Łukasz Muszyński

  • Średnia ocena: 6.1
  • Pozytywnych recenzji: 69%
  • Liczba recenzji: 87 w tym 87 z oceną
  • Liczba recenzji pozytywnych: 60
  • Liczba recenzji negatywnych: 27

Szczegóły

Rozkład ocen

  • 10
  • 9
    4
  • 8
    10
  • 7
    21
  • 6
    25
  • 5
    15
  • 4
    6
  • 3
    4
  • 2
    1
  • 1
    1

Recenzje

  • 7.0
    Na tegorocznym festiwalu Kino Dzieci film Nørgaarda nieprzypadkowo zgarnął nagrody i od małoletniej publiczności, i dorosłego jury. "Villads" łączy pokolenia.
  • 3.0
    Bez dobrego scenariusza Alfredson i jego aktorzy nie mają wielkiego pola manewru.
  • 6.0
    Dzieciaki, które czekały na możliwość zobaczenia ulubionych bohaterek na dużym ekranie, nie powinny być jednak rozczarowane.
  • 4.0
    Mimo wszystko radziłbym nie traktować "Botoksu" jako kompendium wiedzy o rodzimej służbie zdrowia. W optyce reżysera każda incydentalna patologia wydaje się bowiem normą, a jedno zgniłe jabłko - całym sadem.
  • 6.0
    W efekcie bohaterowie zarażają swoim znudzeniem publikę, a film robi się równie jałowy co świat, który opisuje. Po seansie pod powiekami zostają przede wszystkim świetne role młodych naturszczyków oraz wykreowana z pomocą polskiej operatorki Moniki Lenczewskiej plastyczna wizja konającej niewinności.
  • 7.0
    Dzieło Vaughna ma w sobie jednak tyle bezpretensjonalności i dystansu, że trudno się na nie boczyć. "Złoty krąg" to solidna angielska robota.
  • 6.0
    Za dużo tu czerni i bieli, a za mało szarości. Postacie dorosłych wydają się jednowymiarowe, a autorski pesymizm niemal do samego końca nie zostaje rozrzedzony choćby odrobiną światła. W efekcie powstał film szlachetny i smutny, ale skażony grzechem oczywistości.
  • 7.0
    Reżyser nie pozwala sobie na szczęście na tani sentymentalizm i naiwność. "Sweet Country" to nie jest kraj dla dobrych ludzi.
  • 8.0
    Doceniam inscenizacyjną biegłość reżysera, biję pokłony przed odwagą i poświęceniem Lawrence. "mother!" największe wrażenie robi jednak wtedy, gdy twórcy sugerują ewentualne interpretacje, a nie wbijają je do głowy młotem pneumatycznym.
  • 9.0
    Tym, co czyni ten film wyjątkowym, jest jednak empatia twórcy. McDonagh może puszczać oko do kinomanów, zderzać śmiertelną powagę z groteską, ale na końcu i tak najważniejsi są dla niego bohaterowie.
  • 6.0
    Frears do spółki ze scenarzystą Lee Hallem wrzuca do jednego garnka sporo pomysłów. Choć nie wszystkie udało im się wyważyć w idealnych proporcjach, film nie rozczaruje raczej fanów talentu reżysera.
  • 7.0
    Clooney nie tylko świetnie prowadzi swoją obsadę. Potrafi również z talentem budować napięcie, a także gładko łączy ze sobą wewnątrz jednej sceny powagę z absurdem.
  • 7.0
    To ten rodzaj kina, na którym dobrze będą bawić się przedstawiciele kilku pokoleń.
  • 8.0
    Okaże się prawdopodobnie największym sukcesem artystycznym w karierze Meksykanina. Nominacje do Oscara za scenografię, zdjęcia czy charakteryzację wydają się formalnością podobnie jak laury dla obsady.
  • 7.0
    Ekscentryczny komediodramat, który w lekkim tonie mówi o sprawach wagi ciężkiej. Portretuje pełną podziałów Amerykę oraz jej niedomagającą klasę średnią, w duchu klasyków egzystencjalizmu pyta o rozterki współczesnego człowieka, a na dokładkę snuje rozważania o dalszych losach naszej planety. Wbrew miniaturowemu tytułowi ambicje reżysera są więc całkiem spore.
