Grupa ministrantów, rozczarowanych obojętnością Kościoła, postanawia działać na własną rękę. Zakładają podsłuch w konfesjonale, by poznać sekrety sąsiadów i wymierzać sprawiedliwość według własnych zasad. Ich misja szybko wymyka się spod kontroli.
- Aktorzy: Tobiasz Wajda, Bruno Błach-Baar, Mikołaj Juszczyk, Filip Juszczyk, Daria Kalinchuk i 15 więcej
- Reżyser: Piotr Domalewski
- Scenarzysta: Piotr Domalewski
- Premiera kinowa: 21 listopada 2025
- Premiera światowa: 22 września 2025
- Ostatnia aktywność: 30 grudnia 2025
- Dodany: 23 września 2025
-
Oceny krytyków
-
Oceny użytkowników
-
Recenzje krytyków
-
WięcejScenariusz tu i ówdzie nieco kuleje, zwłaszcza gdy przychodzi do momentu rozwiązania niektórych wątków, które są moim zdaniem nieco uproszczone i przyspieszone. Historia jednak wciąga, a uroczy bohaterowie chwytają za serce i nie puszczają przez cały seans. A i po wyjściu z kina pojawia się parę kwestii do przemyślenia.
-
WięcejWierzcie mi, Ministranci, niemal jak Słowo Boże, potrafią dać trochę nadziei na lepsze jutro w tym okrutnym świecie.
-
WięcejNowa produkcja Domalewskiego nie jest antyklerykalna, co trzeba zaznaczyć. Reżyser pokazuje wady i zalety Kościoła. Robi to za sprawą młodych ludzi, którzy jeszcze nie zostali odarci z wiary i patrzą na świat przez pryzmat Pisma Świętego. Rozumieją prawdy tam zawarte i przekładają je na swój język. Naginają do rzeczywistości i czasów, w których przyszło im żyć.
-
WięcejJeśli widzieliście już trailer i Ministranci jawili się Wam jako obraz prześmiewczy i utrzymany w lżejszym tonie, to zmieńcie oczekiwania. To poważny, momentami ponury film spod znaku obdrapanych klatek schodowych i miejscowości, które wizualnie zostały w głębokim PRLu albo okresie wczesnej transformacji.
-
-
Recenzje użytkowników
-
WięcejWiarygodny, nawet jeżeli scenariuszowo przerysowany, obraz społeczności. Angażująca aktywność bohaterów. Reżyser unika antyklerykalizmu i satyry na rzecz przygnębiającej wiwisekcji.
-
Kiedyś chciałem zmienić świat. A potem dorosłem.
Czynienie dobra nie jest prostą rzeczą, co nasi bohaterowie dość szybko zauważają. A i niekoniecznie musi się to opłacić. Ale w obliczu tego syfu, który widzą dookoła, po prostu robią swoje. To, co uważają za słuszne. Grunt, że próbują.
Skostniała instytucja kościelna się nigdy nie zmieni, ale z filmu mimo wszystko wybrzmiewa piękny morał – prawdziwi przyjaciele to skarb! Jeśli znalazłeś takich, którzy cię nie zostawią w potrzebie to już wygrałeś.
-