Kornel Nocoń

  • Średnia ocena: 5.3
  • Pozytywnych recenzji: 46%
  • Liczba recenzji: 111 w tym 99 z oceną
  • Liczba recenzji pozytywnych: 46
  • Liczba recenzji negatywnych: 53

Szczegóły

Rozkład ocen

  • 10
  • 9
    2
  • 8
    9
  • 7
    20
  • 6
    15
  • 5
    22
  • 4
    13
  • 3
    11
  • 2
    5
  • 1
    2

Recenzje

  • 7.0
    FDB
    Doskonały postmodernistyczny twór sprawnie bawiący się konwencją oraz formą. Twórca jawi się jako lingwista mediów, władając językiem kina, teatru oraz gier komputerowych.
  • ?
    FDB
    Całokształt przyprawia imitacją praw fizyki, funkcjonujących w realnym świecie. Produkt w sam raz na imprezę techno, gdzie grają dobrą muzykę.
  • ?
    FDB
    Mario Radev oraz Chiara Sgatti wizualizują przepiękną krainę zakorzenioną w twórczości Zdzisława Beksińskiego. Fantastyczna fauna i flora, stworzona za pomocą pewnej i dokładnej kreski, stanowi tutaj zobrazowanie działań natury.
  • ?
    FDB
    Ponad wszystko animacja Natalii Serebrennikovej jest powierzchownym studium konsumpcjonizmu oraz różnic kulturowych między Rosją a Stanami Zjednoczonymi.
  • ?
    FDB
    Kształty pulsują, nieregularne linie drżą, a protagonista rozkoszuje się transowym tripem - kierunek: młodość. Tak psychodelicznej reminiscencji nie przyszło Wam jeszcze doświadczyć!
  • ?
    FDB
    Szczyt absurdu sięga tu do kuriozalnej puenty. Fani "Kingsman: Tajne służby" będą zachwyceni.
  • 8.0
    FDB
    Ostatecznie "Liberation Day" w minimalnym stopniu staje się dokumentem o zespole muzycznym. W gruncie rzeczy jest to kronika z niezwykłej podróży i hiperboliczna walka skrajnych ideologii, nierówny pojedynek wieczoru między kiczem a polityką, wolnością słowa a cenzurą, sztuką a propagandą.
  • 9.0
    FDB
    Intermedialny flow awangardowego twórcy. Przewrotne studium psychologiczne i kulturoznawcze, przyciągające swoim innowacyjnym językiem od pierwszych chwil trwania.
  • 8.0
    FDB
    Łzy się cisną do oczu - czasem z przypływu nostalgii, czasem przez szczere wzruszenie.
  • 5.0
    FDB
    Dobre kino gatunkowe, lecz ambitny projekt przerósł niestety Kasię Adamik - ilość wątków i konwencji tworzy z filmu tytuł niespójny i chaotyczny.
  • 5.0
    FDB
    Intencje były dobre, artystyczna konwencja również. Finalnie Ostatnia klątwa jawi się jako ciekawa wariacja nad kryminalną intrygą - ale tylko z wierzchu, jej wnętrze jest puste, delikatnie ociekające metafizyką kina klasy B.
  • 7.0
    FDB
    Choć fabuła stanowi kopię Marszu pingwinów z 2005 roku, twórcy dokonali właściwych korekt filmowego pierwowzoru - drażniące popowe piosenki o chłodzie i lodzie, zastąpiono cichym, nienarzucającym się podkładem muzycznym. Ziarnisty obraz został wyostrzony i dopracowany.
  • ?
    FDB
    Długi - 107 minut - i bezcelowy pożeracz Waszego cennego czasu. Dzień będzie piękniejszy bez tego seansu.
  • 4.0
    FDB
    Jeśli koniecznie chcecie zabrać swojego milusińskiego do kina, nic nie stoi na przeszkodzie do wskoczenia w wir gwiezdnych przygód Sparka. Jeśli oczekujecie bardziej wysublimowanej animacji, poczekajcie z tym wypadem jeszcze chwilę. Nie chodzi mi nawet o fabułę produkcji, lecz o jej szatę graficzną, która nie dorównuje nawet pierwszej odsłonie Toy Story z 1995 roku.
