Serwis w nowej odsłonie. Największa aktualizacja w historii serwisu. Sprawdź
Szanujemy Twoją prywatność i przetwarzamy dane osobowe zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych. Razem z naszymi partnerami wykorzystujemy też pliki "cookie".
Zamykając ten komunikat potwierdzasz, że zapoznałeś się z polityką prywatności i akceptujesz jej treść.
  • Bardzo poprawna historia kojąca smutki jak cukier, chociaż tak naprawdę składa się głównie z goryczy.

    Więcej
  • Potrafił wywołać we mnie prawdziwe, żywe i niesłabnące emocje, pozwalając zżyć się emocjonalnie z bohaterami i kibicować im w drodze ku lepszemu jutru. Ta z pozoru prosta historia, została tak dobrze poprowadzona, że momentalnie urzeka i zostaje w głowie.

    Więcej
  • Jest wyważoną i niezwykle emocjonalnie angażującą historią, w której aktorstwo odgrywa równie ważną rolę co przemyślany sposób opowiadania historii.

    Więcej
  • Solidny biograficzny dramat ze sporą dawką sarkazmu i znakomitymi kreacjami Phoenixa i Hilla.

    Więcej
  • Niebanalna opowieść, w której powaga miesza się z humorem. Wędrówka przez meandry ludzkich przywar, kłopotów i nieustanna nadzieja, że jutro będzie lepiej zostaje podana w lekkiej i przyjemnej formie.

    Więcej
  • Jeśli przymknie się oko na momenty przesadnej ckliwości, może być naprawdę niezłym wyborem, gdy mamy ochotę na klasyczną biografię człowieka zmagającego się z przeciwnościami losu. Tylko i aż poprawne wykonanie historii, reżyserowi udało się zarówno ominąć większość pułapek, jakie zastawiają takie "historie większe niż życie", jak i nie wyróżnić się niczym szczególnym na plus.

    Więcej
  • Pełna emocji opowieść o człowieku, który jak kania dżdżu łaknie samoakceptacji. Upada i wstaje, śmieje się i krzyczy. Wszystko to podane w unikalnej, słodko-gorzkiej aurze, którą Gus Van Sant kreśli tu do spółki z fenomenalnym w głównej roli Joaquinem Phoenixem.

    Więcej
  • Pozornie-niepozorny film. Tak można opisać w dużym skrócie "Bez obaw...", balansujące między powagą a żartem. I gdyby nie cudowny duet Phoenix/Hill byłaby to solidna biografia z nałogiem w tle.

    Więcej
  • Nie jest filmem wybijającym się ponad średni poziom niezależnego komediodramatu i nie jest w żadnym razie pozycją obowiązkową, ale wielbiciele gatunku, czy widzowie chcący poznać historię Callahana bez konieczności sięgania po niewydaną na polskim rynku książkę z pewnością znajdą w nim coś dla siebie.

    Więcej
  • Mimo eterycznej, Vansantowskiej aury to dość klasyczne kino biograficzne.

    Więcej
  • Stanowił miłą odmianę i chwilę oddechu od, w większości miernych, filmów konkursowych. Amerykanin stworzył obraz mieszający z dużym wyczuciem komediowe elementy ze wzruszającą historią, na której mój sąsiad sobie cicho chlipał w trakcie seansu.

    Więcej