Teraz możesz założyć konto i korzystać z nowych funkcji serwisu.
Obserwuj

Człowiek z magicznym pudełkiem 2017

Adam jest posiadaczem starego radia, które umożliwia podróże w czasie. Podczas jednej z nich cofa się do 1952 roku. Kiedy nie może powrócić, na ratunek wyrusza jego ukochana.
  • Reżyser: Bodo Kox
  • Scenariusz: Bodo Kox
  • Ostatnia aktywność: 15 listopada 2017 (32 dni temu)
  • Premiera w Polsce: 20 października 2017 (58 dni temu)
  • Premiera na świecie: 19 września 2017 (89 dni temu)
NOWE! Teraz możesz spersonalizować wyniki filmów obserwując wybranych krytyków lub wybrane źródła.
6.5 10.0 0.0
  • Polecany przez krytyków
  • Pozytywnych recenzji: 78%
  • Liczba recenzji: 44 w tym 37 z oceną
  • Liczba recenzji pozytywnych: 29
  • Liczba recenzji negatywnych: 8
  • Najlepszy film w nowościach: #33
  • Najpopularniejszy film: #92
  • Najpopularniejszy film w 2017: #44
  • Najpopularniejszy film w nowościach: #10

Recenzje

  • 8.3
    Czekając na wiatr, co rozgoni ciemne skłębione zasłony, dostajemy nostalgiczne science-fiction. Znany z żartobliwego tonu wypowiedzi reżyser, ma cechę prawdziwego królewskiego błazna: bywa śmiertelnie smutny, za lawiną sucharów idzie wisielcza puenta i melancholijne zawieszenie. Ten ton przenika na całego "Człowieka z magicznym pudełkiem".
  • 8.0
    Misterna filmowa układanka, świadcząca nie tylko o tym, że Bodo Kox coraz sprawniej operuje językiem kina, ale też że w Polsce jest miejsce na gatunki i konwencje dotąd marginalizowane, jeśli tylko znajdzie się pomysł na ich wdrożenie.
  • 8.0
    Naprawdę kreatywne wizualnie, sprytnie wymyślone i bardzo...romantyczne.
  • 8.0
    Byłoby wielką szkodą, gdyby Człowiek z magicznym pudełkiem przepadł gdzieś podczas pojedynczych seansów o 22 w czwartek. Zasługuje na Waszą uwagę, pod warunkiem, że lubicie kino ładne, dosyć powolne i kameralne, wymagające odpowiedniego nastawienia i w konsekwencji satysfakcjonujące.
  • 8.0
    Śmieszy, przeraża oraz fascynuje.
  • 7.7
    Powiew świeżości w polskim kinie science fiction. Obraz wciąga i trzyma w napięciu od pierwszych do ostatnich minut, a fenomenalne zdjęcia zaspokoją potrzeby estetyczne niejednego widza.
  • 7.5
    Jest to intrygujący melodramat traktujący konwencję kina fantastyczno-naukowego jako otoczkę do wydarzeń ekranowych. Dowcipne, wzruszające, troszkę bawiące się konwencją i bardzo gorzkie kino.
  • 7.5
    Kolejna odważna wypowiedz polskiego reżysera, który myśli nie tylko o spełnieniu swoich ambicji, ale chcącego dobrze zrobić także widzowi. Brawo aktorzy, brawo ekipa!
  • 7.5
    Bardzo udany i niezwykle klimatyczny obraz science-fiction.
  • 7.5
    Futurystyczne love-story z teleportującym w czasie radiem, nieszablonowym humorem, zaskakującymi na płaszczyźnie scenariusza i scenografii rozwiązaniami bije na głowę sztampowe rodzime twory romanso-podobne.
  • 7.0
    Wielbiciele gatunku science fiction mogą odnaleźć momenty zaczerpnięte z innych produkcji, ale trudno jest wymyślić coś zupełnie nowego w temacie zrujnowanej przyszłości, który podejmują prawie wszyscy. Mimo że sztuka nowatorstwa twórcom się nie udała, Człowiek z magicznym pudełkiem to film, który warto zobaczyć, nie tylko aby wspierać rodzime kino, ale także ku przestrodze i zastanowieniu nad naszą przyszłością.
