Serwis w nowej odsłonie. Największa aktualizacja w historii serwisu. Sprawdź
Szanujemy Twoją prywatność i przetwarzamy dane osobowe zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych. Razem z naszymi partnerami wykorzystujemy też pliki "cookie".
Zamykając ten komunikat potwierdzasz, że zapoznałeś się z polityką prywatności i akceptujesz jej treść.
  • Lekki akcyjniak mający dostarczyć nam rozrywki. Nie ma tu żadnej głębszej myśli czy przesłania. Nie jest to poziom Dżentelmenów. Jeśli miałbym to do czegoś porównać, to do ostatniego jego filmu, czyli Jednego gniewnego człowieka. I nie jest to jakaś wada. Takiego filmu właśnie potrzebowałem. Kina szpiegowskiego z dużą ilością akcji i to właśnie otrzymałem.

    Więcej
  • James Bond zniknął. Jego miejsce próbuje zająć Orson Fortune, tajny agent z najnowszego filmu Guya Ritchiego

    Więcej
  • Niestety po fantastycznych "Dżentelmenach" i całkiem dobrym "Jednym gniewnym człowieku" coś się w tej reżyserskiej machinie zacięło, bo "Gra fortuny" mocno rozczarowuje.

    Więcej
  • U mnie 6,5/10, ani mocne, ani słabe - plus za to, że nie wiem ile film trwał, bo nawet gdyby trwał dwa kwadranse dłużej, to bym nie zauważył, ale też za to, że zrobić dobry kiepski film też trzeba umieć.

    Więcej
  • Nie znajdzie się w gronie największych osiągnięć brytyjskiego reżysera i scenarzysty. To jednak ciągle kino, które cieszy i zostawia daleko w tyle większość współczesnych produkcji kina sensacyjnego. Zresztą krytykowanie Guya Ritchiego byłoby ryzykowne. Facet ma czarny pas w karate...

    Więcej
  • Cechy zauważalne w "Przekręcie", "Rock'N'Rolli" bądź "Dżentelmenach" starają się o swoją obecność również tutaj, ale zostają stłumione przez rozczarowującą podstawę fabularną. Ryzykowna gra Fortune'a okazała się niefortunną rozgrywką Ritchiego.

    Więcej
  • To nie jest Guy Ritchie z gangsterskich opowieści, jednak nadal pozostaje bezpretensjonalną i dostarczającą masę przyjemności rozrywką. Ktoś powie, że Brytyjczyka stać na wiele więcej, ale nie schodzi poniżej swojego poziomu. A to potrafi niewielu reżyserów.

    Więcej