Pokot (2017)

6.2 10.0 0.0
  • Polecany przez krytyków
  • Pozytywnych recenzji: 71%
  • Liczba recenzji: 64 w tym 42 z oceną
  • Liczba recenzji pozytywnych: 30
  • Liczba recenzji negatywnych: 12

Szczegóły

W Sudetach dochodzi do serii morderstw, których ofiarami są myśliwi. Wobec bezradności policji śledztwo rozpoczyna emerytowana inżynierka.
  • Reżyser: Agnieszka Holland, Kasia Adamik
  • Scenariusz: Olga Tokarczuk, Agnieszka Holland
  • Premiera w Polsce: 24 lutego 2017 (241 dni temu)
  • Premiera na świecie: 12 lutego 2017 (253 dni temu)

Rozkład ocen

  • 10
  • 9
    1
  • 8
    5
  • 7
    10
  • 6
    14
  • 5
    6
  • 4
    4
  • 3
    2
  • 2
  • 1

Recenzje

  • 9.0
    Prowokuje do dyskusji.
  • 8.3
    Wysublimowana produkcja, z inteligencją, wrażliwością i "ikrą".
  • 8.0
    Warto poświęcić czas by obejrzeć coś wartościowego.
  • 8.0
    Intryga trzyma w napięciu, postaci są zindywidualizowane, a Holland z dużym wyczuciem i szacunkiem podeszła do wyzwania, jakim było zmierzenie się z językiem literackim Olgi Tokarczuk.
  • 8.0
    Agnieszka Holland, pomimo łączenia gatunkowych łat thrillera i kryminału najprostszym ze szwów, tworzy film świeży, idiosynkratyczny, niepokojący, przesycony metafizyką i absurdem.
  • 8.0
    Gatunkowa hybryda, uszyta z wielu, czasem wykluczających się elementów. Choć w kilku miejscach się pruje, pozostaje udanym, niezwykle oryginalnym i odważnym filmowym przedsięwzięciem.
  • 7.5
    Hybryda gatunkowa, ale przede wszystkim dzieło wkurzone i wygłaszające rock and rollową mowę o przepaści, nad którą stoi cywilizacja, w niepozornej, malowniczej przestrzeni. Milczenie nie przynosi spokoju, a zazwyczaj krzywdę i nadchodzącą katastrofę.
  • 7.5
    W pełni autorska, spełniona adaptacja. Przykład kina, które fascynuje i budzi emocje - nawet, jeśli są to emocje bardzo skrajne: od konsternacji, przez rozbawienie, aż po zachwyt.
  • 7.2
    Choć reżyserce udało się doskonale poprowadzić grupę aktorów, a operatorom Jolancie Dylewskiej i Rafałowi Paradowskiemu uchwycić piękno Kotliny Kłodzkiej, to nie można powiedzieć, aby "Pokot" był filmem bez wad. Przede wszystkim rażąca jest plątanina wątków, za którą widzowie niezaznajomieni z książką będą obwiniać Holland. Lecz to w jej mocy było uporządkowanie scenariuszowego chaosu, co niestety nie udało się do końca.
  • 7.0
    Prezentuje iście wysoki, europejski poziom.
  • 7.0
    Czy warto poświęcić ponad dwie godziny swojego życia na "Pokot"? Zdecydowanie! Nie dlatego, że jest to produkcja wolna od wad czy wybitna, ale dlatego, że mimo swoich wad skłania do ważnej refleksji nad społeczeństwem, rolą człowieka jako jednostki i w ogóle rolą człowieka w biologicznej hierarchii.
  • 7.0
    Kawał solidnego, nietypowego kina - bardzo współczesnego, zrobionego z werwą, bazującego na ciekawym materiale książkowym. Film zagrany jest wyśmienicie i zostawia widza z poczuciem dobrze spędzonego czasu. Szkoda, że zabrakło kilku szlifów, by produkcja ta stała się lepsza niż "dobra".
  • 7.0
    Ciekawa produkcja zasługująca na zainteresowanie polskiej publiczności. Nie czeka odbiorcy typowy kryminał, a raczej ciekawy portret nie tylko osobowości, ale i natury.
  • 7.0