  • 7.0
    Niestety, poza walorami czysto rozrywkowymi "Człowiek z magicznym pudełkiem" nie ma za wiele do zaoferowania. Brak jasności przekazu i zestaw niezbyt dynamicznych dialogów to grzechy trudne do wybaczenia.
  • 7.0
    Jeden z najbardziej nowatorskich polskich filmów nakręconych ostatnimi czasy. Broni się dzielnie muzyką, obrazem, nawet efektami specjalnymi.
  • 7.0
    Paradoksalnie w tym ciekawym filmie o podróżach w czasie i wielkiej miłości nie ma za dużo podróży w czasie i wielkiej miłości.
  • 7.0
    Jest filmem, jakiego nasze rodzime kino bardzo potrzebowało. Stanowi świadectwo ogromnego potencjału, drzemiącego w polskich filmowcach.
  • 7.0
    Nieco żałuję, że w "Człowieku z magicznym pudełkiem" poświęcono więcej uwagi love story niż wizji przyszłości, ale i tak kupuję ten film w całości. Piękny wizualnie i muzycznie!
  • 7.0
    Ten melancholijny i delikatny film, misternie tkający złożoną czasową pętelkę, zasługuje na duże uznanie - a mimo to obawiam się o jego rodzimą recepcję, tak jak swego czasu obawiałem się o to, jak zostaną przyjęte w Polsce "Córki dancingu".
  • 7.0
    Dopracowanym w każdym calu - od fizjonomicznego zestawienia paru głównym bohaterów, przez wspaniałe role drugoplanowe po scenograficzne detale pożyczone od Jeana-Pierre'a Jeuneta czy na świetnej ścieżce dźwiękowej kończąc.
  • 7.0
    Ambitna wizja, wymagająca jednak wyobraźni ze strony widza oraz zrozumienia ograniczeń naszej kinematografii.
  • 7.0
    Polskie science fiction wreszcie powróciło. Nie jest to może najwybitniejsza pozycja w rodzimej kinematografii, ale na pewno warto poświęcić jej uwagę.
  • 7.0
    Sci-fi jakich niewiele w Polsce. Kox dobrze odrobił lekcje z gatunku i potrafi tworzyć intrygującą atmosferę. Choć jego film momentami cierpi na nadmiar koncepcji - androidy, zaginanie czasoprzestrzeni i hibernacja - daje niesamowity powiew świeżości.
  • 7.0
    Jest znakomitym powrotem do przeszłości rodzimej kinematografii. Kox jednocześnie potrafi zachwycać pomysłowością, bawić subtelnym humorem, wciągać w fantastyczny świat przyszłości i niepokoić dystopijną wizją.
  • 6.7
    Ujmuje jednak prostotą zawartą w uniwersalnej historii miłości, dla której nawet czasoprzestrzeń nie stanowi ograniczeń.
  • 6.7
    Przeskakiwanie między ponurą epoką stalinowską a nieprezentującą się lepiej niedaleką przyszłością z muzyką Maanamu w tle to czysta przyjemność.
  • 6.7
    Z gracją i charyzmą wypełnia lukę w polskiej kinematografii. Łączy sci-fi z fascynacją historią, romantyzm przeplata z ironią, a wszystko na świetnym poziomie realizacyjnym. To twór umysłu pełnego kinowych referencji, ale samodzielnie i odważnie myślącego.
  • 6.7
    Kox nie jest specem od kina si-fi jak najwięksi mistrzowie gatunku. Gubi więc się w chaosie narracyjnym, który przykrywa dymem, mgłą i sennymi koszmarami.
  • 6.0
    Nie jest złym filmem, bo mamy do czynienia z naprawdę solidną i wzbudzającą zainteresowanie próbą stworzenia mądrego kina science fiction w Polsce. Problem polega na tym, że po seansie nic nie zostaje z nami poza wrażeniem, że ten film jest zarazem o wszystkim i o niczym.
  • 6.0
    Da się zauważyć, że Bodo Kox nie do końca pewnie czuje się w temacie fantastyki i musi podpierać się cudzymi pomysłami, ale doceniam, że szczerze potrafi opowiadać o miłości.
