Nowa wersja serwisu! Listy, wideorecenzje, recenzje użytkowników, powiadomienia i wiele więcej. Sprawdź

Joanna Najbor

Krytyk
  • Ostatnio dodana recenzja: 19 września 2018 (4 dni temu)
  • Na Mediakrytyku od: 20 czerwca 2018
  • 4
    recenzje
    2 z oceną
  • 2
    pozytywne
    recenzje
  • 0
    negatywnych
    recenzji
  • 2
    recenzje
    bez oceny
  • ?
    średnia
    ocena
  • 100%
    pozytywnych
    recenzji
  • 0.5
    stopień
    odrębności

Ostatnio ocenione

Najwyżej ocenione

  • 8.0
    "Zimna wojna" wrze. "Zimna wojna" parzy. "Zimna wojna" rozpala zmysły i uśpione tęsknoty: za dawno niesłyszaną melodią, dzikim tańcem o świcie na barowej ladzie, pewnym typem kina, którego schyłek już niejednokrotnie głoszono. I w końcu - powiedzmy to wprost - za miłością, za namiętnością która zwala z nóg, do diabła!
  • 7.0
    Na szczęście reżyser Ari Aster nie zadowala się ciasnawą formą dreszczowca, szyjąc art-house'owy dramat z ambicjami o ponadczasowym znaczeniu, ładnie wpisujący się w nurt współczesnych horrorów próbujących przełamać ograny schemat, żeby dać za przykład chociażby "Coś za mną chodzi", "Zło we mnie" czy nawet "Babadook".

Najniżej ocenione

  • 7.0
    Na szczęście reżyser Ari Aster nie zadowala się ciasnawą formą dreszczowca, szyjąc art-house'owy dramat z ambicjami o ponadczasowym znaczeniu, ładnie wpisujący się w nurt współczesnych horrorów próbujących przełamać ograny schemat, żeby dać za przykład chociażby "Coś za mną chodzi", "Zło we mnie" czy nawet "Babadook".
  • 8.0
    "Zimna wojna" wrze. "Zimna wojna" parzy. "Zimna wojna" rozpala zmysły i uśpione tęsknoty: za dawno niesłyszaną melodią, dzikim tańcem o świcie na barowej ladzie, pewnym typem kina, którego schyłek już niejednokrotnie głoszono. I w końcu - powiedzmy to wprost - za miłością, za namiętnością która zwala z nóg, do diabła!

Najbardziej odrębnie ocenione

  • 7.0
    Na szczęście reżyser Ari Aster nie zadowala się ciasnawą formą dreszczowca, szyjąc art-house'owy dramat z ambicjami o ponadczasowym znaczeniu, ładnie wpisujący się w nurt współczesnych horrorów próbujących przełamać ograny schemat, żeby dać za przykład chociażby "Coś za mną chodzi", "Zło we mnie" czy nawet "Babadook".