Maciej Karwowski

  • Średnia ocena: 4.1
  • Pozytywnych recenzji: 24%
  • Liczba recenzji: 46 w tym 45 z oceną
  • Liczba recenzji pozytywnych: 11
  • Liczba recenzji negatywnych: 34

Szczegóły

Rozkład ocen

  • 10
  • 9
    1
  • 8
    5
  • 7
    2
  • 6
    3
  • 5
    8
  • 4
    4
  • 3
    10
  • 2
    4
  • 1
    8

Recenzje

  • 1.0
    Pozbawiona choć odrobiny polotu filmów o LEGO pełnometrażowa reklama, nie siląca się na nic prócz zajęcie czasu niewymagającym widzom i wyłudzenie pieniędzy za gadżety.
  • 4.0
    Jako reklama produktów, film ten i tak nadal się sprawdza, tyle że po raz pierwszy nieudanie ukrywa komercyjność serii, nie potrafiąc zaserwować widzom nic ponad piękny obrazek i banalną, nieciekawą fabułę. Nie jest to kompromitacja na całej linii, ale znaczące zaniżenie poziomu.
  • 3.0
    Irracjonalność niektórych zachowań postaci, trudna do śledzenia akcja i obecność irytującego psa przywodzi na myśl animowane seriale ze Scoobym-Doo, co oznaczać może, że dla dzieci "Tarapaty" być może będą źródłem rozrywki, jednak będzie to rozrywka raczej wątpliwej jakości.
  • 8.0
    Może to tytuł odpowiedni po prostu dla ludzi kochających kochać, ale niepotrafiących o tym mówić. We mnie z pewnością zostanie niewypowiedziany zachwyt.
  • 5.0
    Mało wiarygodna, ale potrafiąca zaangażować opowieść o miłosnych intrygach w czasach wielkich holenderskich malarzy i tulipomanii. Film broni się doskonałą obsadą i solidną, choć dość kameralną warstwą wizualną.
  • 5.0
    Choć fabularnie nie oferuje nic ponad banał, dla dzieci wciąż może stanowić udaną lekcję dotyczącą chociażby odnajdywania w sobie ukrytej siły oraz powołania. Co prawda, według mnie przesłanie to nie wybrzmiewa dostatecznie wyraźnie, ale być może dzieciom to wystarczy.
  • 5.0
    Pod kątem fabularnym, jest to raczej dość standardowa produkcja, niemająca do zaoferowania praktycznie nic nowego w temacie, który podejmuje. Jednak warunki, w których film powstawał, czynią z niego dzieło nadzwyczaj godne uwagi.
  • 9.0
    Choć film Frémauxa zdradza cechy laurkowości, bowiem reżyser nie szczędzi swym bohaterom słów uznania, na każdym kroku podkreślając pionierskość ich zabiegów oraz kunszt wykonania, zgrabnie przy tym pomijając kwestię konfliktu z Thomasem Edisonem, to należy docenić, z jakim oddaniem snuje swą opowieść. Opowieść pełną pasji i zaangażowania, dbając jednocześnie o jej przystępność.
  • 1.0
    Ma do zaoferowania nic ponad bycie zapchajdziurą, którą rodzice puszczają swoim dzieciom na tabletach podczas długich podróży. Bałagan scenariuszowy i brak jednolitej myśli przewodniej nie pozwalają na wyniesienie z seansu czegokolwiek ponad poczucie upływu czasu i masę pytań o logikę działania świata zjadaczy skarpetek.
  • 3.0
    Cały konflikt schodzi niestety na dalszy plan, bowiem dla Wattsa istotniejsze jest pokazywanie prywatnego życia Petera i rozmów z jego pierdołowatym kolegą. Nieciekawe to, mało zabawne i pozostawiające ogromny niedosyt. Zgodnie z moimi oczekiwaniami Spider-man jako część MCU upodobnił się do reszty tamtejszych bohaterów, infantylizując historię z nieskończonym potencjałem.
  • 7.0
    Dopracowane w najmniejszym szczególe, stawiające na plastyczne światło zdjęcia Ariego Wegnera urzekają swym pięknem, a historia wciąga.
  • 3.0
    Jest niekryjącą się ze swoją płytkością letnią propozycją na randkę licealistów, mogącą dla żeńskiej części stanowić niezobowiązujący powód do wzruszenia. Pełen nielogiczności i niewypełnionej pustki, jest w stanie spełnić swoją funkcję z powodzeniem.
  • ?
