Mary Poppins powraca

2018 Film
7.1 10.0 0.0 26
Pozytywnie oceniony przez krytyków
7.0
Pozytywnie oceniony przez użytkowników

Niania powraca, gdy w rodzinie Banksów znowu pojawiają się kłopoty.

  • Recenzje krytyków

    • 6

      Jest archaicznie i dosyć banalnie, ale trudno się nie uśmiechnąć, gdy Emily Blunt w rytm skocznej muzyki podróżuje z bandą dzieciaków przez narkotycznie pastelowe krajobrazy.

    • Wzór kina familijnego, które w ostatnich latach zostało gdzieś zatracone. Dzieci odkryją dla siebie magiczny, jakże kolorowy świat pełen chwytliwych utworów i pięknych strojów, dorośli natomiast przeniosą się do młodzieńczych lat, a może nawet odkryją w sobie dawno zgubioną radość z życia.

    • 5

      Jest moim zdaniem filmem niepotrzebnym i stanowczo za długim. Marnującym swój potencjał i wpisującym się w ostatni trend Disneya, w którym powstają kolorowe wydmuszki mające ładnie wyglądać i nic więcej nie robić.

    • Możliwe, że powrót Mary Poppins nie był potrzebny, jednak nie można mu odmówić swego rodzaju uroku. To kino nieco anachroniczne, jednocześnie próbujące nawiązać do dawnej świetności musicali, gdy efekty specjalne nie straszyły widza, a klarowny przekaz miał zadowolić zarówno dzieci, jak i dorosłych. To kino z morałem, niezwykle pozytywne i zrobione z sercem.

    • 6.7

      W dobie unowocześniania klasyków "Mary Poppins..." opiera się modzie na bycie na czasie dla zasady. Zamiast szukać nowych, jeszcze bardziej eksperymentalnych form wyrazu, reżyser Rob Marshall otwiera drzwi do rekwizytorni, w której leżą najcenniejsze hollywoodzkie skarby i czerpie z niej pełnymi garściami. Mam wrażenie, że efekt jego pracy nie wszystkim się spodoba. Ale ci, do których trafi, będą zachwyceni.

    • 8

      Chcąc pobudzić wyobraźnię widzów, Marshall postawił na zapomniane sztuczki i ryzyko się opłaciło. Wybudzi więc z letargu tych wszystkich, którym znudziła się już dotychczasowa baśniowa stylistyka Disneya.

    • 7.5

      "Mary Poppins powraca" czyli jak zrobić porządny sequel po 50 latach.

    • 7.5

      Choć nie przeskakuje wysoko postawionej dla kina familijnego przez Paddingtona 2 poprzeczki, Mary Poppins powraca jest uroczym ukłonem w stronę musicali ze "złotego wieku "Hollywood. Ma w sobie mnóstwo wdzięku, ale też kilka słabszych motywów, bo jest momentami zbyt słodki, naiwny i trochę zbyt rozwleczony.

    • 8.3

      Na wypracowanych 50 lat temu fundamentach powstała więc nowa, wspaniała historia. Nawet jeśli identyczna konstrukcyjnie, to emocjonalnie, filozoficznie i rozrywkowo świeża, pozbawiona cienia wtórności.

    • 6

      Trudno też nie zauważyć, że Mary Poppins powraca przypomina trochę połączenie opowieści o misiu Paddingtonie z ciepło przyjętym Krzysiu, dzie jesteś?. Podobny klimat opowieści i kilka zbliżonych wątków narzucają pytanie, czy nie można dziś czymś innym obłaskawić dorosłych i dzieci. Fantastycznych książek dla małych widzów jest mnóstwo. Po co wciąż wracać do tych samych?

  • Recenzje użytkowników

    • 4

      Cudna Blunt, ale reszta to takie jedno wielkie nic. Zero magii, zero fabuły, zero uroku.

    • 6

      Film jest w porządku i można się nawet dobrze bawić. To po prostu laurka nostalgiczna wykorzystująca sporo motywów, pomysłów, scen z części pierwszej. Kto jednak wpadł w Disneyu na pomysł, by wprowadzić złoczyńcę pragnącego uprzykrzyć życie Banksom praktycznie wyłącznie dla forsy?

    • 9

      54 lata po premierze pierwszej części czy można wykreować i stworzyć ponownie coś tak elektryzującego,magicznego,pełnego polotu i beztroski?TAK!Czuć ducha starych dobrych musicali jak Deszczowa piosenka czy Amerykanin w Paryżu-piękny ukłon w strone Gene'a Kelly'ego.Minioną epokę widać w warstwie narracyjnej oraz formalnej która oszałamia i przyprawia twarz o uśmiech. Zapomniane już dawno sztuczki i triki filmowe niezwykle cieszą oko.A Blunt jako Poppins?Ech... Maniery panowie i czapki z głów. :)

    • 7

      To nie jest film dla każdego. Nowa Mary Poppins oczarowuje lekkością, czasem banałem, lecz sprowadza go do radosnych wrażeń. Rola E. Blunt odpowiednio wyważona

    • 9

      Off we go. Fajnie obejrzeć w kinie film, który stanie się klasykiem na naszych oczach.

      Dubbing zmniejsza ocenę do 7. :v

    • 7

      Właściwie jest to remake, bo fabuła niemal identyczna co oryginał. Ale znów poczułem tę złotą erę Hollywood, a seans okazał się zaskakująco przyjemny. Barwne kostiumy, świetna choreografia, przyjemne piosenki, choć po seansie ciężko którąś zapamiętać.

    • 6

      Naprawdę dobrze sprawdza się jako film familijny. Jako musical niby też daje radę, ale żadna piosenka nie została ze mną po seansie.

    • 4

      "I am Mary Poppins Y'all!" Taka Leia w kosmosie po LSD, obejrzałbym tę oryginalną, książkową wersję.

    • 9

      Aktorsko genialny, a sam film kochany. Przypomniał mi jak to jest być dzieckiem.

    • 5

      Odgrzewany kotlet z przebłyskami pomysłowości i fajną obsadą.

Najlepsze recenzje użytkowników

  • 9

    54 lata po premierze pierwszej części czy można wykreować i stworzyć ponownie coś tak elektryzującego,magicznego,pełnego polotu i beztroski?TAK!Czuć ducha starych dobrych musicali jak Deszczowa piosenka czy Amerykanin w Paryżu-piękny ukłon w strone Gene'a Kelly'ego.Minioną epokę widać w warstwie narracyjnej oraz formalnej która oszałamia i przyprawia twarz o uśmiech. Zapomniane już dawno sztuczki i triki filmowe niezwykle cieszą oko.A Blunt jako Poppins?Ech... Maniery panowie i czapki z głów. :)

  • 9

    Aktorsko genialny, a sam film kochany. Przypomniał mi jak to jest być dzieckiem.

  • 6

    Gdyby skrócić o pół godziny i usunąć niektóre piosenki, byłaby to pozycja znacznie ciekawsza.

  • 8

    Film,,Mary Poppins powraca”to druga część rzeczy niemożliwych.Tutaj Disney pokazał co może! Jest to piękny musical, który mówi o pewnym powrocie niani po wielu latach, jak znów ta sama rodzina ma problemy.No bo to któż inny, jak nie Mary Poppins!

  • 6

    Film jest w porządku i można się nawet dobrze bawić. To po prostu laurka nostalgiczna wykorzystująca sporo motywów, pomysłów, scen z części pierwszej. Kto jednak wpadł w Disneyu na pomysł, by wprowadzić złoczyńcę pragnącego uprzykrzyć życie Banksom praktycznie wyłącznie dla forsy?