  • 6.0
    FDB
    Znakomita laurka, podpisana przez Jacksona, Reynoldsa i Hayek - wysłana do fanów na całym świecie, bez których aktorzy nie mieliby czego szukać na hollywoodzkich salonach i za to dziękują im w filmie.
  • 6.0
    FDB
    Całkiem przyjemnie patrzy się na skrajnie klasycznego Toma Cruise'a w skrajnie klasycznym filmie z szufladki życie i czasy cwaniaka z Ameryki.
  • 5.0
    FDB
    W filmie wielokrotnie pojawia się niewielki atrybut w postaci jointa. Prawdopodobnie jest on receptą na stworzenie komedii a la Dom wygranych - pełnej niekompatybilnych motywów, które finalnie tworzą zgrabną, choć mało wyrafinowaną konstrukcję tytułowego budynku.
  • 6.0
    FDB
    Czasem lepiej wysłuchać Mamusiek, niż brać udział w wulgarnej i żenującej Ostrej nocy, szczególnie, gdy na przyjęcie zapląta się niechciana Agentka specjalnej troski.
  • 2.0
    FDB
    Agentka specjalnej troski staje się filmem trzech wojen: damsko-męskiej, francusko-terrorystycznej i walce widza z usilną chęcią opuszczenia sali kinowej w trakcie seansu.
  • 3.0
    FDB
    Mroczna Wieża runęła. Człowiek w Czerni podążał przez pustynię, a pusta, bezbarwna pulpa podążała w ślad za nim - parafrazując najsłynniejszy cytat z całego cyklu książek mistrza grozy. I fan Kinga wściekły, i niedzielny widz znudzony.
  • 6.0
    FDB
    Twórca przybliża kulturę włoskich Romów i problematykę zamkniętych grup społecznych, ulokowanych - dosłownie i dyskursywnie - na skraju cywilizacji. To dobre kino zaangażowane - dostatecznie ciężkie, by zapadło w pamięci widzów i dostatecznie lekkie, by nie odstraszyć mniej wysublimowanych smakoszy kina.
  • 9.0
    FDB
    Jeśli Nolan to współczesny spadkobierca wysublimowanego kina wysokobudżetowego spod znaku Kubricka, Mroczny Rycerz to rodzaj Mechanicznej Pomarańczy XXI wieku, a Interstellar bawi się stylistyką metafizycznego SF rodem z Odysei Kosmicznej - Dunkierka to nic innego jak swoiste Full Metal Jacket. Równie innowacyjne, w bardziej awangardowej koncepcji.
  • 7.0
    FDB
    Umiejętny sygnał S.O.S. wysłany w eter całego świata.
  • 6.0
    FDB
    Scenariusz Wind River dało się rozwinąć, wtłoczyć w niego jeszcze więcej emocji i niepokoju - niestety całokształt wytraca napięcie zanim oś fabuły dochodzi do oczekiwanego suspensu. Finał nadal wstrząsa, lecz daleko mu do ciosu w twarz, zadanego przez Villeneuve w Sicario. Szkoda, gdyż Indiański rezerwat, stanowiący ostatni bastion rdzenności, to idealne miejsce do brutalnych starć na tle postkolonialnym.
  • 5.0
    FDB
    Bajkowy realizm - to dobre sformułowanie, opisujące filmowe clue produkcji Naomi Kawase. Szkoda tylko, że Blask jest tak powierzchowny i mało wyrównany.
  • 7.0
    FDB
    Kino klasy B może pochwalić się wspaniałym spadkobiercą kultury irracjonalnych komedii. Intertekstulność fabuły, scenografia, relacje między bohaterami - każdy aspekt "Dave w labiryncie" to rodzaj kinematograficznego majstersztyku z dolnej półki sklepu z DVD.
