Adsun22
Użytkownik"Io devo pensare che tutto quello che mi capita è la mia vita."
-
Potężne, magiczne kino. Szkoda, że nie ma w kinach.
O rywalizacji, poświęceniu, ambicji, dziedzictwie, ciężarze tradycji, goniącej nas przeszłości. Trochę Żegnaj, moja konkubino, trochę Czarny łabędź, ale jest mocno osadzone w kontekście teatru kabuki i skupia się na presji tradycji, kulturowej i historycznej.
"あなたがここに辿り着くまでに、どれだけの人を犠牲にしたと思っているんだ。" -
Zawsze uważałem, że przedstawienie brutalności, przemocy, dramatu, jednocześnie odwracając kamerę, to potężna sztuka. Niestety tutaj energii starczyło ledwie na krótki metraż. Ciekawe, że niektórzy oceniają kontekst polityczny, a nie film, ale chyba Iure suo utuntur.
-
To podobno miał być polski Fallout, a to bardziej Dead Space. Trochę Dead Space, trochę Łódź Bałuty. Gra w sumie ciekawa. Polski dubbing jest niezbyt dobry, ale jest. 90% gry jest banalnie łatwe, nawet nie używałem broni palnej, bo nie ma po co. Wszędzie leży mnóstwo broni białej, też nie mam pojęcia po co, bo się nie zużywa. Dopiero ostatnie dwa etapy są dużo trudniejsze, bo pojawiają się duchy i inni trudniejsi przeciwnicy, amunicji brakuje, a wyjście na światło to insta death.
-
To jest świetna gra, ale system zapisu to tragedia. Jeszcze w normalnych misjach do przeżycia, ale w tych bez wykrycia to masakracja. Kurła, nie będę kilkanaście razy misji zaczynał od samego początku, za każdym razem jak mnie zauważy jakiś strażnik. A że nie ma tu wychylania, to wystarczy wyjrzeć zza rogu i już po ptokach. Quicksave w takich grach to mus.
-
Remaster // Bardzo ciekawa gra, ale widać, że jest z konsoli przenośnej. Brakuje dubbingu, chociaż pomysł z przedstawianiem fabuły w formie komiksu też jest intrygujący. Słaba walka, a niestety jest jej tu sporo.
-
7.531 stycznia
- Skomentuj
-
-
Nawet ciekawe i dramatyczne, ale zaniżam ocenę, bo w niektórych fragmentach czułem dużą stronniczość i mam wrażenie, że poznałem tylko połowę tej historii.
-
Sympatyczne, ale trzeba przyznać, że kreślone trochę zbyt grubymi kreskami, zwłaszcza postać wnuka.
-
Film osadzony w historii Iranu, a jednocześnie uniwersalny. Subtelny, zadający trudne pytania, ale zostawiający odpowiedzi w gestii widza.
-
Jestem już zmęczony tymi muzycznymi biopikami, oczywiście facet alkoholik, nie ma tu niczego wyróżniającego na tle gatunku. Jest solidnie, piękni Jackman i Hudson, ale to tyle.
-
O tyle lepsze od IO, że bez ludzi. Jak uwielbiam osły, tak wieje tu bezcelowością i amatorszczyzną. Wygląda jak zapomniany projekt na przyrkę, więc ostatniego dnia robisz cokolwiek.
-
To chyba miało być śmieszne. Jest przynajmniej krótkie.
-
3.530 stycznia
- Skomentuj
-
-
Porusza ciekawą problematykę, ale brakuje jakiegoś rozwinięcia czy zakończenia.
-
5.530 stycznia
- Skomentuj
-
-
Doceniam pojedyncze elementy, nieoczywiste zakończenie, ale aktorsko średnio, a to nie moja estetyka i widziałem już trochę za dużo historii o zemście i ulepszonych ludziach.
-
Dobra gra. Solidna historia, satysfakcjonujące strzelanie, lepsze od niektórych przehajpowanych exów PS4. Tylko nie wiem czemu kurła miałem dostępną tylko angielską wersję językową, kurła, płacę i wymagam.
-
7.529 stycznia
- Skomentuj
-
-
Solidna, choć przewidywalna historia z charyzmatycznym Hackmanem.
-
6.529 stycznia
- Skomentuj
-
-
-
Bardzo prosty film i trochę zbyt od linijki, ale działa i jest na swój sposób piękny.
-
6.528 stycznia
- Skomentuj
-
-
No nie, jedynka była lepsza. Dwójka jest bardziej drętwa, mniej intuicyjna i niepotrzebnie komplikuje rzeczy. Nawet to, że teraz wszystko trzeba podnosić ręcznie. Może kiedyś wrócę, ale pierwsze wrażenie mnie odrzuciło.
-
Gra jest nawet niezła, ale trochę niedopracowana i zabugowana. Postać się jakoś dziwnie ślizga, tak jak przy stick drifcie, ale grałem na klawiaturze. Może jakąś niedorobioną wersję pobrałem, bo gra jest abandonware.
-
5.527 stycznia
- Skomentuj
-
-
Drętwa gra. Nie tylko sterowanie postacią, ale też fabuła i dialogi. Ten żelbetonowy kloc co chwila się blokuje. Raz nawet musiałem wczytywać, a nie minęło nawet 5 minut gry. W kółko łażenie po dżungli, zabawa bezpiecznikami, zbieranie kokosów i robienie zdjęć. Nuda. Jedyne plusy to muzyka z serialu i że gra jest krótka (ale nadal za długa).
-
Świetna gra, szkoda że abandonware. Satysfakcjonujące strzelanie, dużo gadżetów. Trochę słabe te etapy, gdzie nie można zostać wykrytym i czasami miałem problem znaleźć drogę dalej, bo są tu różne tajne przejścia i inne takie. Okropne sterowanie pojazdami, ale hej, przynajmniej są pojazdy. Śmieszne spadanie przeciwników z krawędzi lub turlanie się ze schodów.
-
7.525 stycznia
- Skomentuj
-
-
Częścią uroku serialu było to, że był o nastolatkach i dział się w szkole. Tutaj to odpada, poza tym nie do końca jestem zadowolony z niektórych wyborów scenariuszowych co do bohaterów, ale dobrze znowu zobaczyć znajome mordki.
-
Zaskakująco brutalny jak na film młodzieżowy, zaskakująco młodzieżowy jak na film akcji. Kolejna świetna rola Astina.
-
Wow, to naprawdę świetna gra, o której przed zagraniem nigdy nie słyszałem. Jedyne, co mi przeszkadzało, to zapisy wyłącznie na początku misji. Misje są bardzo krótkie, a za drugim razem wiadomo już, skąd strzelają przeciwnicy, więc jest łatwiej, ale im bliżej końca, tym robią się dłuższe i trudniejsze.
-
7.521 stycznia
- Skomentuj
-
-
Tres Caballeros. Nieśmieszne, naiwne, ale ma taki urok młodego Steve'a Martina.
-
Film leci na jednym koncepcie i ok, czasami nawet ciekawie przedstawia przemijanie, ale generalnie jest miałki i dało się to zrobić lepiej.
-
Odyseja psychiczna, nie fizyczna. Niby powrót, ale ani nie tego samego człowieka, ani nie do tego samego domu i rodziny. Kameralny teatr dwójki aktorów - Fiennesa i Binoche.
-
Podróż na planetę prehistorycznych kobiet stała, żeby Odyseja kosmiczna mogła chodzić. Czy jakoś tak.