Serwis w nowej odsłonie. Największa aktualizacja w historii serwisu. Sprawdź
Szanujemy Twoją prywatność i przetwarzamy dane osobowe zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych. Razem z naszymi partnerami wykorzystujemy też pliki "cookie".
Zamykając ten komunikat potwierdzasz, że zapoznałeś się z polityką prywatności i akceptujesz jej treść.

Wieża. Jasny dzień

2017 Film
Bardzo pozytywnie oceniony i uznany przez krytyków
7.4
Pozytywnie oceniony przez użytkowników

Córka Muli i Michała niedługo ma przystąpić do pierwszej komunii. W życie rodziny niespodziewanie wkracza biologiczna matka dziewczynki.

  • Recenzje popularnych krytyków

  • Recenzje popularnych użytkowników

    • Szelc rozsypuje widzowi w trakcie seansu masę klocków LEGO, żeby sam sobie to wszystko poukładał i bawił się nimi jak małe dziecko, ale nawet podczas finału ani myśli wyjaśnić, co tu się odkomunioświęciło, bo doskonale wie, że najważniejszą częścią wszystkich dzieł z klocków jest... ludzka wyobraźnia - jak sobie złożysz, tak się będziesz bawić. Nie ma jednej interpretacji. Nie ma wielu interpretacji. Może nawet nie ma interpretacji? Może to zwidy? Może to voodoo? Od Ciebie to zależy, widzu.

    • Pozycja obowiązkowa dla wierzących, niewierzących i amatorów symboliki wszelkiej maści.„Wieża. Jasny dzień” nie jest horrorem, mrocznym dramatem rodzinnym ani też typowym kinem psychologicznym. To jeden z bardziej oryginalnych międzygatunkowych obrazów w polskiej kinematografii. Debiutująca Jagoda Szelc stawia Polakom karty tarota i pozwala interpretować je na różne sposoby. Widzowie powinni być gotowi na bezkompromisowe gmeranie im w głowach i otwieranie nowych szlaków do duchowej wędrówki.

    • To film naprawdę ciężki w ocenie, z powodu braku wyjaśnień wielu scen i zbędnych fragmentów pojawiających się znikąd. Jednak produkcję oglądałem z ciekawością.

    • Debiut reżyserski Szelc jest wielowymiarowy-jak pękniecie,rysa która może być spacerem po polu minowym,gdyż interpretacji co do aluzji,symboli może być wiele.Jagoda bardzo ciekawie poprzez konstrukcje swojego filmu manipuluje widzem i stawia go w dość niezręcznej i dusznej sytuacji.Sam tytuł po obejrzeniu nabiera większego sensu.To teraźniejsza wieża Babel(Pierwsza Komunia Święta)która przez destrukcyjnych ludzi zawala się i daje nowy początek?Montaż,zdjęcia,scenariusz-rewelacja.Wart obejrzenia.

    • Nie lubimy się z panią Jagodą, a szczególnie nie lubię kiedy interpretacje filmu opierają się na zszywaniu wszystkiego co przyjdzie mi do głowy. Nie widzę tu też jakiejś zapierającej dech w piersiach reżyserii, o której większość pisze.

  • Najlepsze recenzje użytkowników

    • Debiut reżyserski Szelc jest wielowymiarowy-jak pękniecie,rysa która może być spacerem po polu minowym,gdyż interpretacji co do aluzji,symboli może być wiele.Jagoda bardzo ciekawie poprzez konstrukcje swojego filmu manipuluje widzem i stawia go w dość niezręcznej i dusznej sytuacji.Sam tytuł po obejrzeniu nabiera większego sensu.To teraźniejsza wieża Babel(Pierwsza Komunia Święta)która przez destrukcyjnych ludzi zawala się i daje nowy początek?Montaż,zdjęcia,scenariusz-rewelacja.Wart obejrzenia.

    • Szelc rozsypuje widzowi w trakcie seansu masę klocków LEGO, żeby sam sobie to wszystko poukładał i bawił się nimi jak małe dziecko, ale nawet podczas finału ani myśli wyjaśnić, co tu się odkomunioświęciło, bo doskonale wie, że najważniejszą częścią wszystkich dzieł z klocków jest... ludzka wyobraźnia - jak sobie złożysz, tak się będziesz bawić. Nie ma jednej interpretacji. Nie ma wielu interpretacji. Może nawet nie ma interpretacji? Może to zwidy? Może to voodoo? Od Ciebie to zależy, widzu.

    • To film naprawdę ciężki w ocenie, z powodu braku wyjaśnień wielu scen i zbędnych fragmentów pojawiających się znikąd. Jednak produkcję oglądałem z ciekawością.

    • Przepięknie nakręcony film, będący połączeniem normalności z nutką zaskakującego szaleństwa. Barwne postacie i bogate dialogi tworzą zaskakująco wciągający obraz, zdaje się, zwyczajnej rodziny. Reżyserka stawia jednak na rozwiązania nietuzinkowe, a pod koniec z impetem wyważa drzwi. Przy odpowiednim skupieniu, można nawet wcześniej usłyszeć pukanie. Pozostaje mi tylko pogratulować tak świetnego i oryginalnego debiutu.

    • Nie lubimy się z panią Jagodą, a szczególnie nie lubię kiedy interpretacje filmu opierają się na zszywaniu wszystkiego co przyjdzie mi do głowy. Nie widzę tu też jakiejś zapierającej dech w piersiach reżyserii, o której większość pisze.