  • 8.0
    FDB
    Kino na skraju depresji, niemal nihilistyczne w swojej wymowie - jawny traktat o tym jak łatwo zniszczyć każdego człowieka. Aktan Arym Kubat, poprzez ukazanie postawy Centaura, podkreśla wyjątkowość kultywowania tradycji oraz życia określonymi przez siebie wartościami i zasadami.
  • ?
    FDB
    Prawdopodobnie najlepsza produkcja, obrazująca pokolenie Y jaka powstała w rodzimej kinematografii. Pokolenie bez celu, pełne nienawiści, buntu... i narkotyków.
  • ?
    FDB
    Krzysztof Kowalewski i Łukasz Simlat tworzą urzekający duet, a ich wzajemna interakcja wyciska z oka zarówno słodką jak i gorzką łzę. Każdy motyw, mający wywołać u widza określoną emocję wybrzmiewa bezbłędnie i tylko zbytnie dopowiedzenie zaburza pełny odbiór filmu "Ja i mój tata".
  • ?
    FDB
    Produkcja, którą zachwyciłem się już na tegorocznej edycji festiwalu animacji O!pla - wieloznaczna, oddająca fascynację konstruktywistycznymi normami i zasadami.
  • ?
    FDB
    Klasyczny film motywacyjny - odpowiednio stonowany, lecz mało oryginalny.
  • 7.0
    FDB
    Po nitce do kłębka - tak prezentuje się najłatwiejsza kulturowa rada, pozwalająca wydostać się z labiryntu, z której skorzystał już mitologiczny Tezeusz. Nić rzucona przez Zglińskiego łuszczy się i rozwarstwia - niczym korzeń, wtapia się w luźną oś narracji, rozbijając klasyczną fabułę filmową.
  • 7.0
    FDB
    Kino wywołujące nastrój poprzez obraz, a nie retorykę stylistycznych naleciałości i kontekstów. Rozbicie fabuły na niepowiązane ze sobą sekwencje, odejście od klasycznych struktur narracji i pozostawienie widza na głębokiej wodzie niewiedzy - to tylko kilka atrakcji, które zaserwuje Wam najnowsze dzieło Vladimira Durána.
  • 6.0
    FDB
    Co prawda film cierpi na przerost kiczowatego pretensjonalizmu, jednak na szczególne uznanie zasługuje jego kulturowe studium - to synekdocha, którą śmiało odnaleźć można w każdym naturalnym czy wielowiekowym testamencie kulturowym, obecnie reprodukowanym na tanich pocztówkach i pamiątkach ze straganu. A zamiast voice-overu w domowych warunkach miło byłoby nałożyć na przepiękne zdjęcia góry Fudżi któryś z odczytów wierszy Edwarda Stachury.
  • 7.0
    FDB
    Przyjemny, niewymagający, zabawny. Zbytnio oparty na stereotypach, jednak ciężko wskazać komedię, która nie drażniłaby się z pojęciem poszczególnych kulturowych schematów. Równocześnie to kino drogi króla, ponownie wnoszącej go na nowy, świadomy tron władzy politycznej, najbardziej szydzące z ludzkiego zakłamania.
  • 8.0
    FDB
    Szokują, momentami nawet brzydzą. I choć w warstwie fabularnej film nie prowadzi do żadnych ciekawych konkluzji, to z przyjemnością oczekuje się kolejnego odrealnionego motywu czy sceny.
  • 6.0
    FDB
    Nie jest filmem, który śmiało polecić można każdemu typowi widzów. Swoje łakocie znajdą tutaj fani twórczości Quentina Tarantino i Chada Stahelskiego. To kino przewrotne, nieobliczalne i nieco naiwne.
  • 5.0
    FDB
    Sama historia dwójki nieszczęśliwie zakochanych jest ciekawa i poruszająca - niestety, nie w takiej formie, w jakiej zdecydowano się ją zrealizować.
  • 6.0
    FDB
    Intrygująca lekcja obcej kultury oraz lewicowa wykładnia o tematyce "jak żyć, by być wolnym" - udana i przekonująca, jednak aż nazbyt rewolucyjna w anarchistycznym tego słowa znaczeniu.
