Krytyk

  • Średnia ocena: 6.4
  • Pozytywnych recenzji: 69%
  • Liczba recenzji: 62 w tym 61 z oceną
  • Liczba recenzji pozytywnych: 42
  • Liczba recenzji negatywnych: 19

Szczegóły

Rozkład ocen

  • 10
    1
  • 9
    5
  • 8
    9
  • 7
    25
  • 6
    2
  • 5
    5
  • 4
    7
  • 3
    4
  • 2
    2
  • 1
    1

Recenzje

  • 7.0
    Produkcja niezwykła. To nie jest film, który za problemami zwierząt ukrywa problemy ludzkie, ale film, który opowiadając o problemach zwierząt opowiada też o problemach ludzi.
  • 3.5
    Niestety, oglądając "Chatę" już bez taryfy ulgowej - wynikającej z kilku obiecujących pomysłów narracyjnych wplecionych w film i słusznego skądinąd morału o konieczności pogodzenia się ze śmiercią bliskich - trudno przymykać oko na mankamenty tej produkcji.
  • 7.5
    Tym razem niewygodne drobiazgi udało się zniwelować, wątpliwe rozwiązania wytłumaczyć i stłumić całość zachwytem nad bohaterami oraz dynamiczną stroną realizatorską, ale każdy smakosz w końcu orientuje się, że whiskey to nie to samo, co whisky.
  • 4.0
    Nie, panie Refn. Nie nabierze mnie pan na swoje sztuczki. Doceniam konsekwencję. Doceniam dopracowaną formę filmową i fenomenalną muzykę. Nie dam się jednak omamić tym spektaklem.
  • 7.0
    Jest świetnie zdanym testem, dowodzącym wprawdzie perfekcyjnego opanowania wszystkich sztuczek, których reżyser dotąd się nauczył, ale w żadnym wypadku nie podnoszącym poprzeczki.
  • 4.5
    Wygląda jak niskobudżetowa i średnio dopracowana podróbka wysokobudżetowych, dopieszczonych blockbusterów. Co gorsza, wygląda on zarazem jak średnio udany pasożyt żerujący na nostalgii całych pokoleń wychowujących się na kolejnych "generacjach" serialu pod tym samym tytułem.
  • 7.0
    Nie rozumiem negatywnych komentarzy sporej części widzów, którzy oceniają "Na granicy" jako kolejną nieudaną, choć dobrze zapowiadającą się produkcję. Film Wojciecha Kasperskiego może i bardzo dokładnie wpisuje się w schemat, pozostawiając niewiele miejsca na oryginalność i nowatorstwo, jednak robi to bardzo sprawnie, w sposób wyważony dawkując napięcie.
  • 8.5
    Prowokująca do myślenia, poruszająca i niepokojąco racjonalna opowieść o narodzinach zła, zwierciadło mrocznych aspektów człowieczeństwa, retoryczna lekcja historii ubrana w sztafaż rozrywkowej fantastyki naukowej.
  • 7.0
    Chociaż "Przyjaźń czy kochanie" to film bardzo statyczny, niemal pozbawiony dramatycznych zwrotów akcji i bardzo przegadany, to trudno odmówić mu uroku. Szczególnie ze względu na inteligentny humor, w którym czuć ironicznego ducha Woody'ego Allena.
  • 8.5
    Z ekranu wręcz wylewa się serdeczność, życzliwość, miłość, niesamowita chemia łącząca grupę tancerzy. Oglądając "Strike a Pose" poczułem coś, co ostatnio zdarzyło mi się poczuć bodaj przy musicalu "RENT", skądinąd bardzo bliskim tematycznie - nietypowy rodzaj ciepła.
  • 7.0
    Czy warto poświęcić ponad dwie godziny swojego życia na "Pokot"? Zdecydowanie! Nie dlatego, że jest to produkcja wolna od wad czy wybitna, ale dlatego, że mimo swoich wad skłania do ważnej refleksji nad społeczeństwem, rolą człowieka jako jednostki i w ogóle rolą człowieka w biologicznej hierarchii.
  • 5.0
    "Balerina" wzbudziła we mnie skrajne emocje. Z jednej strony dałam się porwać jej wizualnemu urokowi i prostej historii. Przez chwilę byłam nawet skłonna uwierzyć, że wszystko jest możliwe, że wystarczy tylko bardzo chcieć. A potem pojawiły się problemy z jednowymiarowymi bohaterami, niedopowiedzeniami, moralnymi wątpliwościami i bardzo niebezpiecznym przesłaniem, że w drodze na szczyt wszystkie chwyty są dozwolone.
  • 7.5
    Burton wrócił do formy i tylko czekać, jakimi perełkami uraczy widzów w najbliższym czasie.
