Szanujemy Twoją prywatność i przetwarzamy dane osobowe zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych.
Razem z naszymi partnerami wykorzystujemy też pliki "cookie".
Zamykając ten komunikat potwierdzasz, że zapoznałeś się z polityką prywatności i akceptujesz jej treść.

Mój sąsiad Adolf zapowiadał się jako czarna komedia, grająca pastiszem wodza III Rzeszy. Tymczasem dostaliśmy historię głęboką, ale nie wciągająca w otchłanie niepotrzebnej dramaturgii i cierpiętnictwa. Owszem, jest miejsce dla poważniejszych wątków, ale to nie kolejna moralizująca historia o ogromnym budżecie i jałowym wydźwięku.
Komentarze 0
Nie znaleziono komentarzy.