  • 6.0
    FDB
    Sprawdza się jako studium natury i psychiki ludzkiej tylko i wyłącznie dzięki łagodnemu odrealnieniu fabuły produkcji. Niestety, trudno wyraźnie stwierdzić, do jakiej grupy odbiorców trafić miał debiut Bielińskiego - dla dorosłych wypada on nieco naiwnie i niepełnie, dla małoletnich jest zbyt pesymistyczny i dosłowny.
  • ?
    FDB
    Ten film miał być w swojej konwencji lekki i przyjemny - ostatecznie skończył jako koszmarna wydmuszka z wielkanocnej wyprzedaży.
  • 5.0
    FDB
    Jako autonomiczny twór kina niezależnego męczy swoim niedopracowaniem, choć twórcy nie można odmówić swobody i lekkości, w jakiej łączy ze sobą żelazne doktryny wiary i portret konserwatywnej miłości w czasach szeroko rozumianej swobody cielesnej i seksualnej.
  • 5.0
    FDB
    Półtoragodzinny przegląd reklam, na siłę zszytych prostą historią. Ale czy to właśnie nie przez tą prostotę odbiorcy pokochali komedie romantyczne?
  • 6.0
    FDB
    Nie jest seansem obowiązkowym, jednak wartościowym i z pewnością lepszym, od dwóch poprzednich odsłon serii. A wasze pociechy z pewnością - być może ponownie - rozkochają się w żółtych stworkach.
  • 2.0
    FDB
    Jest zbyt soft na czarny humor i zbyt hard na produkcję do obiadu dla całej rodziny. Zamiast celnych dialogów twórcy postawili na dowcip sytuacyjny - polegli na każdym polu.
  • 4.0
    FDB
    Choć Baywatch niesie za sobą przyjemną, letnią bryzę, trudno nie uciąć sobie drzemki na tej plaży dla nudystów - gdy dwugodzinna produkcja nareszcie się kończy, widz zaczyna tęsknić za mroźną zimą.
  • 5.0
    FDB
    Jako pojedyncze dzieło, Dzika sprawdza się w kategorii periodyzacji europejskiej kinematografii XXI wieku. Krebitz pożarła swój własny ogon - stworzyła projekt nazbyt ambitny w stosunku do swojej reżyserskiej niedojrzałości.
  • ?
    FDB
    Niestety, to co w założeniu miało składać się na ambitny, metaforyczny horror z nurtu ghost story, szybko przeradza się w niestrawny bigos klisz i niedomówień. Śmiertelna aplikacja szaleje niczym sienny katar, a nie śmiercionośny wirus, scena za sceną coraz bardziej niwecząc wyjściowy plan fabuły.
  • 7.0
    FDB
    Studio Sony powraca do klasyki, stosując środki narracji sprawdzone przy innych filmach animowanych wyprodukowanych przez wielkie koncerny filmowe, jak Walt Disney czy Dreamworks. Wyborny humor pozbawiony ograniczeń wiekowych, przepiękny obraz - Poszukiwacze zaginionej wioski to najsmerfniejsza produkcja od czasów oryginalnego serialu animowanego.
  • 4.0
    FDB
    Niestety, koszmarna strona wizualna, to element obok którego nie można przejść spokojnie. Ukraińska kinematografia po raz kolejny udowodniła, że do najlepszych nie należy.
  • 8.0
    FDB
    Społeczne przytyki, niczym w rodzimym Dniu świra, początkowo budzą śmiech, lecz równie szybko skłaniają do ponurej refleksji. Świat ukazany w Zoologi przedstawiony jest przez pryzmat krzywego zwierciadła - zwierciadła, odbijającego również nasze otoczenie.
  • 7.0
    FDB
    Nie jest może dziełem odkrywczym, świetnie radzi sobie natomiast z obserwacją ludzi.
  • 5.0
    FDB
    Cierpi na niewykorzystany potencjał pomysłu wyjściowego i brak obserwacji autentycznych zachowań ludzkich. Relacje między bohaterami produkcji oraz ich interakcje z otoczeniem odbywają się w sposób mechaniczny, umowny - oparty na powszechnie akceptowanych schematach.