  • 7.0
    Stanowią tu chlubny przykład filmu, który pozytywnie zaskakuje, nawet jeśli nie jest szczególnie odkrywczy. Ba! Może właśnie stąd pozytywne zaskoczenie, że nie próbuje być na siłę oryginalny.
  • 4.5
    Chociaż cykl "Mechanik" od początku nie wnosił do kinematografii żadnego powiewu świeżości, czy nowatorskich zabiegów, to jednak cieszył przepracowany umysł swoją przystępnością i oferowaniem rozwiązań dających widzowi poczucie bezpieczeństwa. "Konfrontacja" już tak ładnie jak "Prawo zemsty" nie wypadła.
  • 5.0
    Typowy odmóżdżacz. Widowisko, które w odpowiednich warunkach i przy odpowiednim nastawieniu może umilić weekendowe popołudnie po ciężkim tygodniu.
  • 2.5
    Zresztą, gdyby nawet zminimalizować natrętne podpowiedzi, to i tak trudno byłoby nazwać "Objawienie" chociażby filmem przeciętnym. Innymi słowy: szkoda czasu.
  • 7.0
    Solidna, zabawna realizacja, na podstawie której wróżyć można Tomaszowi Mielnikowi świetlaną przyszłość. Trafne obserwacje wplecione w absurdalne historie zachęcają do śmiechu, jest to jednak - o ironio - śmiech widza z siebie samego.
  • 5.5
    Jeżeli nie oczekujecie niczego wybitnego, to powinniście dobrze się bawić.
  • 4.0
    Wtórny, zaktualizowany jedynie o zdobycze współczesnej techniki, które bohaterom i tak nic nie dają.
  • 8.0
    Najlepsze zaś jest to, że "Guardians of the Galaxy vol. 2" nie popada w pułapkę wtórności - przez pomysłowość twórców oraz nieco odmienne rozłożenie akcentów, sequel jest po prostu inny. Jednocześnie, co wypada podkreślić, wciąż pozostaje spójny z częścią pierwszą. Dzięki temu trudno mówić o tym, by najnowsza odsłona była lepsza lub gorsza niż poprzednia, jest z nią raczej komplementarna.
  • 7.5
    Jedna z tych produkcji, których się nie ogląda, lecz doświadcza. Chociaż nie jest wolna od wad - od kreacji czarno-białego świata i postaci, przez kilka łzawych fragmentów, aż do zepchnięcia na boczny tor problemu skażenia Zatoki Meksykańskiej - to jej doskonale zbalansowana dynamika akcji, nie pozwala filmu zignorować.
  • 7.0
    Sporo tutaj efekciarstwa i kombinatoryki przez co doświadczenie filmowe przechodzi wyraźną transformację. "Iluzja 2" to po prostu dynamiczne, rozrywkowe kino, przy którym można świetnie się bawić, ale nie należy zbyt wiele od niego oczekiwać.
  • 7.0
    Jedna z najciekawszych propozycji z gatunku komediodramatu 2015 roku.
  • 7.5
    Naprawdę solidne, męskie kino, które każdy - zarówno ci, którzy na "Rockim" się wychowali, jak i ci, dla których nie ma znaczenia kultowego - z pewnością doceni.
  • 3.5
    Chociaż całość wydaje się zrealizowana poprawnie, a do warstwy aktorskiej naprawdę trudno się przyczepić, to w ogólnym rozrachunku "Las samobójców" okazuje się produkcją pozbawioną wyrazu i irytującą za sprawą psychologicznej płycizny i wątpliwych motywacji dla fabuły scenariusza.
  • 7.0
    Z pewnością nie jest fenomenem porównywalnym do anime Oshiiego ani mangi Shirow. Jest jednak tytułem wyróżniającym się w bieżącym repertuarze i godnym uwagi każdego, kto nawet w kinie rozrywkowym ceni sobie rozwiązania prowokujące do myślenia.
  • ?
    Pomimo niewykorzystanego potencjału obraz pozostawił we mnie poczucie problemu z oceną, niemożliwość jednoznacznego osądzenia. No, ale być może wpadłam po prostu w pułapkę zastawioną przez doskonałą część wizualno-muzyczną, która swoją wartością przyćmiła znacząco scenariuszowe niedociągnięcia.
  • 7.5
    Zaskoczy każdego, kto sięgnie po produkcję bez zapoznania się z czymś więcej niż opisem z opakowania DVD. W moim przypadku było to zaskoczenie pozytywne, aczkolwiek mam świadomość, że wykorzystane rozwiązania fabularne wymagają od widza pewnej otwartości i akceptacji przyjętej wizji świata przedstawionego.
