich filmach, interesuje ją bardziej eksces niż normalizowanie, raczej queer niż straight, pytania, nie odpowiedzi. Stąd zagadka sióstr Gibbons ostatecznie nie zostanie rozwiązana, a widz pozostawiony jedynie z kilkoma wskazówkami. Ma to swój urok, ale i swoją cenę. Warto ją chyba było zapłacić.

    Więcej
  • Mieszanie technik artystycznych nadaje filmowi własnego ja, a przepiękne wizualizację tylko w tym pomagają. Poza tym jestem przekonany, że dotychczasowi fani twórczości Smoczyńskiej odbiorą ten seans pozytywnie.

    Więcej
  • Próba zrobienia z niego hymnu na cześć fantazji albo pochwały indywidualnego wyrażania siebie spełza na niczym.

    Więcej
  • To film w złym guście. Takie miałem wrażenie tym bardziej, im dalej w niego brniemy.

    Więcej
  • Te wrażliwości - tak bardzo osobne i fascynujące, niemożliwe do pochwycenia w sidła kategorii moralnych, ładu i chaosu, choroby i normalności - otrzymały wreszcie takie kulturowe opakowanie, na jakie od początku zasługiwały. Bo u Smoczyńskiej dostajemy i tę "właściwą" opowieść - chronologiczną, mającą punkty kulminacyjne, konflikty i puenty - i szereg mikroopowieści o opowiadaniu: obsesyjnym, nieznającym granic, gęstym, pożerającym cały "prawdziwy" świat i asymilującym wszystkie rodzaje sztuki.

    Więcej
  • To na pewno film intrygujący i spośród prób młodych twórców nakręcenia dzieła na Zachodzie, zdecydowanie jest najciekawszy. Miesza pokręconą wyobraźnię ze skupieniem i wrażliwością, chociaż nie zawsze jest to w równowadze. Niemniej wiele kadrów zostanie w głowie na długo po seansie.

    Więcej
  • "Najlepszy polski film roku" nie jest "polski". Dlatego jest najlepszy.

    Więcej
  • Przesyt formalizmem powoduje, że Silent Twins grzęźnie w przeciętności. Warstwa emocjonalna jest płaska, przez co redukuje więź z bohaterkami niemal do zera. Im dalej w las, tym powieki stają się cięższe, a na horyzoncie brak wolt, które pobudziłyby receptory do ich podniesienia. Wrażenia estetyczne karmią oczy, ale nie trzewia. Nie zostajemy z niczym, co dałoby nam możliwość interpretacji, analizy lub poznawczego spełnienia.

    Więcej