Obserwuj

Wojciech Tutaj

UWAGA! Jeżeli jesteś Wojciech Tutaj, to możesz uzyskać dostęp do panelu administracyjnego krytyka (umożliwia m.in. dodawanie bieżących i archiwalnych recenzji). Skontaktuj się z nami lub dowiedz się więcej.
  • Średnia ocena: 7.6
  • Pozytywnych recenzji: 100%
  • Liczba recenzji: 5 w tym 5 z oceną
  • Liczba recenzji pozytywnych: 5
  • Liczba recenzji negatywnych: 0
  • Średnio ocenia: 0.7 wyżej niż inni krytycy
  • Poziom ocen: 100% wyżej, 0% niżej, 0% tak samo jak inni krytycy
  • Najwyższa ocena: 8.5 dla W ułamku sekundy
  • Najniższa ocena: 6.0 dla Na mlecznej drodze
  • Najbardziej odrębna ocena: 8.0 dla Viktoria

Recenzje

  • 7.8
    8.0

    Wieża. Jasny dzień 2017

    Jagoda Szelc zaczerpnęła z najlepszych wzorców, ale ani nie wykonała taniej podróbki, ani nie próbowała dokonywać przełomów, co poskutkowało stworzeniem hipnotyzującego i wielowymiarowego kina gatunkowego, z którego możemy być dumni.
  • 7.6
    8.5

    W ułamku sekundy 2017

    Współpraca jednego z najciekawszych współczesnych twórców niemieckich i doświadczonej Kruger zaowocowała najlepszym, obok Głową w mur, dziełem w dorobku artysty. Tym bardziej dziwi więc brak nominacji do Nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej. W natłoku przedoskarowych premier warto jednak znaleźć czas na kino tak przemyślane, wnikliwe, ocierające się o miano wybitnego.
  • 6.4
    8.0

    Viktoria 2014

    Vitkova próbuje jak najwięcej opowiadać samym obrazem, korzystając przy tym z fascynujących metafor, a przez to daje dostatecznie głośno wybrzmieć wszystkim emocjom, których bohaterowie nie potrafią sami wyrazić.
  • 5.8
    6.0

    Na mlecznej drodze 2016

    Z pewnością nie należy do największych dzieł Kusturicy i dla kogoś, kto pierwszy raz spotka się z jego twórczością, okazać się może mocno rozczarowujące. Nie sposób jednak odmówić mu specyficznego uroku, który uczynił z twórczości artysty osobne zjawisko na filmowej mapie i także teraz daje nam wiele nieskrępowanej radości.
  • 6.7
    7.5

    Rodzina na sprzedaż 2017

    Chociaż w ostatnim akcie filmu Lerman idzie trochę za daleko i może zostać przez niektórych posądzony o zbyt bujną wyobraźnię, udaje mu się błyskotliwie domknąć opowieść. Zaskakująco odwraca role i przekonuje, że prawdziwe macierzyństwo zaczyna się dopiero wtedy, kiedy to, co najlepsze dla dziecka staje się absolutnym priorytetem.