  • 3.0
    Mało śmieszne, mało wciągające, mało interesujące kino dla niesprecyzowanej grupy odbiorczej.
  • 7.5
    Bezpieczne kino z ewidentnie dziecięcym targetem. Przewidywalna i prosta, acz urokliwa fabuła przedstawiona w ujmujących okolicznościach przyrody dla dojrzalszego widza może okazać się zbyt nużąca, jednak najmłodsi odbiorcy powinni dobrze się bawić.
  • 7.5
    Dynamiczne kino dostarczające mnóstwa rozrywki oraz angażujące widza i to bez wybierania najprostszej drogi w postaci wyśmiania jego, uwielbianych przecież od dziesięcioleci i przez tłumy, schematów. O ile nie oczekujecie wiele, będziecie naprawdę zadowoleni.
  • 8.0
    Zaskakujący pod wieloma względami. Dziwi już sama angażująca fabuła i sprawna realizacja, ale dopiero to, co ukrywa się pod płaszczykiem kolejnego horroru o żywych trupach, robi wrażenie.
  • 3.0
    Chociaż pod koniec seansu pozwalałam już sobie na otwarty śmiech, to te wybuchy radości miały w sobie więcej niż gorzką, cierpiącą nutę.
  • 9.0
    Reżyser, skrupulatnie bazując na dorobku poprzednich twórców odpowiedzialnych za powstanie kinematograficznej wersji tego uniwersum, wprowadził je na nowe, bardziej gorzkie niż kiedykolwiek dotąd, tory. Jednocześnie, co warto podkreślić, "Logan" nie przestaje być dobrym kinem superbohaterskim, wypełnionym wartką akcją i dramatycznymi twistami fabularnymi, włącznie z takimi o ogromnym ładunku emocjonalnym - zwłaszcza dla fanów serii.
  • 1.0
    Mam dwadzieścia cztery lata i po seansie "Knives Out" poczułam się tak, jakby ktoś przywalił mi pięścią w brzuch. Film w reżyserii Przemysława Wojcieszka może i porusza aktualne problemy, może też robi to w sposób bezkompromisowy i bezpośredni, jednak złe zbalansowanie - a właściwie brak zbalansowania - produkcji zaprzepaszcza większość jej potencjalnych zalet.
  • 10.0
    Zdecydowanie jedna z najlepszych - najlepiej pomyślanych i zagranych - produkcji ostatnich lat, która na stałe wyryje się w historii kinematografii.
  • 9.0
    Oglądanie tego filmu w kinie było poruszającym estetycznym przeżyciem, co wynika poniekąd z doskonałego dopasowania do siebie poszczególnych komponentów - od zdjęć, poprzez montaż, po muzykę wszystko tu doskonale do siebie pasuje.
  • 8.0
    Kolorowe stroje, cudna scenografia, piękne zdjęcia i precyzyjne układy choreograficzne składają się na unikatową oprawę filmu, eklektyczną estetykę stanowiącą mieszankę stylu retro z jak najbardziej współczesnymi rozwiązaniami.
  • 4.0
    Półamatorski charakter tej produkcji każe jednak spojrzeć na nią nieco bardziej przychylnym okiem, w odpowiednim świetle, przez co pewne mankamenty można jej wybaczyć i - przymykając na nie oko - czerpać jako taką frajdę z seansu. To, co boli w "Attack of the Killer Donuts" znacznie bardziej, to nierówność i zmarnowany potencjał, a na te aspekty trudno już z taką pobłażliwością spuścić zasłonę milczenia.
  • 4.0
    Jako horror film Teo to zdecydowanie mniej niż średniak, jednak mistyczno-magiczna osnowa "Klątwy Śpiącej Królewny" ma w sobie coś oryginalnego i godnego uwagi. Być może na tym poziomie kreuje nawet jeden z ciekawszych obrazów znanej baśni, obraz, w którym przeklęta księżniczka, czekając na swego księcia nie śni kolorowych snów, a okrutne koszmary.
  • 7.0
    Niespieszna narracja, piękne zdjęcia i intrygujące postaci przekonująco oddane przez aktorską śmietankę, to więcej niż minimum argumentów przemawiających za seansem tego, czy jakiegokolwiek innego filmu.
  • 9.5
    Kolorowa otoczka LEGO i spora dawka inteligentnego, choć nie snobistycznego humoru sprawdzają się tu doskonale, bo pozwalają nabrać dystansu do mroków Gotham City, a zarazem wprowadzają solidny powiew świeżości do eksploatowanej wciąż na nieskończoną liczbę sposobów franczyzy Mrocznego Rycerza.
