Spider-Man: Homecoming (2017)

7.2 10.0 0.0
  • Polecany przez krytyków
  • Pozytywnych recenzji: 90%
  • Liczba recenzji: 51 w tym 39 z oceną
  • Liczba recenzji pozytywnych: 35
  • Liczba recenzji negatywnych: 4

Szczegóły

Peter Parker pod okiem swojego mentora Tony'ego Starka stawia czoło niebezpiecznemu przestępcy Vulture'owi, który stanowi zagrożenie dla najbliższych Spider-Mana.
  • Reżyser: Jon Watts
  • Scenariusz: John Francis Daley, Jonathan Goldstein, Jon Watts, Christopher Ford, Chris McKenna, Erik Sommers
  • Premiera w Polsce: 14 lipca 2017 (8 dni temu)
  • Premiera na świecie: 28 czerwca 2017 (24 dni temu)

Rozkład ocen

  • 10
  • 9
    2
  • 8
    13
  • 7
    14
  • 6
    6
  • 5
    4
  • 4
  • 3
  • 2
  • 1

Recenzje

  • 9.0
    Bardzo udana produkcja w Kinowym Uniwersum Marvela. Widz po obejrzeniu filmu staje się cudownie odświeżony jego lekkością.
  • 9.0
    Jest tak skonstruowany, że najmłodsi będą się na nim świetnie bawić, a ci starsi również nie powinni narzekać, wszak dynamicznych scen i nawiązań do pozostałych filmów Marvela tu nie brakuje.
  • 8.5
    Kino lekkie i przyjemne.
  • 8.5
    Bardzo udany, choć mimo wszystko niepozbawiony pewnych słabości film, którego główną siłę stanowią względnie przyziemny charakter fabuły, świetna gra aktorska, bardzo dobra ścieżka dźwiękowa oraz równowaga pomiędzy komedią a dramaturgią, dzięki której ani przez moment nie można narzekać na nudę podczas seansu.
  • 8.5
    Może daleko mu do przecierania nowych szlaków i złotych nagród z motywem liścia, ale Spider-Man: Homecoming niniejszym wskakuje do grona najlepszych produkcji sygnowanych logo Marvel Studios i jest już czwartym tegorocznym superbohaterskim filmem, który nie zawodzi oczekiwań.
  • 8.3
    Jeżeli choć w małym stopniu lubicie kino Marvela, to "Spider-Man: Homecoming" jest dla was pozycją absolutnie obowiązkową.
  • 8.0
    Bardzo rozrywkowe kino superbohaterskie pełne dobrego humoru i lekko kulejące z powagą.
  • 8.0
    Na typowo pajęcze dramaty, umieranie w zimnej wodzie i gorycz porażki jeszcze przyjdzie czas. Na razie cieszmy się lekką i wdzięczną komedią o przyjacielskim trykociarzu z sąsiedztwa i jego pierwszych krokach w branży. Tym razem naprawdę udanych.
  • 8.0
    Nie ma tu jednak czasu na nudę, bo balans między młodzieżową obyczajówką a rozrywką wyważony jest bezbłędnie. Jeżeli ktoś zwątpił w kino superbohaterskie, po projekcji filmu Jona Wattsa odzyska wiarę. Jeżeli nie, tylko się w niej umocni.
  • 8.0
    Marvel dostarczył świetny czarny charakter, intrygującą fabułę i tonę rozrywki.
  • 8.0
    Jest w tej formule coś odświeżającego, a "superbohater klasy robotniczej" w wykonaniu Toma Hollanda zasługiwał na taki film. Jedna z najlepszych produkcji w Kinowym Uniwersum Marvela? Skoro już nie mogę doczekać się "dwójki", to odpowiedź może być tylko twierdząca.
  • 8.0
    Marvel, we współpracy z Sony, znów to zrobił: stworzył bardzo dobry film superbohaterski, który dostarcza mnóstwa znakomitej rozrywki.
  • 8.0
    Bezpretensjonalny, zabawny, niegłupi - Jon Watts, który wcześniej nie zrobił tak naprawdę... niczego, zapewnił sobie filmem Spider-Man: Homecoming sześciocyfrowe czeki i wieloletnią karierę.
  • 8.0
    Niewiele ten film wnosi do gatunku czy nawet do swojego uniwersum, ale to naprawdę bardzo dobra rozrywka. To Spiderman, na którego czekałem ponad dwadzieścia lat.
  • 8.0