    Fantastyczne zdjęcia, wiele pięknych mastershotów oraz długich ujęć, w których kamera płynie przez kolejne pomieszczenia, sprawiają, że film jest prawdziwą ucztą dla oka.
  • 7.0
    Może nie jest filmem wybitnym, ale jest dobry. Porusza ważne problemy społeczne.
  • 7.0
    W "Pokocie" jest thriller, zagadka, humor, romans, świetna muzyka i aktorzy. Ale i tak zjedzą Agnieszkę Holland za ten film. Za politykę.
  • 6.7
    Mamy do czynienia z mocno oryginalnym filmem, nie tylko jak na polskie kino.
  • 6.7
    Holland stworzyła swój najbardziej ironiczny film. Przewrotny, inteligentny, skłaniający do dyskusji na temat stanu umysłu współczesnych ludzi, nie tylko Polaków.
  • 6.7
    Ponadgatunkowa hybryda wygrywa dzięki maestrii połączenia, montażu. Suniemy z obiektywem Jolanty Dylewskiej przez tajemniczą Kotlinę Kłodzką, wkradamy się do chaty Duszejki, brniemy przez lasy i śniegi, składamy wizyty w mrocznym miasteczku.
  • 6.5
    Jest zaledwie nieźle, a można z tego było wycisnąć więcej.
  • 6.5
    Ogromna szkoda, że ważny temat został tak niefortunnie potraktowany. Wyszłam z kina mocno rozczarowana i zniesmaczona.
  • 6.0
    "Pokot" zwyczajnie w świecie mnie znudził, czuję niedosyt i rozczarowanie po tych wszystkich "ochach" i "achach".
  • 6.0
    Nietypowy. Kuszący swoją strukturą, wywołujący dyskusje, krążący wokół ważnego tematu. Jednocześnie jest to film niepełny, czasem szarżujący, gubiący tempo wątpiący w swoją moc.
  • 6.0
    Całkiem skutecznie miesza gatunki.
  • 6.0
    Jest filmem problematycznym. Konsekwentnym i do bólu subiektywnym. Eksperymentującym i zamkniętym jednocześnie. Dobrze poprowadzonym, ale pozbawionym iskierki, która pociągnęłaby za sobą widza.
  • 6.0
    Może oczarować. Ale może również irytować i drażnić. Może także śmiertelnie znudzić.
  • 6.0
    Jeden z lepszych filmów Holland pod względem realizacji, świadczący o jej kunszcie oraz doświadczeniu. Wniosek, który wysuwa reżyserka, osobiście uważam jednak za przygnębiający i, z całym szacunkiem do Agnieszki Holland, mało rzetelny.
  • 6.0
    Już podczas czytania książki obawiałem się jednak, że przy realizacji pani Agnieszka może uderzyć w nutę zbyt osobistą. Tak też się stało i stracił na tym głównie scenariusz. To, co ostatecznie ratuje Pokot, to sprawna reżyseria, dzięki której opowieść żwawo biegnie do przodu, wspomniane zdjęcie i kreacje aktorów.
  • 6.0
    Nieuporządkowany, niespełniony, niekompletny, duplikujący się miejscami, ale z pewnością warty szerszej dyskusji i posiadający kilka solidnych atutów.
  • 6.0
    Działa najlepiej wtedy, gdy jest lynchowską groteską, celnie wydobywając z polskiej prowincji jej niesamowite, surrealistycznie absurdalne klimaty.
  • 5.5
    Świetna realizacja nie idzie w parze z angażującą treścią. Przeciwnie, odkąd wydźwięk produkcji staje się oczywisty, całość zaczyna coraz bardziej razić swą jednostronnością.
  • 5.0
    Sporo w tym filmie dziwnych zagrań, które wywołują zdziwienie, zaskoczenie, zmieszanie, nie do końca składają się na spójną całość.
  • 5.0
    Przyjemne dla oka zdjęcia, energiczne "Raz dwa raz dwa" Maanamu oraz dobre role Agnieszki Mandat, Jakuba Gierszała i Andrzeja Grabowskiego w żaden sposób nie uchroniły filmu przed nijakością.
  • 5.0