  • 5.0
    FDB
    Nie pomógł zakrwawiony nóż, nie pomogła goła baba - najnowszy film twórcy Różyczki jest zwyczajnie bezbarwny i nijaki.
  • 7.0
    FDB
    Mądry i skromny - a ponad wszystko wizualny i empiryczny.
  • 4.0
    FDB
    Brud to gorzkie wino, które odbije się czkawką nawet dzień po spożyciu. Twórczyni zwraca uwagę na istotny problem, sili się na autentyzm - wszystko spala jednak na panewce brakiem choć delikatnego dystansu.
  • 6.0
    FDB
    Czerstwy humor odstaje od reszty produkcji i zdradza naczelny problem reżyserki - w chwili, gdy Sarah Adina Smith może bazować na zapożyczonych pomysłach, radzi sobie bezbłędnie. Kłopoty zaczynają się w momencie, kiedy finałowemu efektowi pracy należy nadać autorskiego sznytu.
  • 7.0
    FDB
    Posttraumatyczne kino już dawno nie zostało zaprezentowane z tak inteligentną klasą i ciepłą ironią. Duża w tym rola rewelacyjnie napisanych postaci, nieco karykaturalnych, ale też ciepłych i przyjemnych, trwających w realnym rozdarciu i poczuciu żalu.
  • 3.0
    FDB
    Roberts chciał wyśmiać, ale i ostrzec, po drodze coś nie wyszło i popadł w banał - to smutna historia wielu filmowców zza wielkiej wody.
  • 4.0
    FDB
    Koncept przegrywa z formą, a cenę za to ponosi odbiór X500. To banalne kino wszystkiego i niczego.
  • 5.0
    FDB
    Szkoda, że twórca nie zdecydował się rozwinąć pobocznych wątków - wtedy z pewnością uniknąłby dominującej monotonii.
  • 1.0
    FDB
    Twórcy nie spełniają żadnych założeń związanych z produkcją filmową - kaleczą scenariusz, obraz i aktorstwo, a przy tym znęcają się nad widzem, każąc zapłacić im za chory twór niespełnionych ambicji.
  • 5.0
    FDB
    Mimo kilku problemów ze scenariuszem, produkcja Łęckiego stanowi godny hołd zamordowanym żołnierzom, równocześnie odcinając się od niektórych polskich stereotypów na widowiska tego typu.
  • 7.0
    FDB
    Spektakularna, choć nierozbuchana uczta dla oczu i umysłów. Mimo spłycenia, czy nawet strywializowania, pewnych aspektów egzystencjalnego dualizmu Major, najnowsza produkcja utrzymuje dyskursywnego i konwencjonalnego ducha swojego pierwowzoru, co rzadko udaje się uzyskać, przekładając dzieło wschodniej kultury na komercyjny język zachodniego odbiorcy.
  • 5.0
    FDB
    Z pewnością spodoba się widzom nie zaznajomionym z głośnymi produkcjami z pogranicza SF i horroru. Dla weteranów obu gatunków film Daniela Espinosy będzie nad wyraz przewidywalny i zwyczajnie nudny.
  • 8.0
    FDB
    Stawia pytania, lecz nie sięga po jasne odpowiedzi, wodzi za nos, studiując psychikę zarówno głównych bohaterek filmu, jak i samych widzów, przyzwyczajonych do klasycznych schematów kina grozy.
  • 8.0
    FDB
    W szczery i bezpretensjonalny sposób ukazuje istotny problem współczesnego społeczeństwa. Unika banalnych morałów, prowokuje do refleksji, a może nawet zmieni czyjąś percepcję wobec podopiecznych domów dziecka. Przy tym wszystkim jest to film nad wyraz inteligentny.
  • 7.0
    FDB
    Stanowi godną, współczesną interpretację ikony popkultury.
  • 4.0
    FDB
    Pozostawia wiele do życzenia, głównie w warstwie narracyjnej i w finalnym wydźwięku całej produkcji. Usatysfakcjonowani zostaną z pewnością fani twórczości brazylijskiego autora - film posiada masę smaczków i nawiązań do bibliografii prozaika oraz wypełniony jest konkretnymi tropami zdradzającymi jego autobiograficzne inspiracje.
