8.0 10.0 0.0 9
Bardzo pozytywnie oceniony przez krytyków
7.5
Bardzo pozytywnie oceniony przez użytkowników

W pogoni za amerykańskim snem koreańska rodzina przenosi się do Arkansas i zakłada farmę.

  • Recenzje krytyków

  • Recenzje użytkowników

    • 4

      Rozdawnictwo nagród na filmowych festiwalach zaczyna wyglądać jak zawody w tenisie stołowym. Niby wiele krajów, ale w każdym dominują Azjaci. Może i ten sposób narracji ma zalety, a bliskie kadry angażują w problemy bohaterów. Ale przekładanie tego na popularność w krajach europejskich jest złudna. Jak tak dalej pójdzie to kino nagradzane na festiwalach będzie oglądalne przez wąską grupę zapaleńców.

    • 7.5

      Minari to składowa wielu ciekawych połączeń.Film niezwykle ciepły,powolny,taki ku pokrzepieniu serc a z drugiej wplatający w ten "amerykański sen" trochę wierzeń i kultury koreańskiej.Wszystko się tu niby uzupełnia-mam na myśli przyrodę-bo jeśli chodzi o kontakty w rodzinie są one mocno poszarpane.Niby przyjechali po lepsze życie,ale czy ono takie naprawdę jest-zaciera się granica między tym co ważne-czyli dobro rodziny.Yuh-Jung Youn jako babcia jest niezwykła.To ciekawa pozycja.Warta obejrzenia

    • 8

      Proza życia uchwycona w taki sposób, że empatia względem każdego z bohaterów wręcz Cię zżera. Spodziewasz się sielskiego klimatu, pogoni za lepszym życiem, problemów rodzinnych i to dostajesz - z idealną przeciwwagą. Isaac Chunga nie męczy, ani nie jest powtarzalny. Przygląda się wszystkiemu z dużą wolą zrozumienia swoich postaci. Nie nawarstwia przesadnie treści, a skupia się na drążeniu zagadnień, które od początku sobie stawia. Świetnie się w nim odnajduje i odnajduję. Gatunek małych wielkich

    • 7.5

      Przyznam, że trochę się wlókł i jakby zabrakło szczypty więcej emocji, jednak to powolne tempo i subtelność to także atut tej opowieści. Dzięki świetnie dobranej obsadzie z każdą z postaci można w jakiś sposób się utożsamić, a relacja chłopca z babcią została tak pięknie zbudowana, że mnie rozczuliła.

    • 7

      Koreańskie kino jest wspaniałe. Nawet jeśli jest amerykańskie. Szkoda, że druga połowa zdecydowanie mniej ciekawa i angażująca.

    • 7

      Ładny film, dobra historia, świetny casting ale nic więcej

    • 9

      Rewelacyjne kino obyczajowe z bardzo fobrymi tolsmi,ciekawym scenariuszem i pięknymi zdjęciami,muzyka też niczego sobie,zrobil na mnie większe wrażenie niż Parasite

    • 8

      Marzenia o szczęściu i różne drogi do niego prowadzące. Amerykański sen koreańskiego imigranta. Rodzinna miłość w całym jej skomplikowaniu i pięknie. Organiczna praca, wiara i nadzieja, że wreszcie się uda. Wszystkie soki minari sycą (również dzięki grze aktorskiej!). Ciepły, niespieszny, poruszający. Nie jest to dzieło wybitne, ale zasłużyło sobie na statuetki w sezonie nagród.

Najlepsze recenzje użytkowników

  • 7.5

    Minari to składowa wielu ciekawych połączeń.Film niezwykle ciepły,powolny,taki ku pokrzepieniu serc a z drugiej wplatający w ten "amerykański sen" trochę wierzeń i kultury koreańskiej.Wszystko się tu niby uzupełnia-mam na myśli przyrodę-bo jeśli chodzi o kontakty w rodzinie są one mocno poszarpane.Niby przyjechali po lepsze życie,ale czy ono takie naprawdę jest-zaciera się granica między tym co ważne-czyli dobro rodziny.Yuh-Jung Youn jako babcia jest niezwykła.To ciekawa pozycja.Warta obejrzenia

  • 8

    Marzenia o szczęściu i różne drogi do niego prowadzące. Amerykański sen koreańskiego imigranta. Rodzinna miłość w całym jej skomplikowaniu i pięknie. Organiczna praca, wiara i nadzieja, że wreszcie się uda. Wszystkie soki minari sycą (również dzięki grze aktorskiej!). Ciepły, niespieszny, poruszający. Nie jest to dzieło wybitne, ale zasłużyło sobie na statuetki w sezonie nagród.

  • 7.5

    Przyznam, że trochę się wlókł i jakby zabrakło szczypty więcej emocji, jednak to powolne tempo i subtelność to także atut tej opowieści. Dzięki świetnie dobranej obsadzie z każdą z postaci można w jakiś sposób się utożsamić, a relacja chłopca z babcią została tak pięknie zbudowana, że mnie rozczuliła.

  • 9

    Rewelacyjne kino obyczajowe z bardzo fobrymi tolsmi,ciekawym scenariuszem i pięknymi zdjęciami,muzyka też niczego sobie,zrobil na mnie większe wrażenie niż Parasite

  • 8

    Proza życia uchwycona w taki sposób, że empatia względem każdego z bohaterów wręcz Cię zżera. Spodziewasz się sielskiego klimatu, pogoni za lepszym życiem, problemów rodzinnych i to dostajesz - z idealną przeciwwagą. Isaac Chunga nie męczy, ani nie jest powtarzalny. Przygląda się wszystkiemu z dużą wolą zrozumienia swoich postaci. Nie nawarstwia przesadnie treści, a skupia się na drążeniu zagadnień, które od początku sobie stawia. Świetnie się w nim odnajduje i odnajduję. Gatunek małych wielkich