    Nawet gdy to co dzieje się na ekranie woła o pomstę do nieba, na film miło się patrzy i z przyjemnością się go słucha.
  • 5.0
    Niestety, większość zachowań bohaterów i sytuacji, w których się znajdują ma mizerne lub żadne uzasadnienie, wątek kryminalny i jego rozwiązanie są wręcz kuriozalne, znajdziemy w filmie wiele scen zadziwiająco infantylnych, zaskakująco nieprecyzyjnie wplecionych w opowieść.
  • 5.0
    Zaskakująco jednowymiarowy film.
  • 4.0
    Właściwie nie daje pola do dyskusji na temat wartości w nim przedstawionych. Nie ma złożonych poglądów, które można by zanalizować.
  • 4.0
    Zapowiadał się jako mroczny thriller w stylu "Dom zły" Smarzowskiego, w którym dominować będzie śledztwo tajemniczego morderstwa, z mocną pro-ekologiczną puentą na koniec w stylu starszych filmów Hayao Miyazakiego. Tylko, że thrillera tu jak na lekarstwo, a trzeci akt filmu, w którym dowiadujemy się kto stoi za tyloma zgonami zwyczajnie rozczarowuje.
  • 4.0
    Mogło być tak pięknie - przebojowa, doceniona także za granicą powieść, plejada gwiazd europejskiego kina, malownicza sceneria i tematyka tak istotna w dzisiejszych czasach. Niestety, mimo ogromnego potencjału Pokot to film bardzo nierówny, niekonsekwentny i chaotyczny.
  • 4.0
    Agnieszka Holland otrzymała fantastyczny materiał wyjściowy w postaci książki Olgi Tokarczuk, ale zrobiła kino letnie, bez szaleńczej werwy i emocjonalnego zaangażowania.
  • 3.3
    Całość jest do bólu pretensjonalna - grubo ciosana intryga, postaci kreślone grubą krechą i nieprzekonujące dialogi.
  • 3.0
    W zasadzie to parodia kina moralnego niepokoju, Holland chciała przyjrzeć się współczesnej Polsce, ale zamiast tego przedstawiła nam jej pseudo satyryczną wersję.
  • ?
    Jest taki dobry, bo nie daje się łatwo skategoryzować, bo trzeba nad nim usiąść i pomyśleć, żeby dojść do sedna tego, za co się film lubi bądź nie cierpi. Każda reakcja jest uzasadniona, bo produkcja Holland i Adamik nie jest idealna i powinna dzielić w kontekście filmowego gustu, ale jednocześnie prowadzić do rzeczowego dialogu, którego zarówno we współczesnej Polsce, jak i dzisiejszej dyskusji o kinie jest zdecydowanie zbyt mało.
  • ?
    Nie jest to może dzieło wybitne pod względem estetycznym, wielu, nawet najbardziej przychylnych widzów dopatrzy się tu licznych niedociągnięć, jednak przesłanie całości jest tak silne, tak potrzebne w obecnych czasach, że film koniecznie trzeba zobaczyć.
  • ?
    Pomimo pewnych mieszanych odczuć należy przyznać, że film jest wartością samą w sobie. Sposób przygotowania wątków oraz niezwykle piękne przedstawienie scen z otoczenia odkrywanej na nowo Kotliny Kłodzkiej pozwala uznać, że czas spędzony w kinie zdecydowanie nie został zmarnowany.
  • ?
    Prawdopodobnie na zawsze pozostanie tajemnicą, jakie to horyzonty reżyserka owym filmem otworzyła? Z ekranu zieje bowiem nudą i pustką, tym boleśniejszą, że opartą na wyjątkowo solidnej i wartej ekranizacji prozie.
  • ?
    Zrealizowany został z rozmachem i pomijając ideologiczne przesłanki jest naprawdę dobrym filmem.
  • ?
    Leży intryga, leżą postaci i dialogi. Niesamowity nastrój grozy pryska, gdy na ekranie pojawiają się pajacujący Andrzej Grabowski i Jakub Gierszał.
  • ?