  • 5.0
    FDB
    Poprawny, choć nie perfekcyjny. Oniryczne wizje pozbawione zostają abstrakcyjnego pazura przez liczne jump-cuty i mechaniczne ruchy kamery, lecz pozostała strona warsztatowa nie pozostawia u widza gnębiącego niedosytu.
  • 5.0
    FDB
    Nie jest już trywialnym hitem na Polsacie o 20.00 - daleko mu jednak do wzrastających gigantów kina akcji pokroju Johna Wicka.
  • 4.0
    FDB
    Jeden z bardziej brutalnych horrorów ostatnich lat jest przeraźliwie niespójny - zarówno od strony technicznej i wizualnej, jak i struktury fabularnej. Logiczne wyjaśnienie wszystkich zwrotów akcji i połączenie ich z elementami wniesionymi do filmu tylko po to, by zaszokować odbiorcę jest zwyczajnie niemożliwe.
  • 2.0
    FDB
    Najgorsza z możliwych odsłona kina klasy B, której seans nie pozwala nawet rozkoszować się nieudolnością twórców.
  • 7.0
    FDB
    Definitywnie jeden z najlepszych akcyjniaków ostatnich lat. Doskonale samoświadomy, wynosi kicz kina zawsze pełnego magazynku i celnych półautomatów na perfekcyjny poziom swobodnego pastiszu oklepanych motywów i strukturalnych wątków.
  • 4.0
    FDB
    Fatalny scenariusz wpisuje Rings do przepastnego indeksu sequeli zakazanych - w niczym nie pomoże świetny klimat produkcji.
  • 6.0
    FDB
    Na tle innych ekranowych "przerażaczy" systematycznie trafiających do polskich kin, Split wyróżnia się dystansem do ukazywanej historii. Nie sili się na patetyczne widowisko oparte na mroku, fekaliach i tanich upiorach - jest świadomy swojej kampowości, a przy tym błyskotliwy i odważny.
  • 3.0
    FDB
    Paul W. S. Anderson tworzy widowiskowe kino klasy B, kopiując pomysły innych twórców.
  • 7.0
    FDB
    Kino już dawno nie przedstawiło problemu totalitaryzmu w równie dosłowny i odrzucający widza sposób.
  • 4.0
    FDB
    Klarowna i symboliczna wizja wyjścia z depresji, umiejscowienia się w ciszy i spokoju. Kolski nie popada w megalomanię, jest jasny i czytelny - niestety nie poruszający. Terapia autora nie staje się terapią widza.
  • 5.0
    FDB
    Bawi, czasem nawet wzrusza, jest bezpretensjonalna, ale też nijaka... Dusigrosz wyleci z Waszych wspomnień szybciej, niż naciśniecie klamkę drzwi wyjściowych kina.
  • 4.0
    FDB
    Odstręczającej monotonii obrazu nie sprzyjają mało błyskotliwe dialogi, niejednokrotnie poziomem reprezentujące gimnazjalny humor.
  • 6.0
    FDB
    Produkcja może się pochwalić wysokim poziomem jakości gagów i ironicznych wymian słownych. Niestety, seksualne aluzje w pewnym momencie przestają być zabawne i zaczynają sprowadzać film w stronę humoru gimnazjalnego.
  • 2.0
    FDB
    Znuży najmłodszych - ich opiekunowie natomiast długo nie będą potrafili otrząsnąć się z przytłaczającego zażenowania.
  • 3.0
    FDB
    Fabułę Osaczonej można byłoby zawrzeć w 20 minutowej produkcji. Widz uniknąłby wtedy nudy, wynikającej z irracjonalnych sekwencji, nie wnoszących nic konstruktywnego do historii o Mary Portman i dwójce dzieci. Wyszło, jak wyszło - ot, horror jakich wiele.
  • 3.0
    FDB
    Brak napięcia, zaangażowania i interakcji z bohaterami skutkuje śmiertelną nudą.
