Serwis w nowej odsłonie. Największa aktualizacja w historii serwisu. Sprawdź
Szanujemy Twoją prywatność i przetwarzamy dane osobowe zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych. Razem z naszymi partnerami wykorzystujemy też pliki "cookie".
Zamykając ten komunikat potwierdzasz, że zapoznałeś się z polityką prywatności i akceptujesz jej treść.
  • Pokemony to całe moje dzieciństwo-wracając ze szkoły wręcz biegłem do domu aby obejrzeć kolejne przygody Ash'a.Niestety już jako dorosły najwidoczniej sentyment tylko pozostał po pokemonowskim szale.O ile całość ogląda się dość zgrabnie tak nie wyczuwam w tym filmie nic nadzwyczajnego.Taki troche kolejny poprawny skok na kasę.Owszem Pikachu jest i będzie zawsze uroczy,jednak cała otoczka intrygi oraz gagi komediowe wyjątkowo nie siadły.Z pewnością jest w tym COŚ ale już nie dla mnie:)

  • Widać, że twórcom zależało mocno na oddaniu jak najlepiej świata Pokemonów. Co prawda fabularnie to typowy standardowy film detektywistyczny pełen schematów i oczywistych na kilometr zwrotów akcji, ale całość nadrabia Ryanem Reynoldsem, nie najgorszymi głównymi bohaterami oraz niezłym humorem. To jest jedna z niewielu udanych adaptacji gry wideo.

  • Śledztwo przewidywalnie pod młodszych, ale serca do Pokemonów i charyzmy Reynoldsa (spadać z Deadpoolem, od dziś to dla mnie ta mała kudłata wredota) starczy dla każdego by się dobrze bawić. Wreszcie dobra adaptacja gry.

  • Reynolds na wielki plus. Relacja głównego bohatera z Pikachu również wyszła nieźle. Są w tym filmie też minusy. Dialogi z innymi postaciami, niż nasza główna dwójka, pozostawiają wiele do życzenia. Efekty w kilku momentach też mogłyby wyglądać lepiej. Ekspozycja bohaterów i przypominanie co chwilę o tym, co było powiedziane 20 minut wcześniej to trochę uderzanie widza młotkiem w głowę. Nie zmienia to jednak faktu, że do tego świata chciałbym wrócić, niekoniecznie jednak do tego filmu.

  • Fabularnie nie oferuje niczego ciekawego, bo historia jest pretekstowa, ale przede wszystkim ogląda się to ze względu na dobry humor oraz ciekawy świat. Poza tym ciężko nie docenić szacunku jaki twórcy oddają Pokemonom. Kolejna udana adaptacja gry.

  • Z przyjemnością informuję, że doczekaliśmy się naprawdę dobrej adaptacji gry wideo. Owszem, humor bywa czasami nieśmieszny, a i ostatni akt filmu wypada trochę średnio, ale nadal śliczny wygląd większości stworków oraz Ryan Reynolds ze swoim Pikachu sprawiły, że po prostu uwielbiam ten film.

  • Prawda jest taka, że film stoi tylko i wyłącznie na relacji Pikachu i Tima. CGI wygląda nieźle, sam świat przedstawiony również, jednak przydałby się nieco lepszy scenariusz. Nie angażuje w wątek kryminalny, to co śmieszne - żenujące, a każde kolejne wydarzenia, niby bardziej efektowne to coraz bardziej męczące. Mnie Pikachu nie przekonał, co za tym idzie? Gry wideo nadal bez dobrej ekranizacji.

  • Mimo, że cały hype Pokémonów przeleciał koło mnie i obejrzałem tylko trzy odcinki w swoim życiu, to na tym filmie bawiłem się wyśmienicie. Dwa plot twisty czuć było na kilometr, fabuła nie jest jakoś super oryginalna, ale genialne efekty, ekstra muzyka (szanuję za 8-bitowe dźwięki w soundtracku),zupełnie naturalne aktorstwo i Ryan Reynolds wynagradzają to z nawiązką. Nie nazwałbym tego arcydziełem, ale jest jedną z bardziej udanych adaptacji

  • Czego oczekiwać od filmu o Pokemonach? Pomijając logikę i wyłączając myślenie można się naprawdę (!!!) świetnie bawić. Reynolds robi robotę.

  • Choć fanem pokemonów nie jestem to film podobał mi się,to lekki,zabawny film przygodowy w świecie Pokemonów. Efekty bardzo dobre,ciekaw intryga,główny bohater z dubbingiem naszego Macieja Stuhra i oryginalnym panem Reynoldsem naprawdę robi wrażenie i na poważnie go polubiłem,minus tego filmu to naiwność

  • najlepszy film na podstawie gry jaki powstał. w omawianą grę nie grałem ale w inne części Pokemonów już tak. finał nieco zawodzi, jednak nadrabia wyglądem i przedstawieniem świata... no i Ryan Reynolds. na pewno będę wracał do tej produkcji, sprawia dużo radości i frajdy, nie nudzi

  • Film jest porcją solidnej rozrywki-tylko tyle i aż tyle-scenariusz jest przewidywalny, ale całość potraktowana lekko i z sentymentem do fanów Pokemonów-to jest naprawdę dobra adaptacja gry-co stanowi w kinie rzadkość. Normalnie byłoby 5 punktów, ale dodatkowy należy się za genialne sceny z Mr. Mimem!

  • Jest ok, szkoda tylko że jak film mnie zaskoczył czymś w trzecim akcie to przez to już wiedziałem jaki będzie drugi twist. Szkoda..

  • Intryga jest prosta, nie zawsze żart siądzie, ale ile tu serducha, klimatu, imersji ze światem. Postaci da się lubić, Już nie mówiąc o świetnym Pika-Reynoldsie.

  • Fajnie przedstawiony świat pokemonów w kolejnej standardowej historii o relacji ojciec-syn oraz wielkim złym biznesmenie.