? 10.0 0.0 1
Oczekuje na przynajmniej 3 oceny krytyków
8.2
Bardzo pozytywnie oceniony przez użytkowników

Joker, młody rekrut, który pracuje jako korespondent wojenny, na własne oczy przekonuje się, czym jest wojna w Wietnamie.

  • Recenzje krytyków

  • Recenzje użytkowników

    • 8

      Kubrick pokazuje człowieka, który jest zostawiony z pełnym magazynkiem i pełną głową pytań: kiedy, do kogo i po co go wystrzelać.

    • 8

      Film, który śmiało można podzielić na kilka części ze względu na miejsce akcji, jej intensywność, klimat oraz poziom ukazania realiów wojny. Mocne kino wojenne.

    • 8

      Kubrick wychodzi na przeciw wojnie. A ja z jego wizją w pełni się zgadzam. Ciekawie opowiedziana historia o absurdzie panującym na świecie.

    • 6

      O ile pierwsza część filmu to majstersztyk pod względem budowania portetu psychologicznego Pyle'a, tak druga - większych głupot u żołnierzy się nie stwierdza.

    • 8

      Od początku do końca da się odczuć, że to film Kubricka - nietypowo prowadzona narracja jak i dopieszczone do ostatniego szczegółu kadry i scenografia. Sama historia co prawda niczego nowego nie wnosi, ale film jest na tyle immersyjny, że to co dzieje się na ekranie da się samemu w pewien sposób doświadczyć. Scena w łazience jeszcze długo będzie mi się śnić po nocach.

    • 7

      Pierwsza część to mistrzostwo świata z charakternymi bohaterami i świetnym dramatem psychologicznym, zaś druga rozczarowująca, na której się wynudziłem.

    • 7

      Antywojenny manifest , który najlepiej działa w swojej pierwszej połowie gdy młodych ludzi poddaje się ostremu praniu mózgu i katorżniczemu treningowi fizycznemu pod nadzorem wyjątkowo hardego i okrutnego sierżanta Hartmana (znakomity R. Lee Ermey). No i ta wstrząsająca sekwencja z rewelacyjnym Vincentem D'Onofrio pozostaje w pamięci na długo.

    • 7

      Nie jestem fanem filmów o wojnie.Dlatego pierwsze 40 min skupiające się na samej psychice bohaterów jest o wiele lepsze (9) od reszty filmu

Najlepsze recenzje użytkowników

  • 8

    Od początku do końca da się odczuć, że to film Kubricka - nietypowo prowadzona narracja jak i dopieszczone do ostatniego szczegółu kadry i scenografia. Sama historia co prawda niczego nowego nie wnosi, ale film jest na tyle immersyjny, że to co dzieje się na ekranie da się samemu w pewien sposób doświadczyć. Scena w łazience jeszcze długo będzie mi się śnić po nocach.