    Tym, którzy w wolnych chwilach nie parają się polowaniem, film powinien się podobać. Oprócz ciekawej tajemnicy i wyczuwalnego napięcia, ma jeszcze nietuzinkowych bohaterów.
  • ?
    Podobnie jak powieść Tokarczuk, również Pokot zgrabnie łączy sensacyjną intrygę z filozoficzno-ekologiczną refleksją. Film nie zostawia odbiorcy gotowych życiowych rozwiązań i zmusza go do namysłu nad postawami bohaterów.
  • ?
    Kawałek naprawdę dobrego polskiego kina, które ma w sobie nie tylko ładunek emocjonalny, ale jest także całkiem niezłym, trzymającym w napięciu kryminałem.
  • ?
    Jest filmem jednowymiarowym, z gotowymi tezami i jednoznacznym przesłaniem, zrobionym jakby na zamówienie.
  • ?
    Jest filmem bardzo dobrym, nie tylko pod względem realizacyjnym, ale również dlatego, że zmusza do myślenia, nawet jeśli widz kategorycznie nie zgadza się z przedstawioną wizją rzeczywistości. Jeszcze długo po seansie można zastanawiać się nad rolą i miejscem człowieka w hierarchii świata i czy na pewno znajdujemy się na samym szczycie.
  • ?
    Rękawica rzucona wyznawcom prawa silniejszego, słuszny sprzeciw wobec przemocowej mentalności, która dąży do podporządkowania sobie tego, co i tak już słabsze. Siłą filmu jest jednak przede wszystkim jego niejednoznaczność.
  • ?
    Stronniczy, ale zmusza do myślenia i zwraca uwagę na problem.
  • ?
    Jest filmem źle napisanym, zagranym i zrealizowanym. Posiada fabularne dziury, niedookreślonych bohaterów, operuje zbyt daleko idącymi uproszczeniami. Ale wszystkie te błędy, które równie dobrze mogły być zamierzonym eksperymentem formalnym dokonanym w imię udziwnienia przekazu, nie mają znaczenia w obliczu większego zamysłu, który stał za tym przedsięwzięciem.
  • ?
    Nie sprawdza się ani jako kryminał, ani jako oda do polskiej natury, ani jako głos w dyskusji o myślistwie.
  • ?
    Wyjątkowa gra aktorska, niesamowite kadry i warstwa muzyczna pozwalają na niezapomnianą podróż do Kotliny Kłodzkiej zaaranżowanej przez duet Holland i Tokarczuk.
  • ?
    Choć "Pokotowi" daleko do thrillera, emocje w filmie doskonale podkreśla dramatyczna muzyka Antoniego Komasy-Łazarkiewicza, a zdjęcia Jolanty Dylewskiej i Rafała Para-dowskiego sprawiają, że mimo mrocznej historii na ekranie, z sentymentem patrzy się na Kotlinę Kłodzką.
  • ?
    Formalnie i gatunkowo rozwibrowany, chybotliwy, łączący schemat ekologicznego thrillera z kryminałem, historią obyczajową, a nawet z komedią. Trzeba było nie lada dyscypliny reżyserskiej i znakomitych współpracowników, żeby udało się tę strukturę doprowadzić do szczęśliwego finału.
  • ?
    Wymowy "Pokotu" nie da się sprowadzić do ekologicznego protestu "w obronie przyrody". Prowadzący kłusownicze polowania przedstawiciele miejscowej władzy są w tym filmie znakiem rozpętanej przemocy, od której nie ma ucieczki.
  • ?
    Jest o tym, co może się stać, gdy poczucie bezsilności przekroczy znośne granice i połączy się z bólem zbyt mocnym, by go znieść. I jest też baśnią o tym, dlaczego czasem wolimy wejść w skórę wilka, niż pozostać człowiekiem.
  • ?
    Nie oceniając jego wymowy, pod kątem czysto filmowym to film spełniony tak gdzieś w połowie.
  • ?
    Stylistyczny groch z kapustą - wszystkiego jest tutaj za dużo, a w tym nadmiarze gubi się rytm i charakter historii.