Filmweb

  • Średnia ocena: 5.8
  • Pozytywnych recenzji: 60%
  • Liczba recenzji: 547 w tym 545 z oceną
  • Liczba recenzji pozytywnych: 327
  • Liczba recenzji negatywnych: 218

Rozkład ocen

  • 10
    2
  • 9
    9
  • 8
    70
  • 7
    134
  • 6
    112
  • 5
    93
  • 4
    60
  • 3
    47
  • 2
    12
  • 1
    6

Recenzje

  • 4.0
    Sęk w tym, że "Miłość aż po ślub" nie sprawdza się też jako niezobowiązująca rozrywka: żartów tu mało, a jeszcze mniej udanych żartów. Ogląda się bez bólu, ale też bez większych komediowo-romantycznych uniesień.
  • 6.0
    Dynamiczna narracja oraz dystans do siebie i całego filmu, jaki prezentują twórcy i obsada, sprawiają, że "Jak dogryźć mafii" jest komedią głupiutką w najlepszym tego słowa znaczeniu. To obraz idealnie sprawdzający się na niezobowiązujący wypad do kina ze znajomymi.
  • 6.0
    Dla tych, którzy na poprawność polityczną reagują jak byk na płachtę, seans "Tożsamości zdrajcy" może okazać się korridą. Twórcy tak bardzo się starają, aby tylko nikogo nie urazić, że w pewnym momencie niemal usprawiedliwiają religijny ekstremizm. Spróbujcie jednak przymknąć na to oko, a otrzymacie przyjemne kino rozrywkowe dla dorosłych.
  • 8.0
    Fascynujący stop wschodniej szkoły estetyczno-narracyjnej i zachodniej wrażliwości kulturowej - w sam raz na oscarową nominację.
  • 5.0
    Lewandowski ma wiele do powiedzenia, ale często brakuje mu dyscypliny, aby zrezygnować z jakiegoś wątku dla dobra opowieści.
  • 7.0
    Przykład kina propagandowego, jakie sprawdza się najlepiej.
  • 7.0
    Uczciwy, a jednocześnie lojalny wobec swoich bohaterów dokument.
  • 5.0
    Łatwo o poczucie, że w niespełnionym "Podarować życie" jedyną wygraną okazała się Emmanuelle Seigner.
  • 6.0
    Niegroźny film z głupawym założeniem, ale nakręcony przez Aniello bez większych pretensji. Specjalistą nie jestem, ale potrafię sobie wyobrazić gorszy wieczór panieński.
  • 4.0
    Bardziej niż pełnokrwisty musical przypomina przedszkolne zajęcia z rytmiki - nie ma tu spektakularnych choreograficznych układów i perfekcyjnego wykonania, ale mali uczestnicy tanecznych pokazów bawią się bardzo dobrze. Miejmy nadzieję, że równie dobrze ubawią się także młodzi widzowie.
  • 7.0
    Nie podsiądzie raczej Pythonowskiego "Świętego Graala" na tronie najlepszego filmu inspirowanego legendami arturiańskimi. To jednak wciąż efektowny wakacyjny blockbuster z wyraźnym autorskim stemplem. Dla fanów reżysera pozycja obowiązkowa.
  • 8.0
    To nie tylko najlepsza odsłona całej serii i przeprosiny po nieudanej "dwójce", ale także mądry film o przemijaniu, na które - nawet w świecie pstrokatych i rozgadanych wyścigówek - nie ma lekarstwa.
  • 7.0
    Fragmentaryczna narracja, elipsy, przechodzenie między chwilami szczęścia i rozpaczy, gorzka egzystencjalna konkluzja upodabniają "Historię pewnego życia" do "Ostatniej rodziny". Choć film Brizé nie ma siły debiutu Jana P. Matuszyńskiego, choć pozostaje uboższy o cały szereg wątków, to jest to kawałek naprawdę dobrego kina.
  • 3.0
    Jeśli "Mumia" ma być zaproszeniem do nowego "Mrocznego Uniwersum", nie wróży to dobrze planowanej serii. Ale może następnym razem twórcy zdecydują się napisać porządny scenariusz zamiast jedynie pasożytować na popkulturowych klasykach.
