8.1

Bardzo pozytywnie oceniony przez krytyków

5.6

Negatywnie oceniony przez użytkowników

  • Anuluj
  • 0/500
8.1 10.0 0.0 6
Bardzo pozytywnie oceniony przez krytyków
  • 100%
    pozytywnych
  • 6
    recenzji
  • 5
    ocen
  • 5
    pozytywnych
  • 0
    negatywnych
  • Muszę jednak zaznaczyć, że gra w odnajdywanie i odkrywanie kart Krzyształowicza to jedynie wisienka na torcie konstrukcji fabularnej "Pana T.", który od początku będzie przekraczał granice wszystkich możliwych gatunków.
  • 8.6
    Elegancki film, który nie tylko został osadzony w realiach lat 50., ale także od strony realizacyjnej przypomina klasę dawnych dzieł rodzimej kinematografii. Na przykład potrafi rozbawić, ale nie musi w tym celu uciekać się do wulgarności. Być może dla niektórych widzów pozycja tak bardzo archaiczna będzie zbyt trudna do przyswojenia, ale warto się przełamać, bo równie oryginalne historie rzadko zdarzają się we współczesnym polskim filmie.
  • 8
    Scenariusz napotyka niekiedy trudności, a ironia nie zawsze trafia w punkt. Trzeba jednak przyznać, że Pan T. został wykonany świetnie, od doboru aktorów po przedstawioną historię, zabawę stylami i narracją. Takiego kina w naszym kraju brakowało.
  • 8
    To pokaz wyrafinowanego kina, aktorskiego kunsztu oraz reżyserskiej i scenariuszowej precyzji. Klimatyczne i wizualnie wysmakowane dzieło. Komedia łączy się z dramatem, a wszystko to podszyte jest tonami ironii, sarkazmu oraz inteligentnego humoru. Ten film się chłonie całym sobą, czerpiąc przyjemność z każdej obejrzanej minuty. Krzywe zwierciadło, które jest niezwykle celne. Zdecydowanie jeden z najlepszych polskich filmów ostatnich lat.
  • 7
    Wyjątkowo barwny film, choć czarno-biały. Film jakich w polskim kinie jest niewiele - tworzący swój własny, autonomiczny świat autorskiej wyobraźni, pełen zaskakujących pomysłów, bajecznych anegdot, dziwacznego humoru i oszałamiającej atmosfery.
  • ?
    Jedno z największych zaskoczeń Konkursu Głównego tegorocznej Gdyni. Niewiele się o nim ostatnio mówiło. Wierzę, że to się zmieni, bo nie sposób przejść obojętnie obok czegoś, co tak dobrze opiera się taniej publicystyce.