    Czy jest to najlepszy film z logo Marvela? Nie. Jest to świetny film rozrywkowy, przy którym będziemy się dobrze bawić. A gdy zobaczymy napisy końcowe nie pojawi się uczucie zażenowania czy niespełnienia.
  • 7.6
    Gdybym miał 15 lat bawiłbym się świetnie, a Spider-Man grany przez Toma Hollanda byłby zapewne moim ulubionym superbohaterem. Mając jednak prawie 13 lat więcej, bawiłem się "tylko" dobrze.
  • 7.5
    Bez wątpienia ląduje na szczycie listy moich ulubionych ekranizacji losów tego konkretnego bohatera, a Tom Holland dostaje ode mnie order za bycie najlepszym Parkerem.
  • 7.5
    O takiego Spider-Mana walczyliśmy. A dobra passa kalifornijskiej wytwórni trwa.
  • 7.0
    Produkcja nie jest więc niczym nowym ani rewolucyjnym, a jedynie, albo aż, porządnie zrobionym filmie, który się niesamowicie przyjemnie ogląda. Niestety nie sądzę, aby ta produkcja na długo została w mojej pamięci.
  • 7.0
    Z seansu trudno nie wyjść zadowolonym, bo tak samo jak większość filmów Marvela, Homecoming sprawia wrażenie produktu bezpiecznego i wyliczonego na sukces, tak dokładnie w ten sam sposób dalej zapewnia radochę, banana na twarzy oraz chęć sięgnięcia po kolejny nadchodzący tytuł.
  • 7.0
    Pomimo wad "Spider-Man: Homecoming" jest najlepszym filmem o tejże postaci jaki kiedykolwiek powstał.... współpraca Sony Pictures i Marvela wyszła tytułowi na dobre.
  • 7.0
    Nie zrewolucjonizuje kina superbohaterskiego tak, jak swego czasu zrobiły to "Deadpool", "Strażnicy Galaktyki" czy ostatnio "Logan: Wolverine". Jest natomiast dowodem na to, że włodarze Marvel Studios zdali sobie sprawę, że ich największą siłą jest luz i humor.
  • 7.0
    Niezwykle obiecujące otwarcie nowego rozdziału w filmowym uniwersum Marvela.
  • 7.0
    Dobrze odrobiona lekcja z realizacji filmu superbohaterskiego. Wszystko jest na swoim miejscu. Połączenie komediowej konwencji kina młodzieżowego z ciut poważniejszymi wątkami było strzałem w dziesiątkę, a doskonale dobrana obsada, dynamiczna narracja i efektowna realizacja sprawia, że film Jona Wattsa bardzo dobrze się ogląda.
  • 7.0
    Nawet jeżeli chwilami odniesiemy wrażenie, że "Homecoming" to dziecko producentów Marvela wyciskających z siebie siódme poty, by sensownie wprowadzić Spider-Mana do MCU, a głównym zadaniem filmu jest odpowiednie "umiejscowienie" bohatera w dalszych planach studia, moc atrakcji serwowana przez twórców jest na tyle silna, a wykonanie na tyle solidne, że fani Człowieka-Pająka nie wyjdą z kina niezadowoleni.
  • 7.0
    Jon Watts unika schematycznego pokazania genezy bohatera, nie rozrysowuje back story z ogranym ukąszeniem pająka. Wrzuca widzów w środek akcji i pozbawia Parkera zbędnych rozterek.
  • 7.0
    Fanów usatysfakcjonuje, nieprzekonanych nie przekona, a bogatych producentów uczyni jeszcze bogatszymi.
  • 7.0
    Jest zaskakująco dobrym odświeżenie kultowej postaci.
  • 7.0
    Dobre, pełne kolorów kino superbohaterskie, zrobione od linijki, trochę przydługie, lecz traktujące widza z szacunkiem. Niewiele tutaj minusów oprócz pozostawienia wrażenia, że powtarzana jest nam ta sama historia wpisana w nieco inny niż zazwyczaj kontekst.
  • 6.7
    Jeśli chcecie napięcia, akcji i sensacji, możecie poczuć niedosyt. Jako przygodowa komedia "Homecoming" to idealny film na lato.
  • 6.7
    Ja takiego Spider-Mana nie bez wad i jego zabawne perypetie kupuję, seans dał mi sporo frajdy. Ciekaw jestem, jak ta postać zostanie rozwinięta w kolejnych częściach.
  • 6.7
