Maciej Kowalczyk

  • Średnia ocena: 5.4
  • Pozytywnych recenzji: 50%
  • Liczba recenzji: 8 w tym 8 z oceną
  • Liczba recenzji pozytywnych: 4
  • Liczba recenzji negatywnych: 4

Szczegóły

Rozkład ocen

  • 10
  • 9
  • 8
    1
  • 7
    1
  • 6
    2
  • 5
    2
  • 4
    1
  • 3
  • 2
    1
  • 1

Recenzje

  • 4.0
    Stara się wygrać na kilku frontach: włożyć kij w mrowisko wyjawiając bolesny fragment naszej historii, opowiedzieć z dystansem o zbrodniach komunistycznych, ukazać poprzez emocje trójki bohaterów, z jakim koszmarem mieli do czynienia więźniowie. Niestety żaden z tych celów nie zostaje spełniony i tylko wystarczy ubolewać, że tak doniosły temat nie dostaje odpowiedniej reprezentacji.
  • 5.0
    W warstwie fabularnej w filmie debiutującej w pełnym metrażu Sofii Exarchou dzieje się tak naprawdę niewiele.
  • 5.0
    Cierpi na podobne bolączki jak poprzedni film reżysera. Nadmiar, eksces i wyskakujące licho potrafią zepsuć każde horrorowe widowisko. Pozostaje wierzyć, że Szwed nauczy się z czasem, że kino jak zemsta smakuje lepiej na zimno i że minimalizmem można ugrać dużo więcej niż się wydaje.
  • 6.0
    Międzynarodowy sukces filmu Kuosmanena nie byłby możliwy bez odtwórcy głównej roli. Jarkko Lahti nie tylko upodabnia się bardzo do prawdziwego Olliego, ale nadaje jego filmowemu awatarowi nader sympatycznego i szczerego usposobienia.
  • 8.0
    Kleber Mendonça Filho, twórca ciepło przyjętych "Sąsiedzkich dźwięków" długo kazał czekać na swoje kolejne dzieło. Film pokazywany w zeszłym roku na festiwalu w Cannes udowadnia, że nie zatracił społecznej wrażliwości, a jego język filmowy nadal się rozwija. W "Aquarius" pod płaszczykiem opowieści o starciu jednostki z wielkim biznesem ukrywa pełną wrażliwości i niuansów symfonię o godności i przemijaniu.
  • 6.0
    Widz razem z protagonistą musi złożyć puzzle rozrzucone pomiędzy jego przeszłością i teraźniejszością. Nie jest to pusta zabawa, jakich wiele we współczesnym kinie, ale forma psychoterapii. Odkrywanie kolejnych elementów układanki przynosi bowiem bohaterowi, jak i widzowi rodzaj katharsis.
  • 2.0
    Fragmentaryczna struktura "Szatan kazał tańczyć" Katarzyny Rosłaniec na pozór przypomina godardowskie eksperymenty z formą. Niestety reżyserce nie udaje się ukryć pod kunsztowną skorupką równie intrygującej treści.
  • 7.0
    Debiutujący w pełnym metrażu Rafał Kapeliński udowadnia, że o pedofilii można mówić bez rozdzierania szat i budzenia kontrowersji.