Serwis w nowej odsłonie. Największa aktualizacja w historii serwisu. Sprawdź
Szanujemy Twoją prywatność i przetwarzamy dane osobowe zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych. Razem z naszymi partnerami wykorzystujemy też pliki "cookie".
Zamykając ten komunikat potwierdzasz, że zapoznałeś się z polityką prywatności i akceptujesz jej treść.
6.3 10.0 0.0 16
Pozytywnie oceniony przez krytyków
6.4
Pozytywnie oceniony przez użytkowników

Historia miłości tak mocnej, że przekracza granice, nie mieści się w ramach i jest silniejsza od wszelkich barier. Szczere spojrzenie na współczesny świat, a także dramatyczna podróż w przeszłość, która nikomu nie pozostanie obojętna.

  • Najlepsze recenzje użytkowników

    • Smarzowski dodaje do pieca.Nie wiedziałem na jaki ja film się wybieram,ba...moje oczekiwania praktycznie zmieniły sie diametralnie po kilkunastu minutach filmu.Widz będący gościem na tytułowej imprezie,raz po raz,dostaje ciężkim obuchem po głowie,uświadamiając sobie,że tak naprawdę wesele jest stypą gdzie twórca opłakuję kondycję naszego kraju i pochyla się nad jej wstydliwą przeszłością.Dzieło bardzo niewygodne,pokazujące prawdę o Nas samych,że człowiek człowiekowi Wilkiem.Mną wstrząsnął...

    • Najbardziej dojrzały film Smarzowskiego pod względem technicznym. Ładunek emocjonalny, jak zawsze ogromny, jednak niestety momentami tematycznie wtórny. Nadworny krytyk Polaków. Mimo drobnych zgrzytów świetny film

    • Ponad 2-godzinna i najmniej subtelna metafora, że w Polsce to nic się nie zmieniło.

    • Wojtek Smarzowski musiał być chyba pijany podczas montowania tego filmu, bo połączył w byle jaki sposób materiały z dwóch różnych filmów w ten jeden.

    • Mam spory problem z tym filmem, bo zrobiony nieźle technicznie, na ważny temat ale Smarzowski robi to z przesadną dosłownością i niepotrzebnie szokuje tam gdzie nie trzeba.

  • Nowe recenzje krytyków

    • Już w "Klerze" zacząłem czuć troszkę odczuwać zmęczenie formą i stylem Smarzowskiego, ale tam było trzech świetnie napisanych oraz zagranych postaci. "Wesele" to już przerost formy nad treścią, gdzie reżyser coraz bardziej zaczyna się zbliżać do... Patryka Vegi.

      Więcej
    • Znakomity pomysł na przenikanie się współczesności z realiami wojennymi został zmarnowany na jednostronny film, który nie potrafi wznieść się ponad z góry założone tezy.

      Więcej
    • Wojciech Smarzowski hiperbolizuje. Wszystkiego w "Weselu" jest za dużo: wódki, przekleństw, moralnego bagna, zdrad, ksenofobii, uprzedzeń. Wątki się mnożą, bohaterowie się kołtunią, mikrofabułki pączkują, porządki czasowe nakładają się i krzyżują. Może od tego pęknąć głowa, może komuś zbierać się na wymioty i pod ciężarem przesytu można paść na twarz - jak nad ranem na zbyt zakrapianym weselu. Ale nawet po ciężkiej libacji musi w końcu przyjść otrzeźwienie.

      Więcej
    • Sam montaż jest kreatywny, dopasowany do skrawków wspomnień nestora rodu. Ale na dłuższą metę te równoległe przenikania starego z obecnym, nagłe retrospekcje, nawiązania do Wyspiańskiego i jednoczesne tańce, swawole, disco polo w wykonaniu Jakubika skontrastowane z bestialstwem przodków, zamiast angażować w opowiadaną dwutorowo historię i mocniej budować przekaz, wytrącają z filmu, męczą.

      Więcej
  • Nowe recenzje użytkowników

    • Bardzo ciekawa historia. Oglądało się świetnie z dużym zaciekawieniem.

    • Moim zdaniem niepotrzebne znowu te historyczne wycieczki, nawet w filmie trzeba dzielić zamiast łączyć ten pokiereszowany naród https://twojekino.online/filmy/wesele-caly-film/

    • Ten film jest trochę jak upiorny sen wujka Mundka z najlepszego filmu Wojciecha S. o tym samym tytule. No bo tak, przychodzisz na wesele, a tu ani mililitra wódki, potem jednak przynoszą, ale ciepłą. Ktoś krzyczy nad uchem, potem ktoś daje ci w mordę. Idziesz na Smarzola, a tam zlepek mało ciekawych scen, w których nie możesz się odnaleźć, bo w końcu nie wiesz, czy to już meta komentarz, czy jednak zwykły komentarz. I tak ostatecznie zostajesz z tym, o czym wiedziałeś, tylko jakoś uszy bolą.

    • Nie jest to poziom pierwszych filmów Pana Smarzowskiego. Widać komentarz społeczny do obecnych wydarzeń, jednak coś temu filmowi brakuje.

    • Ło panie, gracja na poziomie twojego starego korzystającego z komputera.