    Kolejna udana produkcja Marvela. Cieszę się, że wytwórnia zrealizowała ten projekt, widać, że twórcy mieli pomysł na tę historię i wykorzystali go tak jak trzeba.
  • 6.0
    Idealny przykład dobrze realizowanej, ale mimo wszystko zbyt bezpiecznej formuły kinowego uniwersum Marvela.
  • 6.0
    Miły dodatek do uniwersum Marvela, ale tylko dodatek. Jakościowo nie przerasta niczego, co do tej pory widzieliśmy.
  • 6.0
    Żałowałem, że nie zabrałem córki, bo emocje byłyby w jej przypadku wyśrubowane do maksimum: od śmiechu, przez strach, aż po łzy. Dla mnie tylko nieźle.
  • 5.0
    Wypada jak przyzwoity średniak uniwersum, ale z pewnością nie jest filmem na miarę swojego bohatera.
  • 5.0
    Produkt taśmowy, kawałek rzemieślniczej roboty, który choć charakteryzuje się bardzo wysoką jakością, to pozbawiony jest przysłowiowego "tego czegoś". W skali całego uniwersum to jednak jeden z najlepszych filmów.
  • 5.0
    Rozczarowuje. Wygląda na to, że swoje przysłowiowe pięć minut Holland jako Peter Parker wykorzystał w "Kapitanie Ameryka 3: Civil War".
  • 5.0
    To żaden nowy energetyk, ale też nie pigułka nasenna. To waga średnia, z wypracowanym już i oswojonym chuligańskim podejściem do superbohaterstwa wzbogacona o aspekt "tego nowicjusza".
  • ?
    Nie spodziewałem się tak mocnego powiewu świeżości z tej produkcji.
  • ?
    Oprócz tego, że nowy Spider-Man ma to, co najlepsze jeśli chodzi o sferę wizualną, to także dialogi, tempo, cały scenariusz jest doskonale przemyślaną maszyną, która nie tylko ma zarabiać pieniądze, ale i być naprawdę jakościowym produktem, przypominającym fanom za co tak naprawdę pokochali komiksy o tym superbohaterze.
  • ?
    Nie mam wątpliwości, że jest to ścisła czołówka całego Marvel Cinematic Universe, razem z Kapitanem Ameryką: Zimowym Żołnierzem. Chociaż po cichu i tak żałuję, że Spider-Man: Homecoming to nie musical, a taneczne umiejętności Toma Hollanda się marnują.
  • ?
    Jest tu wszystko czego można się było spodziewać, śledząc Marvel Cinematic Universe. Następny zabawny i emocjonujący epizod, w którym zmienił się tylko główny bohater i główny złoczyńca.
  • ?
    Udane połączenie kina akcji i komedii o dorastaniu.
  • ?
    Znowu - można dodać z lekkim zniecierpliwieniem, w końcu to już trzecie ekranowe wcielenie Spider-Mana w ciągu ostatnich piętnastu lat. Za to pod wieloma względami najbardziej udane.
  • ?
    Dynamiczne, serdeczne młodzieżowe kino pozwalające superbohaterowi pozostać dzieciakiem.
  • ?
    Znakomita, młodzieżowa produkcja, czerpiąca garściami z gatunku teen-drama. Wreszcie dostaliśmy film, który nie oddziela grubą linią życia Petera od życia Pająka, a historię w zadziwiający sposób świeżą i klasyczną zarazem.
  • ?
    Udał się znakomicie. Fani - choć nie tylko oni - otrzymali doskonałą rozrywkę, ponad dwie godziny wyśmienitej zabawy, emocji, dawki napięcia i niewymuszonego humoru.
  • ?
    Kawał niezłego kina. Chociaż Jon Watts nie omieszkał korzystać ze schematów tam, gdzie było to uzasadnione, to nie przesadził. Oparł się pokusie zbyt szybkiego wysłania Petera Parkera na głęboką wodę, ale przy tym nie zanudza nas scenami, w których bohater dopiero poznaje swoje moce.
  • ?
    Nie mam żadnych wątpliwości, że po seansie wyjdziecie w pełni zadowoleni.
  • ?
    Naprawdę trudno narzekać na nowego Spider-Mana. Narzekanie na taki film wydaje mi się zresztą nieco smutne - to produkcja pełna polotu, humoru i nastoletniej energii.