  • 7.0
    Nie jest to wprawdzie dzieło wybitne, bo zarówno w szeroko rozumianej polskiej kinematografii, jak i w dorobku samego Kolskiego wskazać można filmy ciekawsze i ważniejsze, ale z pewnością warto poświęcić nieco ponad półtorej godziny, by poznać historię Forsta i, być może, wyciągnąć z niej jakieś wnioski.
  • 9.0
    Fantastycznie zrealizowana, zabawna, a przy tym mroczna produkcja, która wnosi do świata komiksowych adaptacji wyraźnie odczuwalny powiew świeżości.
  • 5.5
    Wydaje się, że dzisiejszy Spielbierg to taki raczej "Spielberg-wannabe", naśladowca, może wręcz koniunkturalny od-twórca. Niestety możliwe też, że po latach kręcenia "poważnych" filmów jego wrażliwość, niegdyś tak bliska młodzieńczym fantazjom i upodobaniom, pokryła się już nieco patyną czasu i coraz trudniej mu trafiać dziś w te struny dziecięcych fascynacji, które czyniły jego wcześniejsze dokonania ponadczasowymi.
  • 8.0
    Ważny tytuł, dodający światu filmowych "Gwiezdnych wojen" głębi, podkreślający wagę konfliktu i cenę wojny.
  • 6.0
    Zabrakło w "Tancerce" tego nieuchwytnego, niemożliwego do wypracowania sztucznie czegoś, co ma w sobie i "Czarny łabędź" i "Whiplash". Wciąż jednak warto film Di Giusto zobaczyć, choćby po to, by na nowo odkryć urok tańca serpentynowego.
  • 2.0
    Jest po prostu... śmiesznie (w rozumieniu: żałośnie).
  • 7.0
    Ma w sobie ducha amerykańskiego kina indie, produkcji prosto z Sundance.
  • 6.0
    Poruszająca opowieść o bezinteresownej dobroczynności w czasach terroru i strachu. Może posłużyć za źródło otuchy, ale przede wszystkim informacji, wiedzy.
  • 9.5
    Doskonałej warstwy fabularnej i znaczeniowej dopełniają dopięte na ostatni guzik aspekty techniczne.
  • 7.0
    Dobry, zabawny i interesujący film. Może i brakuje tu nieco odkrywczych pomysłów, ale nie sposób zarzucić mu wtórności, zwłaszcza w kontekście kilku odważnych rozwiązań fabularnych i niesztampowości.
  • 7.0
    Efektowny, a nawet efekciarski, ale prezentuje jednak poziom wyższy niż typowe utwory bazujące na prostym pomyśle "więcej, głośniej, mocniej!".
  • 5.0
    Jakkolwiek bowiem "Atak tyrolskich zombie" popełnia wiele filmowych grzechów, to zarówno miłośnicy ekranowego kiczu, jak i "ziomalskiej" atmosfery snowboardowych wideo znajdą tu coś dla siebie. Reszta, natomiast, może sobie spokojnie rzecz odpuścić.
  • 4.0
    To po prostu... kolejny słaby film Sandlera z Sandlerem i w sandlerowskim stylu. Jeżeli przepadacie za tego typu poczuciem humoru, powinniście być zadowoleni.
  • 7.0
    Film schematyczny, acz mogący się pochwalić ogromną dawką uroku. Sprawdza się jako rozrywka dla całej rodziny, zwłaszcza, że hołduje budującej - i moim zdaniem niezwykle ważnej dla każdego dorastającego człowieka - prawdzie, że nie ma rzeczy niemożliwych.
  • 8.0
    Jeżeli cenicie sobie naturalność, a wręcz naturalizm, jeżeli lubicie historie z fajerwerkami o ponadprzeciętnych i niewiarygodnych, a jednak prawdziwych czynach, to tutaj tego nie znajdziecie. Znajdziecie za to dużo abstrakcyjnego i kreatywnego myślenia, sympatyczną bohaterkę i jej mniej sympatyczną rodzinę oraz prawdę, że wielkość nie oznacza wyłącznie czynów w stylu podbijania K2 zimą.
  • 7.0
    Jak przystało na Coenów "Ave, Cezar!" to niezupełnie lekkostrawna i pozbawiona głębszych znaczeń komedyjka. Lubujący się w przemyślanych interpretacjach widz znajdzie sporo szpil skierowanych pod swoim własnym adresem.
  • 8.0
    Połączenie "Projektu: Monster" i "Cloverfield Lane 10" nie jest oczywiste i w tym tkwi największa zaleta serii.
  • 8.0
    Zachwyci każdego fana ciętego dowcipu, niewybrednych żartów, antypatycznych bohaterów i ogólnej rozwałki.
  • 7.0
    Bardzo udany eksperyment zbliżenia gier do kina.