    Eksperymentalny twór, który potrafi zmęczyć czy znużyć. Ale dostarcza przy tym masy innych, silnych emocji. W sprawniejszy i mniej irytujący sposób od "Wszystkich nieprzespanych nocy" Marczaka portretuje młode pokolenie, zatopione w wyzwolonym świecie imprez i efemerycznych relacji.
  • 7.0
    Bardzo ciepły i realnie zabawny film, na którym najmłodsze dzieci, te starsze, jak i rodzice powinni znaleźć coś dla siebie. To poruszająca się w obrębie czytelnej metafory opowiastka mogąca pomóc zrozumieć psychikę dziecka "skazanego" na posiadanie rodzeństwa.
  • 8.0
    Wyborna biografia, sprawdzająca się przede wszystkim jako przypomnienie o ważnej dla współczesnej muzyki postaci. Nie szarżując pod względem formy, Azuelos stworzyła bardzo angażujący film, dający wgląd w sferę uczuć kobiety rozdartej między najsilniejszymi z żywiołów - miłością a śmiercią.
  • 3.0
    Fachowo zrealizowany produkt dostosowany do najmłodszego widza. Złożony został, niczym Megazord, z wielu elementów, które widzieliśmy w niedawnych hitach, dążąc w ten sposób do zdobycia uznania szerokiej publiki, samemu potrafiąc z siebie wykrzesać jedynie kilka obiecujących, ale szybko porzuconych koncepcji.
  • 8.0
    Udanie przepisana na nowo baśń o cennych wartościach. To również bardzo sprawnie zrealizowana rozrywka na wysokim poziomie, potrafiąca zapewnić całą gamę emocji.
  • 3.0
    Kino nudne i pozbawione polotu, pogubione wśród licznych postaci i potraktowanych po macoszemu wątków. Choć aktorsko prezentuje standardy bardzo wysokie, to w każdym innym aspekcie ma do zaoferowania naprawdę niewiele.
  • 5.0
    To niczym niewyróżniająca się produkcyjka, idealna na randkę czy inne niezobowiązujące spotkanie damsko-męskie. To urocza komedyjka z przyjemnymi, bezpretensjonalnymi wątkami romantycznymi. W nikim nie wywoła raczej silniejszych emocji, ale pozwoli miło spędzić czas i odreagować po "PolandJi" czy innej przykrej sytuacji, jaka Was ostatnio spotkała.
  • 1.0
    Czerpanie satysfakcji z jakiegokolwiek aspektu tej produkcji jest całkowicie niemożliwe już nie tylko przez fatalny scenariusz i marne dialogi, ale także zrealizowane bez polotu zdjęcia i niejednokrotnie odczuwalnie niedopracowany montaż.
  • 3.0
    Leniwie zrealizowany bezpłciowy i mdły twór, zawodzący na praktycznie każdej płaszczyźnie. Mimo że ciekawsza i przyjemniejsza od pierwszej części, "Ciemniejsza strona Greya" to kompletna strata czasu, który zdecydowanie lepiej spędzić na spaniu.
  • 8.0
    Dostarcza masy frajdy, spełniając się przy tym jako doskonała rodzinna rozrywka, inteligentna gra w skojarzenia oraz pełnometrażowa reklama popularnego produktu.
  • 6.0
    Lekki, całkiem zabawny, a przy tym niegłupi film ze znakomitą kreacją Marcina Perchucia oraz równie dobrymi, choć słabiej napisanymi Agnieszki Więdłochy, Piotra Stramowskiego, Macieja Zakościelnego, Krzysztofa Stelmaszyka czy Sonii Bohosiewicz.
  • 2.0
    W obliczu widzianego przeze mnie zaledwie tydzień wcześniej genialnego "Zwierzogrodu", "Sing" jawi się jako mizerne i nic niewnoszące świecidełko, po które sięgnąć można, ale zdecydowanie nie warto. To nieszkodliwy twór z masą postaci i wątków, próbujący nas do siebie przekonać obietnicą muzycznej rozrywki, ale ostatecznie dający jedynie nieciekawą historię i, dla odmiany, nie najgorszy humor.
  • 4.0
    Wyjściowe podejście twórców zdawało się rozumieć drzemiący w nim potencjał - świat wykreowany został w sposób co prawda zdecydowanie bardziej kameralny, ale nieustępujący jakością od "Grawitacji" czy "Interstellar", a do tego opatrzony naprawdę solidną ścieżką dźwiękową. Ale suma summarum nie zaproponował nam niczego ponad to, co już widzieliśmy - czy to w kinie o podróżach kosmicznych, czy ziemskich romansach.
