Barry Seal: Król przemytu (2017)

6.7 10.0 0.0
  • Polecany przez krytyków
  • Pozytywnych recenzji: 91%
  • Liczba recenzji: 27 w tym 23 z oceną
  • Liczba recenzji pozytywnych: 21
  • Liczba recenzji negatywnych: 2

Szczegóły

Historia Barry'ego Seala, człowieka, który jednocześnie pracował dla CIA oraz kartelu.
  • Reżyser: Doug Liman
  • Scenariusz: Gary Spinelli
  • Premiera w Polsce: 25 sierpnia 2017 (25 dni temu)
  • Premiera na świecie: 16 sierpnia 2017 (34 dni temu)

Rozkład ocen

  • 10
  • 9
  • 8
    3
  • 7
    9
  • 6
    9
  • 5
    2
  • 4
  • 3
  • 2
  • 1

Recenzje

  • 8.0
    Dostarcza masę rozrywki, został świetnie napisany i rozłożony oraz ani na chwilę nie popada w patos i nudę. Przedstawiona historia jest serwowana w przystępny sposób co rusz zaciekawiając widza, a lecąca w tle muzyka z epoki również pobudza naszą wyobraźnię.
  • 8.0
    Letni przebój dokładnie taki, jaki ma być: lekkostrawny, nieco kiczowaty, ale dynamicznie nakręcony, energicznie zagrany i doskonale bawiący przez niemal dwie godziny.
  • 8.0
    Porządny scenariusz, trzymająca w napięciu akcja i umiejętne zbalansowanie jej poczuciem humoru sprawiają, że niespełna dwie godziny projekcji mijają w okamgnieniu.
  • 7.5
    Zwięzły, dynamiczny i inteligentny film, który opowiadając prawdziwą historię handlarza bronią, odkrywa także kulisy nieortodoksyjnych działań amerykańskiego rządu.
  • 7.0
    Liman nakręcił żywiołowy i dynamiczny film o życiu króla przemytników, który nie mógł narzekać na brak atrakcji i wrażeń, a jego lotnicze akcje to wprost wymarzony materiał na ekranowy hit. I takim trochę jest właśnie Barry Seal, nieco niedoceniony, ale nie tylko niekwestionowany as przestworzy, ale też przebój dużego ekranu.
  • 7.0
    Skoro trudno stwierdzić, że cierpimy na nadmiar kina rozrywkowego, które szanuje widza i nie obraża jego inteligencji, mogę ten film z czystym sercem polecić.
  • 7.0
    Opowiedziany chronologicznie Król przemytu ma doskonałe tempo, świetne dialogi, nawet napięcie, a ostatecznie oczy będą ci się niezmiennie rozszerzać, gdy z biegiem czasu będziesz poznawać skalę tego szwindlu.
  • 7.0
    Pomimo tego, że film Douga Limana ma parę potknięć, a sama produkcja nie zabiera nas na hedonistyczną imprezę rodem z "Wilka z Wall Street", to "Barry Seal: Król przemytu" jest idealną kinową propozycją na koniec lata.
  • 7.0
    Tym filmem Cruise w pełni odkupuje swoje winy za tandetną Mumię. Jeśli miałbym szukać równie ciekawego filmu opartego na faktach, to mój typ padłby na Pana życia i śmierci z Nicolasem Cagem z 2005 roku.
  • 7.0
    Z charakterem, z humorem, w tempie. Czy tak spełnia się amerykański sen - niewiele myśląc o konsekwencjach, byle do przodu? Cokolwiek by mówić, ogląda się to dobrze.
  • 7.0
    Odświeżające, przewrotne, dynamiczne, zabawne - bez kupczenia nostalgią, bez wpychania fabularnej waty. Naprawdę dobrze wysmażony hamburger.
  • 7.0
    Wyważona opowieść o balansowaniu na granicy ryzyka, ale bez wystrzałów, zapierających dech w piersiach pościgów czy powietrznych ewolucji. Liam stworzył kipiący testosteronem męski świat, w którym interesy - nawet jeśli niebezpieczne - są częścią banalnej codzienności. Barry Seal zachwyca sprytem i pragmatyzmem i taki jest też film o nim: sprytny, stonowany i bez efekciarskiego nadęcia.
  • 6.9
    Zapewni wam przednią rozrywkę, będąc przy tym nieporównywalnie wtórnym i momentami sztampowym.
  • 6.7
    Opowiedziana z biglem, pełna humoru i nagłych zwrotów akcji historia, która konsekwentnie trzyma tempo. Cruise odnajduje się w tej łotrzykowskiej, rozpiętej pomiędzy kinem akcji, biografią a komedią konwencji, doskonale.
  • 6.7
    Sceny akcji, których w filmie nie brakuje, są pomysłowe i sprytnie zrealizowane.
  • 6.5
    Przyjemny film akcji, bardziej skłaniający się w stronę komedii, aniżeli dramatu. Nie jest tak schematyczny, jakby mógł wydawać się po opisie, a co ważniejsze, zawiera niemało naprawdę udanych humorystycznie scen.
  • 6.5
    Mimo że "American Made" ogląda się bez zgrzytów, film finalnie pozostawia widza z wrażeniem gatunkowej wtórności. Całość wtapia się w schemat opowieści o amerykańskim śnie w gangstersko-narkotykowym sosie, a precyzyjna realizacja, niepozostawiająca czasu na snucie domysłów, koniec końców nie markuje wrażenia odtwórczości.
  • 6.0
    Przyjemna rozrywka, o której zapomni się od razu po wyjściu z kina.
  • 6.0
    "Barry Seal" bierze na barki znany temat, ale opowiada go z całkowicie innej perspektywy, dzięki czemu jest miejsce na humor i świeżość.
  • 6.0
    Całkiem przyjemnie patrzy się na skrajnie klasycznego Toma Cruise'a w skrajnie klasycznym filmie z szufladki życie i czasy cwaniaka z Ameryki.
  • 6.0
    Przeciętna amerykańska komedia o milionerze z niczego, który dosłownie wkupił się w historię USA ostatnich dekad XX wieku. Nic na tutaj nie zaskoczy i nic nie uwiedzie. Dobrze wykonane zadanie - niestety niezbyt wyjątkowe.
  • 5.0
    Zestaw dobrze ze sobą połączonych scen, widowiskowych sekwencji i błyszczących zębów Cruise'a.
  • 5.0
    Przez błędy obsadowe, nawet z Cruisem, trudno ocenić ten film pozytywnie.
  • ?
    Tom Cruise rehabilituje się za Mumię, a co istotne mógł wykazać się szerszym spektrum umiejętności aktorskich, czego nie wymaga od niego na przykład rola w Mission Impossibile. Barry Seal. Król przemytu, a w oryginale American Made, to udany akcyjniak, który z rozmachem opowiada ciekawą historię.
  • ?
    Limanowi udało się - przy wyczuwalnym respekcie dla tej ułańskiej fantazji - uchwycić dwuznaczność, może nawet pustkę niebezpiecznego życia Seala.
  • ?
    Tom Cruise znowu w formie.
  • ?
    Choć Doug Liman to nie Martin Scorsese to i tak film tego pierwszego sprawia naprawdę miłą niespodziankę. Podobnie, jak grający tytułową rolę Tom Cruise, który całkowicie rehabilituje się po niespecjalnie udanej nowej "Mumii".