  • 6.0
    Przyzwoite aktorstwo odtwórców głównych ról, niezłe tempo akcji oraz elegancko sfotografowane plenery Paryża i Hagi. Poza tym umówmy się - każda komedia romantyczna, której bohaterowie mają więcej niż 30 lat i nie wyglądają jak modele z okładki "ELLE", zasługuje na uwagę.
  • 6.0
    Być może to po prostu znak czasów - nasza ponura rzeczywistość nie do końca przystaje do konwencji poczciwego kina sensacyjnego sprzed lat.
  • 7.0
    W tej fascynującej scenerii Leitch puszcza w ruch kolejne karuzele akcji, po obejrzeniu których będziecie musieli szukać szczęk pod fotelami. Achtung, Baby!
  • 7.0
    Naprawdę zabawna komedia. Twórcy inteligentnie bawią się stereotypem Francuzów jako niestrudzonych wiarołomców, bajeczne plenery Riwiery idealnie współgrają z wakacyjną aurą za murami kina, a drugi plan na czele Didierem Bourdonem dokazuje na całego.
  • 7.0
    Fanów usatysfakcjonuje, nieprzekonanych nie przekona, a bogatych producentów uczyni jeszcze bogatszymi.
  • 6.0
    Oglądając "Voltę", nietrudno zauważyć, że jej autora uwiera otaczająca rzeczywistość. Na nerwy działają mu choćby ogłupiające programy telewizyjne, politycy-populiści, a także ludzie, którzy bezrefleksyjnie czerpią wiedzę o świecie z wyszukiwarek internetowych.
  • 6.0
    Scenariuszowe niedoróbki nie są jednak w stanie przysłonić świetnej roboty żeńskiej części obsady, zwłaszcza Florence Pugh i Naomi Ackie. Bezbłędne są również będące świadectwem malarskiej wrażliwości zdjęcia Ariego Wegnera oraz ascetyczna, potęgująca wrażenie zniewolenia scenografia.
  • 6.0
    Dla tych, którzy na poprawność polityczną reagują jak byk na płachtę, seans "Tożsamości zdrajcy" może okazać się korridą. Twórcy tak bardzo się starają, aby tylko nikogo nie urazić, że w pewnym momencie niemal usprawiedliwiają religijny ekstremizm. Spróbujcie jednak przymknąć na to oko, a otrzymacie przyjemne kino rozrywkowe dla dorosłych.
  • 7.0
    Nie podsiądzie raczej Pythonowskiego "Świętego Graala" na tronie najlepszego filmu inspirowanego legendami arturiańskimi. To jednak wciąż efektowny wakacyjny blockbuster z wyraźnym autorskim stemplem. Dla fanów reżysera pozycja obowiązkowa.
  • 4.0
    Jeśli wybierzecie się na ten film bez żadnych oczekiwań, przymknięcie oko na pretekstową intrygę kryminalną, słabe CGI oraz dziury logiczne wielkości rafy koralowej, dwie godziny w klimatyzowanym kinie prawdopodobnie upłyną Wam bezboleśnie. Tempo akcji jest żwawe, soundtrack obfituje w wakacyjne hiciory, a nadmorskie plenery zapierają dech w piersiach.
  • 7.0
    Na film Scherfig możecie bez obaw zabrać zarówno drugą połówkę, rodziców jak i dziadków. To rzadki dziś okaz kina rozrywkowego, które w harmonijny sposób łączy ironiczny humor, wzruszenia oraz parę niegłupich refleksji.
  • 3.0
    Jeśli więc nie jesteście na tyle dojrzali, by pamiętać czasy triumfów Orłów Górskiego, niełatwo będzie się tu Wam czymkolwiek ekscytować. Na pocieszenie pozostaną eleganckie zdjęcia Michała Englerta, przyzwoita stylizacja na lata 70. oraz niezła obsada na drugim planie. Potraktujcie to jako honorową bramkę w tym przegranym meczu.
