Do ostatniej kości

2022 Film Premiera 6 dni temu
? 10.0 0.0 2
Oczekuje na przynajmniej 3 oceny krytyków
5.8
Negatywnie oceniony przez użytkowników

Młoda kobieta uczy się jak przetrwać na marginesie społeczeństwa.

  • Recenzje krytyków

    • 8

      Okazuje się zaskakująco prostą, klasycznie opowiedzianą historią. W związku z tym, że powracają w niej motywy i aktorzy znani doskonale z poprzednich dzieł reżysera, ekranizacja powieści DeAngelis wydaje się naturalną kontynuacją jego artystycznej drogi. Jednocześnie jest to rzecz na tyle prowokująca i świeża, że trudno ją umiejscowić w którejś z szufladek współczesnego mainstreamowego kina.

    • 7

      Hipnotyzuje sielskimi krajobrazami, zabierając widzów w senną podróż po Stanach Zjednoczonych. Przy ponad dwugodzinnym metrażu nieraz odnosi się wrażenie, że film zmierza już do finału, jednak nic bardziej mylnego! Wydaje się, że Guadagnino celowo przedłuża tułaczkę Maren, by zaskoczyć widzów i zaserwować im silną eksplozję uczuć, tak, jak zrobił to w finale Tamtych dni, tamtych nocy.

  • Recenzje użytkowników

    • 6

      Ciekawa mieszanina gatunków. Odczuwalny pierwowzór literacki.

    • 3

      Guadanino przeszedł samego siebie-i w tym przypadku nie jest to pozytywne.Zacznijmy od tego,że twórca uwielbia mieszkać konwencje. Miesza kino arthousesowe,nieoczywiste-w jego nowym filmie tak naprawdę to wszystko dostajemy.Dodatkowo całego klimatu dopełnia surowość lat 80,walka z pewnego rodzaju reformami społecznymi(aby nie czuć się odrzuconym ale pozostać nadal sobą).Niestety seans strasznie męczy,nuży,jego powolne tempo zabija widza i po seansie wyszedłem jak zjedzony do ostatniej kości.NIE!

    • 6

      Wyszedłem dość zmieszany. Tak jak część horrorowa podeszła mi do gustu to z dramatem i romansem było gorzej. Do tego od drugiej połowy, film dłużył mi się.

Najlepsze recenzje użytkowników

  • 3

    Guadanino przeszedł samego siebie-i w tym przypadku nie jest to pozytywne.Zacznijmy od tego,że twórca uwielbia mieszkać konwencje. Miesza kino arthousesowe,nieoczywiste-w jego nowym filmie tak naprawdę to wszystko dostajemy.Dodatkowo całego klimatu dopełnia surowość lat 80,walka z pewnego rodzaju reformami społecznymi(aby nie czuć się odrzuconym ale pozostać nadal sobą).Niestety seans strasznie męczy,nuży,jego powolne tempo zabija widza i po seansie wyszedłem jak zjedzony do ostatniej kości.NIE!

  • 6

    Ciekawa mieszanina gatunków. Odczuwalny pierwowzór literacki.