  • 1.0
    Jest tworem miałkim i nierównym. Brak w nim myśli przewodniej, a piętrzące się motywy wywołują u widza niekomfortowe poczucie zagubienia i frustracji.
  • 3.0
    Ma wiele uroczych czy zajmujących momentów, tyle że nazbyt powolna narracja i brak jasno określonego celu, do którego miałaby zmierzać całość, przekreśla go jako udany obraz - czy to kryminalny, czy obyczajowy. Niestety na nic się zdaje znakomita kreacja Adèle Haenel oraz nienachalne, iście dokumentalne zdjęcia Alaina Marcoena.
  • 4.0
    Mimo wszystko "Czerwony żółw" to dobry i godny uwagi film, zwłaszcza dla osób rozmiłowanych w statycznym i transowym kinie.
  • 5.0
    Bardzo klimatyczny, samoświadomy i niespieszny. Niestety w chęci stworzenia filmu powolnego i ciężkiego przekroczył on pewną ostateczną granicę, czyniąc go zwyczajnie nudnym.
  • 5.0
    Przyzwoity komedio-dramat o niezwykle ciekawej tematyce.
  • 3.0
    Jest tytułem nudnym, pozbawionym werwy i zniuansowania. To bardzo skrótowa, wygrana na jednym tonie, biografia-laurka, która nie sprawdzi się w funkcji ani edukacyjnej dla najmłodszego pokolenia, ani jako kino artystyczne.
  • 1.0
    Zabrakło tu wyrazistych bohaterów i skupienia się na którymkolwiek z podejmowanych tematów. Zabrakło realnego strachu, czy choćby jakiegokolwiek napięcia.
  • 6.0
    Dobre, technicznie wzorowe, przyjemne w odbiorze kino, pozbawione jednak głębszej analizy prezentowych postaci i przyświecającej całemu przedsięwzięciu myśli przewodniej.
  • 1.0
    Wygląda na całkowicie amatorski, niczym nagrany przez grupę studentów-zapaleńców. Pięć lat temu. Jakość samego nagrania pozostawia wiele do życzenia, do tego zostaje ono oszpecone fatalnymi efektami specjalnymi i niezdarnie nałożoną korektą barwną. Montaż jest chaotyczny, a zupełnie nieuzasadnione wstawki found-footage wywołują u widza niemałe dezorientację, narosłą już od niezdecydowanej reżyserii.
  • 3.0
    Niestety, zamkniętym na otoczenie bohaterom nie udało się przekazać swoich emocji widzowi, czyniąc tym samym film ten chłodnym, pustym i nudnym, zamykając drogi do postrzegania go jako udana biografia, czy chociażby poprawny dramat.
  • 5.0
    Mimo olbrzymich zgrzytów "Under the shadow" jest zdecydowanie godny uwagi. Choćby ze względu na możliwość przyjrzenia się egzotyczniej nam kulturze, w której dzieci straszy się dżinami, a za posiadanie magnetowidu grozi surowa kara.
  • 1.0
    Jedynie muzycznie można uznać "Wszystkie nieprzespane noce" za film udany.
  • 3.0
    Dzieło nużące, usilnie przeciągnięte do ponad dwóch godzin za sprawą mało odkrywczych zwrotów akcji, próbujących wznieść początkowy banał do rangi skomplikowanej opowieści o namiętnościach, intrygach i okrucieństwach patriarchatu.
  • 6.0
    Niezawodna Meryl Streep z partnerującym jej Hugh Grantem tworzy wspaniały, pełen chemii duet, któremu daleko do klasycznych przedstawień związków w kinematografii. To dzięki nim film ten, pomimo komediowych niedostatków, ogląda się naprawdę przyjemnie, a postaci lubi.
  • 5.0
    Bardzo dobre, poruszające i feministyczne kino, które całkiem zasłużenie otrzymało kilkanaście nominacji do przeróżnych prestiżowych nagród.
  • 4.0
    Dość standardowy thriller ze zgrabnie poprowadzonym, choć nie wyróżniającym się niczym, wątkiem dramatycznym.
  • 1.0
    Gwałci i grzebie poprzednika nie tylko fabularnie, a również jeśli chodzi o klimat.
  • 2.0
    Zalewskiemu ewidentnie brak reżyserskiej biegłości i scenopisarskiego drygu. Obie te funkcje spełnił miernie i jedyne za co naprawdę należy mu się pochwała, to wytrwałość.
  • 2.0
    Nie jest warta Waszego czasu.
  • 2.0
    Niestety zmarnowana szansa.