  • 4.0
    Jeśli wybierzecie się na ten film bez żadnych oczekiwań, przymknięcie oko na pretekstową intrygę kryminalną, słabe CGI oraz dziury logiczne wielkości rafy koralowej, dwie godziny w klimatyzowanym kinie prawdopodobnie upłyną Wam bezboleśnie. Tempo akcji jest żwawe, soundtrack obfituje w wakacyjne hiciory, a nadmorskie plenery zapierają dech w piersiach.
  • 8.0
    Posiada pewne niedoskonałości w postaci momentami niedopracowanej, skrótowej fabuły - o szczegółach jednak nie będę pisała, by nie psuć Wam przyjemności z seansu. Bo nawet mimo tych niedociągnięć - jeśli tylko nie macie serca z kamienia - poznanie Maddy i Olly'ego będzie bardzo miłym przeżyciem. Warto sobie na nie pozwolić.
  • 6.0
    Dla młodych rodziców "Słodkich snów" może być filmem trudnym do obejrzenia. Reszta widowni jednak znajdzie wartościową pożywkę dla własnych refleksji na temat rodzicielstwa.
  • 3.0
    Nie ma to jak obśmiać słaby film w ramach innego słabego filmu.
  • 8.0
    Nastoletniość smakuje u Guðmundssona egzystencjalnym kryzysem, a reżyser zgrane tropy kina młodzieżowego przekuwa w misterne filmowe poematy: z wyczuciem balansuje na granicy komedii i dramatu społecznego, miesza nową przygodę z seksualną inicjacją, dokumentalny realizm - z subiektywną emocją.
  • 7.0
    Im bliżej końca filmu, tym większe zagrożenie dla klarowności wywodu stanowi za to nieokiełznana wyobraźnia reżysera. W obliczu natłoku ekscentrycznych gagów i absurdalnych postaci fabuła wytraca impet, a uodpornionego na opary absurdu widza zaczyna ogarniać znużenie. Nawet jeśli Mielnik w pewnym momencie gubi drogę, nie zmienia to jednak faktu, że tak oryginalnemu przewodnikowi warto wybaczyć bardzo wiele.
  • 6.0
    Oferuje przyjemną rozrywkę, która nie odmieni niczyjego życia i o której szybko się zapomni. Póki jednak trwa, wywołuje uśmiech.
  • 8.0
    W "Jak ukraść psa?" nie ma jednego, prostego morału, a "potem żyli długo i szczęśliwie" zastępuje mądra transgresja. Okazuje się, że dojrzałe kino dla dzieci potrafi opowiadać o poważnych sprawach bez cienia fałszu i panoszącej się naiwności.
  • 3.0
    Nie próbuje nawet udawać, że jest czymś więcej niż bałtycką wariacją na temat "Funny Games". Klimat opresji i zamknięcia buduje się tutaj za pomocą tych samych zimnych, laboratoryjnych kadrów, betonowych wnętrz i wypranych z emocji twarzy. Jeśli jednak u austriackiego mistrza działają one w funkcji wizualnego dopełnienia dla buzującej, gęstej treści, to w "Grze pozorów" król bez żenady świeci gołym tyłkiem.
  • 6.0
    Trzyma poziom, o co dbają profesjonaliści Jessica Chastain i John Madden.
  • 7.0
    Kino mądre i pełne wrażliwości.
  • 5.0
    Z petardy w postaci potężnej superbohaterki i w gruncie rzeczy poruszającej historii z morałem twórcom "Wonder Woman" udało się wykrzesać jedynie kilka iskier. Nie są to prawdziwe fajerwerki, ale - w zależności od oczekiwań - na udane widowisko tyle może wystarczyć.
  • 5.0
    Zgrabne, dowcipne zakończenie wywołuje uśmiech, ale gdy minie przychodzi refleksja, co tak naprawdę udało się powiedzieć w tym filmie. Historia miłości zwyciężającej wszelkie przeszkody jest wzruszająca, ładna, ciepła, ale też koniec końców banalna, co najmniej tak samo jak "Podwójne życie Weroniki".
