Serwis w nowej odsłonie. Największa aktualizacja w historii serwisu. Sprawdź
Szanujemy Twoją prywatność i przetwarzamy dane osobowe zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych. Razem z naszymi partnerami wykorzystujemy też pliki "cookie".
Zamykając ten komunikat potwierdzasz, że zapoznałeś się z polityką prywatności i akceptujesz jej treść.
  • Powinien być lepszym miniserialem, bo pomysł fabularny był w nim kapitalny, ale nie udało się go dobrze zdyskontować. Z drugiej strony zachęcił mnie bardzo do przeczytania książki Philipa Rotha. Pytanie czy o to chodziło?

    Więcej
  • To kolejny dowód na to, że nie ma w amerykańskiej telewizji zdolniejszego twórcy od Davida Simona.

    Więcej
  • Już dawno żaden film czy serial tak mnie nie poruszył. Nie ze względu na swoją gwałtowność, bo po prawdzie Spisek przeciwko Ameryce to serial spokojny. Mam jednocześnie wrażenie, że ten sam spokój służy przedstawieniu mechanizmu działania przy prawdziwym charakterze przyswajania najgorszych podłości.

    Więcej
  • Simon twardo prowadzi fabułę, trzymając się opowieści snutej na kartach powieści przez Rotha, nie mydląc oczu fałszywymi nadziejami. Gwiazdy na amerykańskiej fladze bledną jak przelęknione twarze.

    Więcej
  • Dlatego tak bardzo szkoda, że twórcy biorą jego prezencję i urok osobisty za pewnik, nie pozwalając widzowi samemu ocenić, jak charyzmatyczną był postacią. To jednak jedyna wada tego świetnie zrealizowanego i napisanego serialu. Simon i Burns operują materiałem źródłowym z niezwykłą precyzją, stawiając na powolne tempo, pozwalające na lepszą eksplorację postaci, ale też dokładniejsze obserwowanie zmian nastrojów społecznych.

    Więcej