  • 6.0
    Przypomina poprzedni obraz Bodo Koxa. Znów dostajemy od niego porcję autorskich pomysłów z dobrymi rolami, nadal jednak czegoś brakuje by było znakomicie.
  • 5.0
    Ostateczna miałkość i plastikowość filmu, z jego nielicznymi przebłyskami czegoś dobrego, ostatecznie odbierają mi wszelkie argumenty na jego obronę. Był tu solidny pomysł, jednak jego realizacja pozostawia naprawdę sporo do życzenia.
  • 5.0
    Ma kilka świetnych momentów, znakomitą, dodającą głębi muzykę. Jako całość jednak się nie sprawdza.
  • 4.5
    To z pewnością nie film tragiczny lub bardzo zły, on jest po prostu nijaki. Ze względu na swą przewidywalną historię nie potrafi nią zaangażować widza, nie potrafi również oczarować go doskonałą grą aktorską.
  • 4.0
    Nie ma w sobie żadnej głębi psychologicznej, chociaż zachowuje sygnaturę Bodo Koxa ewidentnie. Film bez magicznego uczucia, mimo wielu pomysłów.
  • 4.0
    Niestety, poza walorami czysto rozrywkowymi, "Człowiek z magicznym pudełkiem" nie ma za wiele do zaoferowania. Brak jasności przekazu, anty-oryginalność i zestaw niezbyt dynamicznych dialogów to grzechy trudne do wybaczenia.
  • 3.5
    Co z tego, że Człowiek z magicznym pudełkiem to dzieło do szpiku przesiąknięte filmowymi nawiązaniami do Szulkina, Wachowskich czy Scotta, jeśli reżyser zrzyna bezrozumnie z największych mainstreamowych wytworów kina, jakby kompletnie nie rozumiejąc wydźwięku cytowanych przez siebie scen.
  • 3.0
    Najnowszy obraz Bodo Koxa niestety nie sprawi, że określenie "polski film science-fiction" przestanie być uznawane za oksymoron.
  • 3.0
    Ze wszech miar nieudany, amatorski i męczący. Kuriozalne dialogi, fatalnie napisane postacie, ciągnące się w nieskończoność dłużyzny i scenariuszowe kalki sprawiają, że wytrwanie do finału wymaga pokory i samozaparcia.
  • ?
    Udany romans science fiction, który jest wyjątkową rzadkością w polskim kinie. Stanowi potwierdzenie dobrej kondycji polskiej kinematografii, jej otwarcia na eksperymenty oraz preludium powrotu do realizacji gatunków innych niż komedia i dramat.
  • ?
    Jednych znudzi, innych rozczaruje, może ktoś uroni łzę, bo to także klasyczny melodramat, ale wierzę że spotka los podobny "Córkom dancingu". Bo mimo rozlicznych odniesień, nikt w świecie nie podrobi nam naszego Pałacu Kultury i naszych ruin.
  • ?
    Polski romans SF to brzmi dumnie. Niestety, ani to przekonujący romans, ani SF.
  • ?
    Jawi się jako film urokliwy i pomysłowy, lecz pozbawiony dramaturgii i niezbyt dopracowany pod względem narracyjnym. Dochodzi więc do sytuacji poniekąd paradoksalnej - mimo budżetowych niedostatków film Koksa radzi sobie jako wizja świata przyszłości, nie przekonuje natomiast jako romans i thriller.
  • ?
    Bez Bodo Koxa, jego radości tworzenia, wizualnej fantazji, cudownego poczucia humoru i naiwności, polskie kino byłoby niepełne.
  • ?
    Sprawdza się równie dobrze zarówno jako pesymistyczna wizja przyszłości, jak i dramat Sci-Fi o uczuciu pomiędzy dwójką ludzi. A jakie zdziwienie wywołuje uświadomienie sobie, że w Polsce można zrobić naprawdę świetnie wyglądający film Sci-Fi.
  • ?
    W gruncie rzeczy bardzo nierówny, wewnętrznie popękany. Wyczuwa się tu wyraźny zgrzyt między wymaganiami mainstreamu a formalnym eksperymentem.