  • 5.0
    Wbrew pastelowemu sztafażowi sporo tutaj zupełnie niedziecięcej melancholii. Dlatego warto się zastanowić, czy najmłodszym nie lepiej zaserwować klasycznego serialu.
  • 7.0
    Na film Scherfig możecie bez obaw zabrać zarówno drugą połówkę, rodziców jak i dziadków. To rzadki dziś okaz kina rozrywkowego, które w harmonijny sposób łączy ironiczny humor, wzruszenia oraz parę niegłupich refleksji.
  • 8.0
    Cudownie sfotografowana, utrzymana w konwencji eleganckiego thrillera perełka.
  • 7.0
    Oddaję "Dzikiej" co dzikie - już dawno nie widziałem filmu, który w tak przemyślany sposób pokazywałby środkowy palec najgłębiej zakorzenionym zakazom kulturowym.
  • 5.0
    Większość zarysowanych przez Hadera sytuacji wisi w próżni, jakby reżyser nakreślił je w formie pobieżnego szkicu i oczekiwał, że dalej będą kiełkować samoistnie. Nic z tego. Znajdziemy tu wprawdzie kilka zabawnych scen i parę dających do myślenia momentów, ale to zdecydowanie zbyt mało, żeby przedstawić przekonujący portret zmierzchającego stylu życia austriackich mieszczuchów.
  • 6.0
    Cały film gęsty jest od podobnie dziwnych zachowań, niedopowiedzeń, urwanych wątków. Balansuje na cienkiej granicy między absurdem a bełkotem, robi wrażenie dziurawego, niekonsekwentnego. Jest obły, niepomocny, jakby autystyczny.
  • 3.0
    Dreszczowiec bez dreszczy, niepoważna historia na poważny temat. Miało być aktualnie, wyszło protekcjonalnie.
  • 8.0
    Ukłony w stronę starych fanów są głębokie jak nigdy dotąd, ale połączenie ich z nowymi wątkami bywa w "Zemście Salazara" tak zgrabne, że wciąż chce się zostać na ich okręcie, chłonąc chciwie każdy podmuch wiatru czy odór oddechu nieumarlaka.
  • 2.0
    Prosta sprawa z filmami typu "Teraz i w godzinę śmierci", bo spodobają się tym, którym mają się spodobać, a pozostali nie mają czego w nich szukać.
  • 7.0
    Zamiast rościć sobie prawa do uogólnień, "24 tygodnie" prezentują możliwie pogłębioną analizę jednostkowego przypadku.
  • 7.0
    Kawałek bezpretensjonalnego kina o dojrzewaniu do odpowiedzialności i ciągłym przewartościowywaniu życiowych priorytetów. Bez chusteczek się nie obejdzie.
  • 7.0
    Choć brzmi to jak garść stereotypów, jak lament odklejonego starca nad "upadkiem obyczajów", Malick zbawia swoje diagnozy stylem opowiadania.
  • 3.0
    Jeśli więc nie jesteście na tyle dojrzali, by pamiętać czasy triumfów Orłów Górskiego, niełatwo będzie się tu Wam czymkolwiek ekscytować. Na pocieszenie pozostaną eleganckie zdjęcia Michała Englerta, przyzwoita stylizacja na lata 70. oraz niezła obsada na drugim planie. Potraktujcie to jako honorową bramkę w tym przegranym meczu.
  • 5.0
    W równym stopniu nostalgiczna podróż, co część wieloletniego ekonomicznego planu - to dzieło będące owocem resentymentu reżysera, nieudana próba przepisania sagi językiem popfilozofii, a jednocześnie utrzymania jej w gatunkowych ryzach.
  • 4.0
    Zaledwie odtwórcza opowieść, jaką widzieliśmy w kinie już wiele razy. Mało wymagającym widzom może to wystarczyć, ale biorąc pod uwagę, że oryginalne animacje wciąż nie straciły na wartości, trudno znaleźć powód, by zadowalać się półproduktami.
