Szanujemy Twoją prywatność i przetwarzamy dane osobowe zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych. Razem z naszymi partnerami wykorzystujemy też pliki "cookie".
Zamykając ten komunikat potwierdzasz, że zapoznałeś się z polityką prywatności i akceptujesz jej treść.
? 10.0 0.0 1
Oczekuje na przynajmniej 3 oceny krytyków
6.9
Pozytywnie oceniony przez użytkowników

Najbardziej nieszczęśliwa osoba na Ziemi musi uratować świat przed szczęściem.

  • Recenzje krytyków

    • Trafnie podsumował "Pluribusa" Tomasz Raczek. Stwierdził, że "najlepiej spojrzeć na ten serial, jak na intelektualną abstrakcję". Racja. Jeśli nie skupimy się na bohaterce, a na clou programu - "zamaskowanej, szczerzącej sztuczne zęby, niby łagodnej, doskonałej sztucznej inteligencji" i jej krytyce, to będziemy zaintrygowani do ostatnich minut.

      Więcej
  • Recenzje użytkowników

    • Pilot serialu znakomity. Im dalej w odcinki, tym nudniej, ale też ciekawie. Ale to taki snuj. Główna bohaterka odegrana świetnie, ale momentami irytująca. Czuć bardzo styl twórcy. Skupienie na samotności, a nie na science fiction. Czekam na drugi sezon, bo po prostu kupuje ten klimat. Tylko czy będzie mniej przewidywalnie? 7,5/10

    • Cały serial zaczyna się od idiotyzmu naukowców nieprzestrzegających podstawowych zasad, ale mniejsza z tym. Najgorsze, że główna bohaterka jest antypatyczna. Ciągle naburmuszona, nieszczęśliwa, nadużywająca alkoholu. Mimo że generalnie się z nią zgadzam, nie potrafię jej polubić, a niestety cały serial kręci się wokół niej, więc jego też nie polubiłem. Jedyne, co go trochę ratuje, to Zosia i jej relacja z Carol, zdecydowanie najciekawszy wątek. Może jeszcze Diabaté jest intrygujący.

    • Vince Gilligan to mój scenopisarki idol, ale po raz pierwszy poczułem się rozczarowany jego dziełem. O ile pierwsze cztery odcinki są świetne - będące połączeniem "The Last of Us", "Inwazji porywaczy ciał" i wątków Bogrów ze "Star Treka" z pierwszorzędną komedią i naprawdę wciągają, o tyle dalej serial szybko traci na siebie pomysł.
      Impet wytracił niemiłosiernie szybko. Nie widzę tu potencjału na długie lata. Panie Gilligan, zamykaj Pan to szybko!