Gdyby ulica Beale umiała mówić

2018 Film
6.9 10.0 0.0 39
Pozytywnie oceniony przez krytyków
6.8
Pozytywnie oceniony przez użytkowników

Ukochany Tish trafia do więzienia, za czyn którego nie popełnił. Dziewczyna wraz z matką próbują go uwolnić.

Najlepsze recenzje użytkowników

  • 7

    Gdyby ulica Beale umiała mówić z pewnością wykrzyczałaby wszystkie bolączki i cierpienia na które musi patrzeć-i oto tutaj chodzi(tytuł jako metafora?),gdyż film Jenkins'a jest oparty na domysłach,nie ma tutaj mocnych momentów,wielkich scen czy też chwytających za serce ujęć-to film niezwykle skromny,polegający na delikatnych jak muśnięcia cielesne tonach,pokazujące jak społeczeństwo czarnych w latach 70 musiało trzymać się w odpowiednich widełkach aby przetrwać wszystko.Porządne kino

  • 7

    Wielka szkoda, że film nabiera tempa dopiero od tej sceny w sklepie, na którą wszyscy czekali, a przed jej nadejściem zbyt często się snuje, ale jak przypieprzy nagłym wybuchem emocji, to włosy stają dęba. Dialogi bywają zbyt podniosłe i pompatyczne, ale aktorzy, zdjęcia, muzyka i bijące serducho Harlemu napełniają widza fajnym ciepełkiem mimo faktu, że bierze na klatę jeden z najbardziej sk*****łych rozdziałów z historii ludzkości.

  • 8

    Nazbyt ckliwy i snujący się, ale damn Jenkins trafił idealnie w punkt moją wrażliwość i, mimo wszystko, zaczarował. Plus fantastyczna muzyka i przepiękne zdjęcia. Przy ocenie tego filmu rozum bardzo walczył u mnie z sercem i jednak serce wygrało.

  • 7

    Brakuje mi jakiejś świeżości, którą czułem w Moonlight, ale trzeba przyznać, że nadal są takie momenty, kiedy Jenkins tak mocno dowali, że ja przez chwilę jestem wmurowany w fotel na sali kinowej. Do tego to nadal piękny w swojej subtelności film, którego klimat aż chce się chłonąć. Gorzej nieco z historią, której nieco chaotyczny montaż przeszkadzał mi w ewentualnym wciągnięciu się w tą produkcję momentami.

  • 7

    Jenkins ponownie dostarczył całkiem przyzwoity film, stojący wysoko pod względem realizacji oraz poziomu aktorstwa. Ciekawsze było jednak oglądanie relacji między dwójką głównych bohaterów niż bawienie się w pewną wariację CSI: Beale Street.