  • 5.0
    Plusem filmu Butlera jest ścieżka dźwiękowa. Reżyser ma niezłe ucho, dzięki czemu wybrana przez niego muzyka robi dużo w budowaniu odpowiedniego klimatu. To za jej sprawą "Piękny drań" wydaje się miłym, optymistycznym filmem, który warto obejrzeć w kinie. A że wrażenia te są ulotne i raczej mało komu obraz zapisze się na dłużej w pamięci? Cóż, w tym przypadku nie jest to aż tak istotne.
  • 6.0
    Bardziej interesujący niż sztuka, na jakiej został oparty - pobudza intelektualnie i jest bogaty w konteksty, ale jako dzieło filmowe nie wypada tak dobrze. Niemniej warto o nim rozmawiać. Na seansie trzeba się jednak przemęczyć na dłużyznach.
  • 6.0
    Pierwszy pełnometrażowy film Rafała Kapelińskiego - nawet jeśli nie do końca spełniony - zasługuje na szacunek, a pod kilkoma względami stanowi także obietnicę przyszłych sukcesów reżysera.
  • 5.0
    Nie wystarczy czuć filmową formę, trzeba jeszcze coś wiedzieć o świecie. Kino to nie Instagram - ładne obrazki nie wystarczą.
  • 3.0
    Okazało się niespełnionym melodramatem i mało satysfakcjonującym naświetleniem tematu ludobójstwa Ormian. Choć to ostatnie i tak pozostaje jedyną pozytywną wartością filmu.
  • ?
    Choć istnieje dużo zgrabniej opowiedzianych, mądrzejszych i ciekawszych plastycznie animacji, "Riko prawie bocian" zasługuje na Waszą uwagę. W niszy średniobudżetowych, europejskich animacji, które ani nie obrażają naszej inteligencji, ani nie działają jak środek nasenny, wyróżnia się mądrym przesłaniem oraz bohaterami z nieco innej, psychodelicznej bajki.
  • 5.0
    Reżyserka Maria Schrader zrealizowała boleśnie nijaki film o pisarzu słynącym, o ironio, z tworzenia wybitnych książek biograficznych.
  • 7.0
    Patrząc na "Numer 7" w zupełnym oderwaniu od jego książkowego pierwowzoru i bliźniaczej holenderskiej produkcji, jest to film spełniający w satysfakcjonujący sposób oczekiwania niewybrednych widzów.
  • 7.0
    Nie jest może tak równym filmem jak oryginał. Intryga wydaje się tym razem pretekstowa, a w środkowym akcie wyraźnie siada tempo akcji. Słabości z nawiązką wynagradza jednak wyśmienity finał, który w równym stopniu zachwyci miłośników ekranowych rozrób jak i melodramatów.
  • 7.0
    Reżyser-debiutant z ironicznym wyczuciem zaprzęga horrorowe klisze w służbie społecznej satyry na współczesną Amerykę.
  • 7.0
    W myśl zasady, że lepsze jest wrogiem dobrego, twórcy "Wybawienia" nie majstrują przy formule cieszącej się od lat popularnością wśród widzów i czytelników. Ich film to jeszcze jeden zimny niczym arktyczne powietrze dreszczowiec z obyczajowym pazurem.
  • 4.0
    Marszewski stawia ciekawe pytania, lecz gdy tylko skupia się na jakimś wątku, w paradę wchodzą mu znoszące się estetyki i konwencje. Skóra i motor nie pasują do piachu i łez, nowa fala do starego kina, a w szaleństwie powinno być jednak trochę więcej metody.
  • 5.0
    Read nie do końca korzysta z tego potencjału, raczej ślizga się po powierzchni - pozwala dojść do głosu oficjalnym narracjom, wskrzesza medialne archiwa, ale głębiej nie drąży. Tak jakby Anglikowi zabrakło woli albo odwagi, żeby zmierzyć się ze wschodnim Molochem.
