Teraz możesz założyć konto i korzystać z nowych funkcji serwisu.
Obserwuj

Słodkich snów 2016

Dzieciństwo Massimo legło w gruzach, kiedy jego matka zmarła. Po latach wraca do rodzinnego mieszkania, a wraz z nim wracają tragiczne wspomnienia.
  • Reżyser: Marco Bellocchio
  • Scenariusz: Valia Santella, Edoardo Albinati, Marco Bellocchio
  • Ostatnia aktywność: 23 czerwca 2017 (213 dni temu)
  • Premiera w Polsce: 9 czerwca 2017 (227 dni temu)
  • Premiera na świecie: 12 maja 2016 (620 dni temu)
6.5 10.0 0.0
  • Polecany przez krytyków
  • Pozytywnych recenzji: 100%
  • Liczba recenzji: 7 w tym 5 z oceną
  • Liczba recenzji pozytywnych: 5
  • Liczba recenzji negatywnych: 0

Recenzje

  • 7.0
    Nie jest wolne od potknięć, ale ten film wygrywa swoim autentyzmem i emocjami. Marco Bellocchio pokazuje nam, jak bardzo ważna jest więź dziecka z matką oraz jak wydarzenia z dzieciństwa kształtują nas w dorosłym życiu.
  • 7.0
    Urocza, sentymentalna, choć chwilami nierówna opowieść o nieprzepracowanej stracie matki.
  • 6.7
    Lektura łagodna i niewymagająca, to nie jest jego najlepszy, ale wciąż "skuteczny" film. Gdyby był książką, można byłoby nazwać go "czytadłem". To czuły, acz trącący sentymentalizmem, hołd dla matczynej miłości.
  • 6.0
    Widz razem z protagonistą musi złożyć puzzle rozrzucone pomiędzy jego przeszłością i teraźniejszością. Nie jest to pusta zabawa, jakich wiele we współczesnym kinie, ale forma psychoterapii. Odkrywanie kolejnych elementów układanki przynosi bowiem bohaterowi, jak i widzowi rodzaj katharsis.
  • 6.0
    Dla młodych rodziców "Słodkich snów" może być filmem trudnym do obejrzenia. Reszta widowni jednak znajdzie wartościową pożywkę dla własnych refleksji na temat rodzicielstwa.
  • ?
    Największe przy tym wrażenie robi kunszt, z jakim Bellocchio pokazuje radzące sobie ze śmiercią matki dziecko. Nie ma tu miejsca na uciekanie w tani sentymentalizm - reakcją małego Massimo nie są łzy - są nią szok i bunt.
  • ?
    Najcudowniejsze są w filmie retrospektywne sceny 9-letniego chłopca z matką, dzięki którym faktycznie można uwierzyć, iż ta dwójka zbudowała ze sobą wyjątkową więź, a jej rozerwanie fatalne wpłynęło na dalszą egzystencję jednego z nich. Dorosłe życie Massima bardziej trąci już banałem, ale i tak dzięki tej onirycznej poetyce Bellocchio potrafił zatrzymać widza przy swojej historii.