Blondynka

2022 Film
5.1 10.0 0.0 14
Negatywnie oceniony przez krytyków
4.8
Negatywnie oceniony przez użytkowników

Ten odważny fabularyzowany portret Marilyn Monroe przybliża burzliwe życie prywatne hollywoodzkiej legendy i wskazuje na cenę, jaką przyszło jej zapłacić za sławę.

  • 2

    Szkodliwy fanfik o Normie Jeane, który nie umie pokazać jej jako pełnoprawnej osoby i jedynie żeruje na tragediach, które ją spotkały.

  • 7

    (7) Tęsknota za ojcem niezbyt mnie przekonuje. Scenę z obciąganiem Kennedy'emu bym wyrzucił. Burzenie mitu Hollywood - duży plus. Ana świetnie gra twarzą.

  • 7

    Blondynkę zaliczam do przeżyć bardzo dziwnych.3godzinny seans to przede wszystkim wizja autorki powieści(to nie jest żadna biografia)i reżysera.Wizja która nie przypadnie wielu ludziom do gustu-zrywa drastycznie z wizerunkiem i ukazuję kobietę zniszczoną przez system wytwórni a przede wszystkim przez inną kobietę-jej własną matkę.Wizualnie to perła-podobały mi się wszelkie rozwiązania zaczynając od zmiany kadrowania po zabawę kolorami.No i de Armas-momentami szarżuję ale jest w tej roli wybitna.

  • 3.5

    Ależ to jest bajzel. Dawno nie widziałem tak dobrego technicznie ale jednocześnie tak nie wyważonego i źle nakręconego filmu. Sceny z płodem mocno niesmaczne, okropnie tanie granie na emocjach które sprawiło, że tym bardziej odbiłem się emocjonalnie od tego filmu. Jestem natomiast fanem ostatniego ujęcia, tak jakby kamerzysta uznał, że no Marilyn już raczej nie wstanie, to co tu po mnie, odkładam kamerę na podłogę i koniec XD
    Szkoda zmarnowanej w tej roli Any de Armas. Samej Marilyn też szkoda.

  • 1

    Nie. Po prostu NIE!

  • 3

    Tak się kończy zabawa w Lyncha i Aronofsky'ego na prochach z włączonym TV-Trwam w tle. Taki metraż, a jest to głównie zlepek pseudo-artystycznych scen bez konkretnego ciągu przyczynowo-skutkowego. Nie jest to z pewnością film biograficzny, a obraz przesiąkniętego okrucieństwem Hollywood, którego ofiarą jest MM, a katem wszyscy mężczyźni - postacie-figury bez żadnej tożsamości, z którymi ciężko jakkolwiek empatyzować. Ana de Armas perfekcyjna w roli Marilyn, ale trafiła na nie ten plan filmowy.