  • 5.0
    FDB
    Lee Tamahori próbuje być w swoim najnowszym filmie sentymentalny i uniwersalny, dramatyczny i familijny. Summa summarum równa się niespełnionej produkcji wiarygodnie nakreślającej kulturę, nie skupiającej się na treści i formie przekazu.
  • 4.0
    FDB
    Klasyczna pulpa kina klasy B, która spodoba się najmłodszym przez zastosowanie sprawdzonych motywów i rolę sympatycznego potwora. Reszta dorosłego audytorium nie ma w nim czego szukać, chyba że ktoś na widowni jest również dobrym wujkiem.
  • 5.0
    FDB
    Oglądając Dzień, w którym mój ojciec stał się krzakiem należy pamiętać, że najnowsza produkcja Nicole van Kilsdonk to film robiony o dzieciach i dla dzieci. Jego humor nie rozbawi rodziców ani opiekunów, a fabuła nie zaabsorbuje ich zawiłą akcją czy oryginalnym sposobem obrazowania, jednak milusińscy wyjdą z kina usatysfakcjonowani.
  • 3.0
    FDB
    Często wkracza na terytoria autoparodii.
  • 2.0
    FDB
    Absurd goni absurd, klisza goni kliszę.
  • 7.0
    FDB
    Unika pretensjonalnej maniery surrealistycznych produkcji. Z drugiej strony to dość popularny manifest wzywający do otwarcia się na świat i ludzi.
  • 7.0
    FDB
    Błyskotliwie wyolbrzymione postacie oraz przesadna eksploatacja wyznaczników męskiego kina sprowadza My Father, Die w ramy przyjemnego kiczu. Jednak do produkcji Seana Brosnana ciężko nie wracać wspomnieniami dzięki charyzmatycznym bohaterom, rewelacyjnym zdjęciom oraz napiętej, gęstej atmosferze. Twórca spełnia marzenia chłopca, drzemiącego w każdym mężczyźnie.
  • 7.0
    FDB
    Duński horror psychologiczny łączy w sobie konwencję Dziecka Rosemary Romana Polańskiego oraz poetykę Antychrysta Larsa von Triera. To niezwykle melancholijne kino ambitne, nieprzeznaczone dla fanów amerykańskiej ekstremy pełnej rozlewu krwi i eskalacji przemocy.
  • 6.0
    FDB
    Mimo lekkiej naiwności scenariusza oraz kilku wątków potraktowanych aż nazbyt łopatologicznie i po macoszemu K-Shop jawi się jako ambitna produkcja kina ekstremalnego, dająca do myślenia swoim realistycznym wydźwiękiem oraz paradokumentalnymi sekwencjami, pełnymi wrogości i wstrętu do ludzkości.
  • 8.0
    FDB
    Uszczypliwy Found Footage 3D zostanie doceniony zarówno przez koneserów paradokumentów, jak i skrajnych przeciwników historii z dreszczykiem kreowanych na kino faktu. Wyważenie przewrotnej grozy i satyry tworzy dzieło kultowe.
  • 3.0
    FDB
    Niestety, poprzez tanie koszty realizacji filmów z nurtu found footage, lista niskobudżetowych horrorów stale rozrasta się o nic nieznaczące pozycje pokroju Capture Kill Release.
  • 8.0
    FDB
    Kino surrealistyczne, pozbawione zmanierowanej pretensjonalności, modnej ostatnimi laty w odrealnionych produkcjach.
  • 7.0
    FDB
    Jest kinem poprawnym, wpływającym na emocje, a przede wszystkim świadomym i inteligentnym.
  • 3.0
    FDB
    W samym filmie znalazło się kilka ciekawych autocytatów, a interpretacje piosenek Lubię mówić z tobą zespołu Akurat czy Babę zesłał Bóg Renaty Przemyk są naprawdę udane - niestety, to za mało, by wyciągnąć produkcję z konwencjonalnego chaosu i fabularnej nijakości.
  • 4.0
    FDB
    Przeciętne, damskie kino na płaskich obcasach. Tym razem krzywe zwierciadło pochodzi z najtańszego gabinetu luster.