Wojna 2015

Claus zostawia żonę oraz troje dzieci i wyjeżdża do Afganistanu. Podczas jednej z walk popełnia błąd, który mocno odbija się na jego życiu.
  • Reżyser: Tobias Lindholm
  • Scenariusz: Tobias Lindholm
  • Premiera w Polsce: 10 czerwca 2016 (531 dni temu)
  • Premiera na świecie: 5 września 2015 (810 dni temu)
  • Ostatnia aktywność: 13 listopada 2017 (10 dni temu)
7.3 10.0 0.0
  • Polecany przez krytyków
  • Pozytywnych recenzji: 94%
  • Liczba recenzji: 26 w tym 16 z oceną
  • Liczba recenzji pozytywnych: 15
  • Liczba recenzji negatywnych: 1
  • Najlepszy film w 2016: #62

Recenzje

  • 9.0
    Mistrzostwo.
  • 8.3
    Jest namiętnym oskarżeniem wojny. Przede wszystkim mówi jednak o niemożności rozliczenia czynów, za którymi stoją sprzeczne racje serca i sprawiedliwości.
  • 8.0
    Bardzo dobry, oszczędny w środkach film, z wybornymi kreacjami aktorskimi.
  • 8.0
    Nie unikając frontu opowiada bez bohaterskiej maniery lub batalistycznego podniecenia o czymś więcej. Proponuje widzowi wspólne napisanie traktatu o moralności w warunkach ekstremalnych i zadaje pytane, czy jest to w ogóle możliwe.
  • 8.0
    Dramat z krwi i kości, w którym tytułowy konflikt jest jedynie pretekstem do rozważań nad moralnością i człowieczeństwem.
  • 8.0
    Siłą Lindholma jako scenarzysty jest umiejętność takiego rzucenia bohaterem o ziemię, że gdy ten już się podnosi, zawsze pozostaje brudny. Jednocześnie kibicujemy jego bohaterom i widzimy skazy, którymi są naznaczeni.
  • 8.0
    Surowy i wyciszony film, który na długo pozostaje w pamięci. Efekt ten wzmacnia znakomita strona realizacyjna.
  • 7.7
    Kolejna świetna produkcja autorstwa Tobiasa Lindholma, a do tego jeden najciekawszych filmów wojennych ostatnich lat.
  • 7.0
    W głowie widza "Wojna" rozgrywa się jeszcze długo po zakończeniu seansu.
  • 7.0
    Film wojenny po europejsku to dokładne przeciwieństwo amerykańskiego odpowiednika. Zamiast rozbuchanej akcji - dramatyczny rozwój postaci. Zamiast wybuchów z każdej strony i podniosłej muzyki oraz łopoczącej flagi - milczenie i długie spojrzenia. Lindholm wie, jak opowiadać o ludzkich jednostkach w krytycznych sytuacjach.
  • 7.0
    Pokazuje płynną granicę między nazywaniem kogoś zbrodniarzem a racjonalnym obrońcą. Dzięki tak wielu znakom zapytania, film przestaje być kolejnym portretem człowieka z bronią, a stara się sięgnąć gdzieś głębiej.
  • 7.0
    Powstał film odważny w wymowie, niepokojący, skąpany w skandynawskim fatalizmie. Lindholm śmiało przeskoczył pole minowe banału - z powodzeniem wykonał zatem najtrudniejszy manewr, jakiego wymaga operacja "kino wojenne".
  • 6.7
    Przejmujący obraz, który zostaje w pamięci.
  • 6.7
    Nie jest jednak krzykliwym, dramatycznym oskarżeniem wojny. Przeciwnie, jego styl jest chłodny, spokojny, obserwacyjny, niemal paradokumentalny - pod pewnymi względami przypomina rozwiązywanie zadania arytmetycznego.
  • 6.0
    Daje nam do myślenia, skłania do refleksji i to nie tylko na temat zawarty w jej tytule. Pozycja obowiązkowa dla wielbicieli kina niezależnego.
  • 5.0
    Z pewnym ociąganiem daję 5 - ze względu na temat, chociaż chciałem tego uniknąć.
  • ?
    Prowokuje do refleksji i żywych dyskusji i właśnie to jest w nim najistotniejsze - nie pozostawia spokojnej głowy po seansie, lecz wtłacza w nią rozważania, które w zasadzie są stare jak świat, ale wciąż tak samo aktualne i nierozwiązywalne.
  • ?
    Zostanie we mnie na długo. Być może zapamiętam go na całe życie, jako jeden z ciekawszych filmów o wojnie, który tak naprawdę jest manifestem antywojennym.
  • ?
    Może nie zaskakiwać scenariuszem, ale nie jest to film nijaki. Jest to film dobry, nawet bardzo dobry. Pozostaje w widzu jeszcze przez jakiś czas.
  • ?
    To, co w Wojnie najbardziej mnie zainteresowało, to próba zilustrowania, jak życie żołnierza wpływa na los jego rodziny.
  • ?
    Interesujący, godny polecenia film zawierający kilka ciekawych spostrzeżeń.
  • ?
    Zgrzyt polega na tym, że nawet przy dobrej woli i sympatii do reżysera, po jego poprzednich dokonaniach, trudno znaleźć w "Wojnie" coś nowego.
  • ?
    Lindholmowi udała się rzecz niełatwa, otóż potrafił wytworzyć moralny zamęt w wartościach, które wydawałyby się niepodważalne.
  • ?
    Bezbłędne kino.
  • ?
    Niczego nie upraszcza i nikomu nie stara się przypodobać - w staraniach dotarcia do sedna moralności, istoty nadrzędnych wartości, obowiązku, podległości i przywiązania. Tak, to też opowieść o honorze, ale bez przyciężkiego piedestału. Perełka.
  • ?
    Lidholm wniósł ascetyzm do gatunku zdominowanego przez zgoła inne środki wyrazu, efektowność porzucił na rzecz ciężaru emocjonalnego, który uderza z ogromną siłą. Reżyserowi udało się wygrać bitwę, a może i całą wojnę.

Aktywne