  • 4.0
    Szkoda więc, że pod efektowną zasłoną kryje się wątła i niezbyt angażująca fabuła, żerująca w dodatku na autentycznej tragedii.
  • 4.0
    Dotyka traum swojego bohatera, rezonując emocjonalnie z widzami. Ale w zbyt wielu momentach oferuje banał i błędne artystyczne wybory.
  • 6.0
    Są tym, czym mieli być, z całym dobrodziejstwem inwentarza.
  • 7.0
    W "Porto" nie sposób się nie zakochać.
  • 6.0
    Chociaż trzeba przyznać, że ten mało oryginalny pomysł jest zwykle niezawodnie zabawny, to jednak pula trafionych dowcipów szybko się wyczerpuje i z czasem "Dzieciak rządzi" staje się nudny.
  • 5.0
    Ważne obserwacje reżyser zawiera jednak w bardzo lekkiej, bezpretensjonalnej formie. Trochę szkoda, że zamiast postawić na ciekawszą intrygę twórcy poprzestali na ciągu dość luźno powiązanych humorystycznych gagów, jakby nie ufali do końca w zdolność koncentracji uwagi u współczesnych kilkulatków.
  • 5.0
    Emocje z tekstów The Cure czy Joy Division zdecydowanie lepiej oddają trudy dojrzewania niż wszystkie letnie obrazki - pocztówki z wakacji młodości - które zaserwowali nam brazylijscy filmowcy.
  • 7.0
    Stanowi angażującą emocjonalnie opowieść o jednostce uwikłanej wbrew woli w rozgrywkę potężniejszych sił.
  • 5.0
    Doceniam ciekawy filmowy obraz Wiednia, robotę operatora i aktorów z Schurawlow na czele. Sympatyzuję z tym, jak film porusza trudne polityczne i społeczne kwestie w gatunkowej formule, z jego feministycznym przesłaniem. Tym bardziej żałuję, że na koniec mogę tylko powiedzieć "wszystko dobrze, szkoda tylko, że bez sensu".
  • 1.0
    Fabularnie niedogrzany i stylistycznie przestrzelony.
  • 8.0
    Są chyba najbardziej optymistycznym filmem Bornedala. I z całą pewnością jednym z jego najlepszych.
  • 4.0
    Kontr-ewolucję bohaterki obserwowałem z rosnącym przerażeniem - z ciętych ripost Carrie, które budują klimat pierwszych partii filmu, zostaje w efekcie cienka powłoczka ironii. Nieoczywisty humor pożera bakcyl sentymentalnego kiczu - i to kiczu najgorszego sortu, rodem z bożonarodzeniowych produkcyjniaków, gdzie osobowość i temat giną pod naporem pojednania i "unormalnienia".
  • 7.0
    Sprawia wrażenie szpetnej i odpychającej, ale przez to boleśnie autentycznej.
  • 10.0
    Zapewne znajdzie się niewielu chętnych na doświadczenie tego, co oferuje łotewska reżyserka. Jednak ci, którzy się na to odważą, mogą wyjść odmienieni.
  • 7.0
    Jest filmem skromnym, ale spełnionym, bo jego reżyserka od początku do końca pozostała wierna swoim założeniom. Jest więc też filmem odważnym.
  • 6.0
    Choć nie sposób nie docenić sprytu reżyserki, która sprawnie uniknęła zadawania pytań na temat tego, kim "naprawdę" była kobieta kryjąca się za pseudonimem Dalida, to jednak trudno nie mieć poczucia niedosytu. Biografia artystki obfituje bowiem w wydarzenia, które aż proszą się o głębszą analizę, o zastanowienie się, dlaczego do nich doszło, czemu Iolanda Cristina Gigliotti dokonała takich a nie innych wyborów.
  • 6.0
    Rzecz zawieszona na granicy ekstrawaganckiego kina akcji oraz fantastyki naukowej z ambicjami, o niższej temperaturze i wolniejszym rytmie niż większość hollywoodzkich superprodukcji.
  • 4.0
    Irytuje, bo jest filmem straconej szansy - co boli tym bardziej, że raz za razem na horyzoncie majaczy jakiś udany pomysł.
