Godzilla vs. Kong

2021 Film
6.2 10.0 0.0 13
Pozytywnie oceniony przez krytyków
5.7
Negatywnie oceniony przez użytkowników

Król Potworów z nieznanych przyczyn zaczyna siać spustoszenie na całym globie. W obliczu zagrożenia, grupa ludzi postanawia przeciwstawić mu mitycznego Konga.

  • Recenzje krytyków

  • Recenzje użytkowników

    • 7

      Starcie między tytułowymi gigantami prezentuje się naprawdę satysfakcjonująco, a ludzie mają tu w końcu coś do roboty (choć jeden z wątków, czyli ten z Millie Bobby Brown, jest naciągany jak cholera).

    • 5

      Zwieńczenie MonsterVerse,starcie tytanów uważam za średnią rozrywkę.Owszem akcja leci jak szalona,potwory się biją na wszystkie możliwe sposoby,tempo ma zabójcze ten film i nie ma prawa się nawet nudzić,a jednak...trochę się wynudziłem,znowu mam zarzut ten sam co by przy "Królu potworów",momentami było tak efekciarskie,że biło po oczach,scenariusza to tam za bardzo nie ma.Podsumowując całość franczyzy to uważam ją za rozrywkę średniego kalibru,może pierwsza Godzilla była intrygująca.Było minęło.

    • 7

      Najbardziej udany oprócz Konga mix pomiędzy potworami, a ludźmi w MonsterVerse. I oczywiście piękna druga połowa. Wingard nie zawiódł.

    • 5

      Nie ma tak spektakularnych scen jak poprzednicy, ale pojedynki ogląda się dobrze, a skala widowiska jest raczej okej. Nadrabia też niezłymi CGI. Ogólnie jest jednak ogromnym "whatever", nie w tak dużym stopniu jak poprzednia część, ale nadal nie uświadczymy tu KOMPLETNIE żadnych dobrych momentów fabularnych. Paradoksalnie najbardziej głupawy i generyczny w ludzkich sprawach, a najciekawszy jeśli mówi o potworach – nie też znowu jakoś przesadnie interesująco.

    • 7

      Film epicki pod każdym względem, kapitalne efekty i sceny walki ale.....jest to jednocześnie najgłupszy film jaki kiedykolwiek widziałem

    • 6

      Sam punkt wyjścia jest idiotyczny, a dalej wcale nie jest lepiej. Finałowa walka średnio satysfakcjonująca, leniwie napisana i wyglądało to jak bitwa w mieście z klocków, ale wizualnie nawet się broni. Madison i Josh irytujący, Bernie wprowadzał trochę humoru, Ilene i Jia ❤️. Kong to miłość, więc ocena głównie dla niego.

    • 7.5

      Dostarcza efektowne, ale i efektywne starcia Tytanów, naprawia błędy poprzednika oddając uwagę tytułowym potworom, przy okazji nadając im sporo charakteru, a całość ładnie wpisano w klimat klasycznych tropów przygodowych, z eksploracją nieodkrytych terenów na czele. Tylko i wyłącznie do kinowego doznania.

    • 6

      W zasadzie to ten film powinien nosić tytuł w stylu "King Kong i wyprawa do wnętrza Ziemi" lub podobnie, ale daję plusa dlatego, że mamy pierwszy duży hit w czasach pandemii i oglądając tą klasyczną "nawalankę" można naprawdę zatęsknić za dużym ekranem... Jasne, że dla fanów itd. ale ogólnie cały MonsterVerse Wingarda uważam za projekt udany i dostarczający solidnej rozrywki i chyba w zasadzie o to właśnie chodziło. Plus-warto zobaczyć rutynowe życie King Konga, z przymrużeniem oka.

    • 5

      Chciałem tylko zobaczyć okładających się po mordach moich ulubieńców, jeszcze z okresu dzieciństwa. I właśnie to dostałem; rozpierducha była efektowna, Kong jest kozaki, Godzilla znacznie mniej ale walki satysfakcjonują. W sumie tyle... O reszcie nie warto pisać. Z wątku Konga można było wycisnąć więcej, ale to nieważne, w końcu nie po to biegłem do kina.

    • 6

      No ładny film akcji no, trochę qustionable ten wątek z tym podcastem i Millie Brown a tak to oke

Najlepsze recenzje użytkowników

  • 5

    Zwieńczenie MonsterVerse,starcie tytanów uważam za średnią rozrywkę.Owszem akcja leci jak szalona,potwory się biją na wszystkie możliwe sposoby,tempo ma zabójcze ten film i nie ma prawa się nawet nudzić,a jednak...trochę się wynudziłem,znowu mam zarzut ten sam co by przy "Królu potworów",momentami było tak efekciarskie,że biło po oczach,scenariusza to tam za bardzo nie ma.Podsumowując całość franczyzy to uważam ją za rozrywkę średniego kalibru,może pierwsza Godzilla była intrygująca.Było minęło.

  • 7

    Starcie między tytułowymi gigantami prezentuje się naprawdę satysfakcjonująco, a ludzie mają tu w końcu coś do roboty (choć jeden z wątków, czyli ten z Millie Bobby Brown, jest naciągany jak cholera).

  • 7

    Najbardziej udany oprócz Konga mix pomiędzy potworami, a ludźmi w MonsterVerse. I oczywiście piękna druga połowa. Wingard nie zawiódł.

  • 5

    Chciałem tylko zobaczyć okładających się po mordach moich ulubieńców, jeszcze z okresu dzieciństwa. I właśnie to dostałem; rozpierducha była efektowna, Kong jest kozaki, Godzilla znacznie mniej ale walki satysfakcjonują. W sumie tyle... O reszcie nie warto pisać. Z wątku Konga można było wycisnąć więcej, ale to nieważne, w końcu nie po to biegłem do kina.

  • 6

    Sam punkt wyjścia jest idiotyczny, a dalej wcale nie jest lepiej. Finałowa walka średnio satysfakcjonująca, leniwie napisana i wyglądało to jak bitwa w mieście z klocków, ale wizualnie nawet się broni. Madison i Josh irytujący, Bernie wprowadzał trochę humoru, Ilene i Jia ❤️. Kong to miłość, więc ocena głównie dla niego.