  • 7.0
    Nie jest może tak równym filmem jak oryginał. Intryga wydaje się tym razem pretekstowa, a w środkowym akcie wyraźnie siada tempo akcji. Słabości z nawiązką wynagradza jednak wyśmienity finał, który w równym stopniu zachwyci miłośników ekranowych rozrób jak i melodramatów.
  • 7.0
    W myśl zasady, że lepsze jest wrogiem dobrego, twórcy "Wybawienia" nie majstrują przy formule cieszącej się od lat popularnością wśród widzów i czytelników. Ich film to jeszcze jeden zimny niczym arktyczne powietrze dreszczowiec z obyczajowym pazurem.
  • 4.0
    Szkoda więc, że pod efektowną zasłoną kryje się wątła i niezbyt angażująca fabuła, żerująca w dodatku na autentycznej tragedii.
  • 5.0
    Prawdopodobnie bardziej doświadczony reżyser zdołałby przetopić wymienione składniki fabuły w filmowy metal szlachetny. Twórca "Syriany" miota się tymczasem na lewo i prawo, próbując trafić we właściwą tonację. W efekcie inspirowane niesamowitą autentyczną historią "Gold" ogląda się przez większość seansu na zimno, z nutą lekkiego zniecierpliwienia.
  • 8.0
    Blisko dwugodzinny rollercoaster atrakcji łączący w idealnych proporcjach wysokooktanową akcję, ducha przygody oraz szczyptę makabry. Potworny zwierzyniec prezentuje się nad wyraz okazale, spece od montażu i efektów specjalnych zasłużyli na nominację do Oscara, a wiele skomponowanych z malarskim zacięciem kadrów zasługuje na oprawienie w ramkę.
  • 6.0
    Nie uświadczycie typowych dla współczesnego kina familijnego wizualnych fajerwerków i eksplozji akcji. Będą za to przyzwoite wstawki musicalowe, delikatny humor oraz miła dla oka dwuwymiarowa animacja, która wiernie odwzorowuje styl rysowania Westendorp.
  • 7.0
    Skuteczne lekarstwo na nudę w mainstreamowym kinie grozy.
  • 5.0
    Z artystycznego punktu widzenia utwór Ludwiga trudno bowiem zaliczyć do udanych. To kino, któremu obce są niuanse, wypełnione po brzegi oczywistymi metaforami i papierowymi dialogami.
  • 9.0
    Jeśli produkcja Warner Bros. miała być formą przeprosin za "Świt sprawiedliwości" i "Legion samobójców", to jestem nimi w pełni usatysfakcjonowany. I nie mam nic przeciwko, by całe ekranowe uniwersum DC Comics zostało zbudowane z klocków Lego.
  • 8.0
    Choć traktuje o najsłynniejszym barze szybkiej obsługi, samo celuloidowym fast foodem z pewnością nie jest.
  • 5.0
    Lista usterek w filmie jest długa: spisana na kolanie fabuła, nierówno tempo akcji, drętwy humor sytuacyjny, marnujący się na trzecim planie utalentowani aktorzy pokroju Danny'ego Glovera i Amy Ryan.
  • 6.0
    Spełnia jednak swoją edukacyjną funkcję, a para tytułowych bohaterów granych przez Eliasa Søvolda-Simonsena i Norę Amundsen wypada nad wyraz sympatycznie. Jak mawiał klasyk: prostota nie prostactwo, szacunek budzi.
  • 6.0
    Øvredal to sprawny rzemieślnik z polotem odkurzający chwyty z rekwizytorni kina grozy. W trakcie seansu nie zabraknie gore, wałęsających się zombie, złowieszczych odgłosów dobiegających z najciemniejszych zakątków kadru oraz dziecięcych piosenek, których słuchanie przyprawi Was o nerwicę.
  • 5.0
    Otwiera różne furtki interpretacyjne, a zarazem wydaje się niespełniony, obdarty z tajemnicy i zupełnie nieangażujący emocjonalnie.
  • 4.0
    Ponaddwugodzinny seans nie przyprawia o ból krzyża, nie wprawia w zażenowanie, ale nie dostarcza też większej frajdy.
  • 5.0
    Ostatecznie film Tylduma broni się właśnie dzięki obsadzie. Lawrence i Pratt są nie tylko niezłymi aktorami, ale stanowią też wdzięczny, obdarzony naturalną chemią duet.