  • 4.0
    Niestety, jeśli przyłożymy do filmu matrycę kina grozy, "Baba Jaga" to rzecz poniżej średniej. Caradog James nie potrafi zbudować i utrzymać napięcia, inscenizatorem jest przeciętnym, zaś w jego arsenale środków stylistycznych nie znajdziemy nic ciekawego.
  • 6.0
    Ważkość przesłania, jakość realizacji oraz niewielki ciężar gatunkowy filmu raczej nie zapewnią bohaterowi miejsca w panteonie legend animacji. Ale pamiętajmy, że to wyluzowany i bezpretensjonalny zwierzak, który zna swoje miejsce na kwadracie. I warto złożyć mu przedświąteczną wizytę.
  • 6.0
    Choć podczas seansu "Life" nuda nam nie grozi, zamiast niej pojawia się znużenie wywołane nadmiarem akcji i jej przewidywalnością. Bo filmowa dramaturgia z czasem staje się zbyt mechaniczna, a opowieści brakuje twistu, który nadałby tej opowieści nową energię.
  • 6.0
    Niezły film. Spełnia swoją rolę jako origin story.
  • 6.0
    Zarazem wykorzystuje familijny schemat podróży przez magiczną krainę, jak i frapująco wywraca stereotypy opowieści dla najmłodszych.
  • 4.0
    Gotowemu filmowi można zarzucić znacznie więcej niż tylko nieuzasadnione niczym użycie trójwymiaru.
  • 7.0
    Debiutującemu reżyserowi Thomasowi Kruithofowi udało się nie tylko nie popaść w przesadę, lecz nawet nasycić podjętą tematykę paradoksalną subtelnością. Sekret sukcesu tkwi głównie w umiejętnym doborze bohatera.
  • 5.0
    Choć "Azyl" nie będzie kamieniem milowym w filmowych obrazach Zagłady i wojny, choć przedstawia do bólu przesłodzoną i wygładzoną wizję historii, choć twórcy popełniają błędy - to broni się filmowo i ideowo.
  • 5.0
    Prawdopodobnie bardziej doświadczony reżyser zdołałby przetopić wymienione składniki fabuły w filmowy metal szlachetny. Twórca "Syriany" miota się tymczasem na lewo i prawo, próbując trafić we właściwą tonację. W efekcie inspirowane niesamowitą autentyczną historią "Gold" ogląda się przez większość seansu na zimno, z nutą lekkiego zniecierpliwienia.
  • 3.0
    Ugina się pod ciężarem ambicji twórców i pozuje na opowieść o dolach i niedolach współczesnych trzydziestoparolatków. Ale nawet jeśli założenia były słuszne, reżyserska indolencja oraz dubbing z piekła rodem unieważniają ich sens.
  • 3.0
    Powielają wszystkie błędy tzw. kina dla młodzieży - nie traktują wystarczająco poważnie zarówno filmowego medium, jak i nastoletniego widza.
  • 7.0
    Sądząc po efekcie, jaki udało się uzyskać Condonowi, można sądzić, że odświeżanie niektórych historii ma sens. Dzięki nowej - bardziej efektownej i bardziej widowiskowej formie - jedna z najpiękniejszych bajek Disneya ma szansę zdobyć miłość kolejnego pokolenia widzów.
  • 4.0
    Zamiast pełnokrwistym społecznym dramatem okazuje się jedynie pocztówką z życiowego piekła zaludnianego przez dwunożne potwory. I choć opowiadana historia inspirowana jest prawdziwymi wydarzeniami, koniec końców w "Stadzie" brakuje zarówno prawdy życia, jak i prawdy ekranu.
  • 5.0
    Za "Wyklętym" ciągnie się fama dzieła subtelnego i zniuansowanego. Ale jeśli denuncjujący bohatera Żyd nazywa się Bauman, zaś lewicowa publicystyka znieważa w telewizji partyzantów, to wiedzcie, że jesteśmy co najwyżej w połowie drogi.
