Serwis w nowej odsłonie. Największa aktualizacja w historii serwisu. Sprawdź
Szanujemy Twoją prywatność i przetwarzamy dane osobowe zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych. Razem z naszymi partnerami wykorzystujemy też pliki "cookie".
Zamykając ten komunikat potwierdzasz, że zapoznałeś się z polityką prywatności i akceptujesz jej treść.
  • Jedna z największych niespodzianek tego roku.

    Więcej
  • Za wyjątkiem specyficznego nastawienia Gunnara i Trici w stosunku do córki czy siostry, za którą mieliby uważać Lenę/Esther, film nie jest specjalnie zaskakujący. Od początku do końca wszystko zmierza w ustalonym kierunku - kolejni bohaterowie giną jeden po drugim, brak specjalnie ciekawych zwrotów akcji czy oryginalniejszych scen śmierci postaci.

    Więcej
  • Z horroru, który wydawał się niemożliwy do kontynuowania powstał sequel, który wydaje się jedynym możliwym do zrealizowania. Aura grozy prysnęła, zastąpiła ją tak cienka warstwa ironii, że nie każdy ją dostrzeże, a w centrum wydarzeń ponownie leży potężny zwrot akcji. "Sierota. Narodziny zła" to pozycja czysto rozrywkowa, ale z rodzaju tych, których nie można przegadać ze znajomymi nad paczką czipsów, bo wystarczy chwila nieuwagi, by wypaść z kolejnego niespodziewanego zakrętu fabularnego.

    Więcej
  • Może być największym horrorowym zaskoczeniem tego roku.

    Więcej
  • Doceniam narracyjną przewrotkę i kilka świetnych momentów, ale pozostaję trochę obok tego filmu. Rozumiem, że są widzowie, którzy będą doskonale się na nim bawić i odnajdą się w konwencji. Mnie, choć na ogół lubię takie kino, się to po prostu nie udało.

    Więcej