Serwis w nowej odsłonie. Największa aktualizacja w historii serwisu. Sprawdź
Szanujemy Twoją prywatność i przetwarzamy dane osobowe zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych. Razem z naszymi partnerami wykorzystujemy też pliki "cookie".
Zamykając ten komunikat potwierdzasz, że zapoznałeś się z polityką prywatności i akceptujesz jej treść.
  • "Dziewczyny z Dubaju" nie są zatem tylko pustym filmem o seksie i życiu luksusowej prostytutki. To bolesna opowieść o ludzkiej słabości do pieniądza i przesuwaniu granic własnej moralności. To historia łatwego wejścia na szczyt, ale i bolesnego upadku i mierzenia się z konsekwencjami własnych działach. Wreszcie, to film o walce o lepsze jutro, nadziei na łatwe życie i odebranej nadziei.

    Więcej
  • Bardzo słaby film - taki bez sensu, bez odpowiedniej motywacji bohaterów oraz właściwego morału. Jego metraż jest potężniejszy niż władza szejków w Dubaju i przeraźliwie nudzi. Momentami przypomina dobrze zrealizowany teledysk, operuje paroma ciekawymi kadrami, ale są kliszowane i w zasadzie nie mają reżyserskiego sensu.

    Więcej
  • Nie jest to szkodliwy bzdet, jak 365 dni, który powstał, by pobudzić najniższe instynkty, a kompetentny film, z historią, pozwalający przemycić nieco treści i zadać pytania, nad którymi po seansie człowiek chwilę się zastanawia.

    Więcej
  • Nie jest to wielki film, ale nie jest też zupełna tragedia. Ot, nieskomplikowana bajeczka o tym, jak miła i przyjemna może być praca prostytutki, choć jeśli ma się pecha...

    Więcej
  • Nie jest to równa produkcja, nie każdemu spodoba się sposób narracji czy teledyskowy montaż, ale ja - mimo wszelakich wad i potknięć - kupuję to. W tej historii na szczęście czuć rękę Marii Sadowskiej, która zarówno "Dniem kobiet", jak i "Sztuką kochania. Historią Michaliny Wisłockiej", pokazała, że potrafi opowiadać o kobietach.

    Więcej
  • W obecnym stanie, "Dziewczyny z Dubaju" nigdy nie powinny były ujrzeć światła dziennego.

    Więcej
  • Rozerotyzowany kicz w stylu "365 dni", który przynajmniej jest nieźle wyreżyserowany i ma społecznie istotny wymiar, nieśmiało przebijający przez słaby materiał literacki.

    Więcej
  • Sprawnie i wartko opowiedziany, zrealizowany na bogato film, który stawia na momentami niepotrzebną rozrywkę, zamiast na poważnie podejść do zajawionego dopiero na końcu oczywistego problemu.

    Więcej
  • Jestem niemal przekonany, że ekranowe "Dziewczyny z Dubaju" koniec końców odejdą w zapomnienie, spełniając tylko jeden, jak się wydaje najważniejszy cel powstania tej produkcji: połechtania artystycznego ego jej twórczyń i twórców. Kręcić filmy każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej. Niektórzy chyba jednak nigdy nie powinni.

    Więcej