  • 3.0
    Zamiast wściekłości mamy tu raczej poczucie taplania się we własnym sosie, jałowego grymaszenia - dokładnie takiego, na jakie stać bohatera, z minuty na minutę coraz bardziej żałosnego. "Wściekłość" nie broni się więc jako zapis drogi krzyżowej Adama, bo twórcom nie udaje się go w naszych oczach uczłowieczyć ani rozgrzeszyć.
  • 7.0
    Naiwny uniwersalizm Rossa nie boli - film ma swoją kompozycyjną "gęstość", dwie godziny mijają w dziwnym odbiorczym ferworze, w całkowitym oddaniu bohaterom i ich niekonwencjonalnej wrażliwości.
  • 7.0
    Piękny film, w którym jest po prostu dużo prawdy i mnóstwo zaraźliwej energii.
  • 7.0
    Ma potencjał, by otworzyć widzom głowę na nowe perspektywy tego, czym jest ruch. I przy okazji - pozwala lepiej zrozumieć i docenić sztukę, którą zajmuje się jego bohater. Trudno o lepszy komplement dla filmu o tańcu.
  • 6.0
    Jest mocnym obrazem jednostek doświadczających świata w sposób nienormatywny. Są nie tyle chore, ile nieprzystosowane do funkcjonowania wśród praw narzuconych przez "zwyczajnych" ludzi.
  • 8.0
    Blisko dwugodzinny rollercoaster atrakcji łączący w idealnych proporcjach wysokooktanową akcję, ducha przygody oraz szczyptę makabry. Potworny zwierzyniec prezentuje się nad wyraz okazale, spece od montażu i efektów specjalnych zasłużyli na nominację do Oscara, a wiele skomponowanych z malarskim zacięciem kadrów zasługuje na oprawienie w ramkę.
  • 7.0
    Pełna jest magicznych wierzeń mających korzenie w kulturach z różnych części świata - jest tu wiara w przeznaczenie, opatrzność, intuicję, wybrańca losu, sprawczą moc snów i potężną siłę płynącą z pewności siebie. Świat przedstawiony w "Muniu" jest do tego bogaty w szczegóły i zachwycająco piękny!
  • 3.0
    Nieudolność reżysera powoduje więcej szkód niż pożytku. Pokazuje on chrześcijan jako naiwnych zaklinaczy rzeczywistości, którzy ulegają złudzeniom, ponieważ te są pięknie serwowane. Trywializuje to mądrość, którą naprawdę można byłoby w filmie odnaleźć, gdyby tylko twórcy potrafili nadać historii więcej naturalności i lekkości.
  • 7.0
    Emocjonalna siła "Światła i cienia" bierze się z jego intensywności, rozpiętej gdzieś między katatonicznym milczeniem straumatyzowanej pacjentki i zduszonym, niemym krzykiem tej stawiającej diagnozę własnemu życiu.
  • 8.0
    Hipnotyzująca tajemniczość "Zła we mnie" bierze się stąd, że Perkins raz za razem wysyła nam sprzeczne sygnały, wywołując do tablicy kolejne klasyczne horrorowe tropy.
  • 4.0
    Mimo starań wielu zdolnych zespołów z różnych części świata studio Disneya - z dywizją Pixara na czele - wciąż pozostaje bezkonkurencyjne na polu animacji komputerowej. I o ile argument dysproporcji budżetowych jest zasadny, zaś w filmie znajdziemy sporo ciekawych pomysłów, z efektownym gatunkowym sztafażem na czele, o tyle trudno przymknąć oko na realizacyjną mizerię oraz niewystarczającą troskę o najmłodszego odbiorcę.
  • 4.0
    Doskonały zwiastun serialu, nawet jeśli jest niezwykle długi.
  • 6.0
    Nie uświadczycie typowych dla współczesnego kina familijnego wizualnych fajerwerków i eksplozji akcji. Będą za to przyzwoite wstawki musicalowe, delikatny humor oraz miła dla oka dwuwymiarowa animacja, która wiernie odwzorowuje styl rysowania Westendorp.