  • 5.0
    Obraz ładny i szlachetny w zamyśle, ale pozbawiony emocjonalnego jądra.
  • 5.0
    Brakuje tylko pierwiastka wynoszącego film Fransa Weisza ponad przeciętność.
  • 6.0
    Skromna, słodko-gorzka historia, której siłą są wiarygodne kreacje aktorskie, pełne wigoru dialogi oraz nastrój.
  • 8.0
    W warstwie wizualnej "La La Land" ociera się o arcydzieło. Zachwycają piruety kamery, soczyste nasycone kolory, dopracowana choreografia i eleganckie kostiumy.
  • 3.0
    Jeśli reżyser "Niesamowitej historii" pragnął tylko wykuć pisarzowi celuloidowy pomnik, z pewnością mu się to udało. Jeśli jednak marzył o tym, by przy okazji zrobić kino rozrywkowe dla szerokiej publiczności, najwyraźniej wszechświat miał w tym czasie ważniejsze rzeczy na głowie.
  • 6.0
    Chcieliby się znaleźć na półce z podpisem "instant classic", a lądują w przegródce "przyjemne patrzydło". Za dużo tu artystycznej kalkulacji, za mało serca i autentycznych wzruszeń. Film nikomu nie przynosi jednak ujmy.
  • 8.0
    Dwie godziny spędzone w towarzystwie księżniczki i wojownika sprawią, że jesienna deprecha nie będzie miała do Was startu.
  • 8.0
    Brawurowa mieszanka melodramatu, dreszczowca i kina zemsty.
  • 5.0
    Niby obciach, a jednak trudno oderwać wzrok od ekranu.
  • 7.0
    Kameralny dreszczowiec science fiction z ambicjami.
  • 8.0
    Film na medal.
  • 4.0
    Rozpada się na kilka filmów, z których żaden nie doczekuje się satysfakcjonującego rozwinięcia.
  • 5.0
    Choć wiarygodność zdarzeń nie jest najmocniejszą stroną "Księgowego", film ogląda się całkiem przyzwoicie. Tempo akcji zazwyczaj nie siada, a sceny rozwałki są krwawe i efektownie zrealizowane.
  • 7.0
    Bezpretensjonalna mieszanka komedii i dramatu obyczajowego ujęta w ramy filmu drogi.
  • 6.0
    Połączenie dreszczowca, katalogu modnych teorii spiskowych oraz podręcznika o historii sztuki.
  • 9.0
    Są dokładnie takim filmem, jakiego można było oczekiwać od twórcy "Zabójczej broni" i "Ostatniego skauta": wciągającą kumpelską komedią sensacyjną napędzaną przez błyskotliwe dialogi oraz chemię między parą głównych bohaterów.
  • 7.0
    Wszystko - począwszy od kroju uszytych przez Diora sukienek Swinton, a skończywszy na doborze soundtracku - jest tu po to, by dopieścić zmysły publiczności.
  • 6.0
    Wdzięczna i ciepła jak majowe wieczory bajka.
  • 5.0
    Przy filmach konkurencji z Fabryki Snów "Maniek" to oczywiście animacja wagi koguciej, ale ogląda się ją bez poczucia, że przełyka się zgniłe jajo.
  • 8.0
    Zgodnie ze złotą zasadą Alfreda Hitchcocka, następuje trzęsienie ziemi. A potem napięcie już tylko rośnie.
  • 5.0
    Choć filmowa potrawa okazuje się zjadliwa, wciąż mamy do czynienia z celuloidowym fast foodem.
  • 6.0
    Szkoda, że dzieło Montiela, zamiast przypomnieć publiczności o tkwiącym w aktorze potencjale, okazało się ostatecznie "Bulwarem" zachodzącej gwiazdy.
  • 6.0
    Nie ma żadnego przesłania, jest wulgarny, ultrabrutalny i seksistowski, a oglądanie go może przyprawić o epilepsję. Brzmi jak doskonała rekomendacja? Rezerwujcie miejsca w kinie.
