Aktualizacja serwisu! Seriale, dziennik obejrzeń, "moja strefa", import i eksport, komentarze, konwersacje i wiele więcej. Sprawdź
6.6 10.0 0.0 7
Pozytywnie oceniony przez krytyków
7.0
Pozytywnie oceniony przez użytkowników

Grupa kilkunastu wspinaczy próbuje dokonać historycznego, zimowego wejścia na K2.

  • Recenzje krytyków

    • Tym, co sprawia, że "Ostatnią górę" można wymienić jednym tchem obok najwybitniejszych filmów górskich, jest z pewnością brak realizatorskiej pychy. Załuski stara się być obiektywnym obserwatorem, nie utaja wad bohaterów, przygląda się ich zachwytom, wynotowuje złe i dobre strony samej wspinaczki. Przede wszystkim jednak pozwala widzowi zastanowić się, czy rzeczywiście trzeba, czy naprawdę warto przekraczać nieprzekraczalne tylko dlatego... "bo można"?

    • 3

      "Ostatnia góra" może być ciekawa głównie - jeśli nie wyłącznie - dla osób wybitnie zainteresowanych himalaizmem. Dla zwykłego widza będzie raczej nudna. Ja się przynajmniej wynudziłem. Może gdyby historię skondensować do kwadransa, jakoś bym wytrzymał - ale 82 minuty to stanowczo za dużo.

    • 7

      Góra ostatecznie wygrywa, a moment gdy trzeba oddać jej pola należy do scen bardzo wzruszających i cieszę się, że Dariusz Załuski go uchwycił.

    • Twórca dokumentu "Ostatnia góra", wieloletni himalaista nie brnie w techniczne analizy. Dariusz Załuski pozwala widzowi znaleźć dla siebie miejsce w jednej wielkiej rodzinie jaką tworzy grupa wspinaczy. Ukazuje ludzi wraz z ich zaletami i dzielącymi ich różnicami charakterów.

    • 7

      Wykracza poza stereotypowy film górski dostępny tylko nielicznym pasjonatom. Na całe szczęście nie popada w banały odwiecznego konfliktu człowieka i natury. Załuski skupia się przede wszystkim na zespole ludzkim jako takim, koncentrując się na analizie procesów dekompozycji, jakie w nim zachodzą.

    • 10

      Zdecydowanie jest to jeden z najwybitniejszych filmów nagranych kiedykolwiek na tak dużej wysokości. Nawet jeśli zdobywanie szczytów nie leży w kręgu zainteresowań potencjalnego widza, to nie wyobrażam sobie jak mógłby on oglądać "Ostatnią górę" i nie poczuć szybciej bijącego serca. To jeden z tych przypadków, w których rzeczywistość jest od fikcji bardziej przerażająca i ciekawa zarazem.

    • ?

      Zadaje pytania, nieraz się dystansuje. Dystans jest tym trudniejszy, że twórca "Ostatniej góry" opowiada też o sobie samym. Nie ukrywa jednak słabości, swoich i swoich kolegów. Może właśnie dzięki temu udaje mu się zrobić tak dobry film. Jeden z najważniejszych polskich dokumentów ostatnich lat. I jeden z najlepszych.

  • Recenzje użytkowników

    • 6

      Wzajemne zarzuty, pretensje, konflikty. A w górach zaufanie to podstawa. Nie wiem, czy ten film powiedział mi coś więcej. Zrobili co mogli w takich warunkach.