  • 5.0
    W epoce, gdy większość mainstreamowych filmów animowanych to komedie zrealizowane dzięki magii z komputera, postawa duńsko-litewsko-łotewskiej ekipy budzi szacunek. Problem w tym, że poza duchem szlachetnej tradycji w dziele Valentasa Aškinisa i Reinisa Kalnaellisa nie znajdziecie wiele więcej.
  • 6.0
    Ogląda się raczej na zimno. Co nie oznacza, że bez przyjemności. Rasowych filmów sensacyjnych z R-ką nigdy za wiele.
  • 8.0
    Zaspokoi apetyty fanów westernu. Zrobiony z miłości do gatunku film opowiada prostą, ale chwytającą za serce historię o męskiej przyjaźni, honorze oraz sprawiedliwej zemście.
  • 2.0
    W najlepszym wypadku reprezentuje poziom telewizyjnego "W-11", w najgorszym - amatorskiej produkcji kręconej z kolegami po godzinach.
  • 3.0
    Zabawny jak polskie kabarety, wzruszający jak reklama rodzinnego opakowania płatków śniadaniowych i życiowy niczym telenowela.
  • 6.0
    Kameralny dreszczowiec z ambicjami. Nie do końca spełniony, ale będący dowodem inscenizacyjnego talentu Kasperskiego.
  • 7.0
    Wywrotowa czarna komedia - parodia napuszonego kina o herosach w obcisłych trykotach oraz niemiłosierna zgrywa z popkultury i show-biznesu.
  • 7.0
    Reżyser kolejny raz po "Listach do M" udowadnia, że potrafi żonglować konwencjami, a także mieszać ze sobą w harmonijny sposób śmiech i wzruszenia.
  • 7.0
    Choć nie uświadczycie tu pościgów samochodowych, strzelanin ani nawet porządnego wybuchu, dzieło McCarthy'ego ogląda się jak najlepszy kryminał.
  • 5.0
    Historia, zamiast porządnie szarpnąć widzem, po prostu po nim spływa.
  • 6.0
    Jest większy, głośniejszy, lecz nie gryzie tak mocno jak poprzednik. Mimo to wciąż warto wybrać się z nim na spacer.
  • 9.0
    Świetnie napisany, zagrany i zrobiony z miłości do gatunku. Łączący w sobie epicki oddech z kameralnością teatru, patos z ironią, makabrę z niespodziewanym liryzmem.
  • 4.0
    Powstał bezpieczny, niewymagający film, na który możecie zabrać ciocię z babcią.
  • 6.0
    Przyzwoita komedia familijna, na której całkiem miło dziobie się popcorn.
  • 6.0
    Przez większość seansu "Dzień Bastylii" pozostaje na szczęście bezpretensjonalnym, radosnym festiwalem pościgów, strzelanin i mordobicia.
  • 1.0
    Regucki kolejny raz potwierdza, że jest dobrym katolikiem i nie najlepszym reżyserem - nieporadnym warsztatowo, bezradnym w prowadzeniu obsady. Trzeba było się naprawdę wysilić, by aktorzy pokroju Jerzego Treli i Kamilli Baar wypadli przed kamerą jak naturszczycy z łapanki.
  • 7.0
    Dobre kino familijne - na przemian zabawne i wzruszające, z sympatycznymi bohaterami i mądrym, krzepiącym przesłaniem.
  • 5.0
    Choć reżyser dwoi się i troi, by efektownie zainscenizować zagładę z pomocą statku kosmicznego dysponującego własnym polem grawitacyjnym, jego film nie stanowi nowego otwarcia w kategorii ekranowych katastrof. To raczej dobra "średnia krajowa".
  • 6.0
    W ekscytującym maratonie gonitw, strzelanin i mordobicia rozmywają się, niestety, aktorskie osobowości.
  • 5.0
    Jeden z tych filmów, które ogląda się całkiem przyjemnie, a potem od razu o nich zapomina.
  • 6.0
    Miłośników czterech kółek nie trzeba będzie długo namawiać, aby sięgnęli po dokument Erskine'a. Ci, którzy w samochodach zajmują wyłącznie fotel pasażera, a hamulec mylą ze sprzęgłem, również powinni znaleźć tu coś dla siebie.