Wojna o planetę małp (2017)

7.9 10.0 0.0
  • Polecany przez krytyków
  • Pozytywnych recenzji: 98%
  • Liczba recenzji: 52 w tym 44 z oceną
  • Liczba recenzji pozytywnych: 43
  • Liczba recenzji negatywnych: 1

Szczegóły

Ludzie i małpy przygotowują się do bitwy, od której zależy przyszłość obu gatunków.
  • Reżyser: Matt Reeves
  • Scenariusz: Mark Bomback, Matt Reeves
  • Premiera w Polsce: 28 lipca 2017 (81 dni temu)
  • Premiera na świecie: 11 lipca 2017 (98 dni temu)

Rozkład ocen

  • 10
  • 9
    10
  • 8
    19
  • 7
    10
  • 6
    4
  • 5
    1
  • 4
  • 3
  • 2
  • 1

Recenzje

  • 9.2
    Reeves nie tylko w perfekcyjny sposób pokazał wizualnie planetę opanowaną przez małpy, ale jak w najwybitniejszych dziełach Si-fi postawił ważne egzystencjalne pytania.
  • 9.0
    Godne zwieńczenie świetnej trylogii i jednocześnie punkt wyjścia dla przyszłych filmów serii.
  • 9.0
    Obraz jest jedyny w swoim rodzaju i nad wyraz spełniony. Zarówno jako finał trylogii, wakacyjny blockbuster, kino ambitne i pełen polotu obraz o nieugiętej woli walki o przetrwanie.
  • 9.0
    Świetne zwieńczenie trylogii. To inteligentne podejście do kina rozrywkowego z niesamowitą narracją, grą aktorską, niebanalną fabułą i komentarzem. Stoi na najwyższym poziomie, zarówno technicznie, jak i dramaturgicznie.
  • 9.0
    Jest najlepszą i najbardziej angażującą częścią trylogii. To nie tylko historia o bezsensownej wojnie międzyrasowej opatrzonej wieloma intymnymi tragediami, ale także opowieść antywojenna będąca jednocześnie kameralnym dramatem jednostki, bez niepotrzebnego patosu i gloryfikacji.
  • 9.0
    Kolejna odsłona serii która rozłożyła mnie emocjonalnie. Na sali kinowej wzruszyłem się nie raz a perfekcyjnie dawkowana fabuła wprowadzała mnie coraz bardziej w sidła niepewności.
  • 9.0
    Mocne kino - w każdym aspekcie.
  • 9.0
    To co Matt Reeves zrobił przy okazji Wojny o planetę małp, przekroczyło już najśmielsze oczekiwania...
  • 9.0
    Tryumf wizji i świetnie poprowadzonej historii przez trzy filmy. Reeves kończy trylogię w iście epickim stylu.
  • 9.0
    Udowadnia, że ostatnia część trylogii może powstać po to, by domknąć historię jednocześnie podnosząc poprzeczkę zawieszoną naprawdę wysoko przez wcześniejsze produkcje.
  • 8.5
    Prowokująca do myślenia, poruszająca i niepokojąco racjonalna opowieść o narodzinach zła, zwierciadło mrocznych aspektów człowieczeństwa, retoryczna lekcja historii ubrana w sztafaż rozrywkowej fantastyki naukowej.
  • 8.5
    Nieprzewidywalna, bardzo autorska i wysmakowana produkcja. Reeves włożył w nią wiele pasji i serca.
  • 8.5
    Najlepsza część trylogii, znakomite zamknięcie i choć film można oglądać bez znajomości poprzednich części to taki wariant odradzam, bo po prostu wiele się straci. To rozrywka na najwyższym poziomie, a jakość, z jaką zrealizowano ten film gwarantuje niezapomnianą wizytę na planecie małp.
  • 8.3
    Po tytule można by się spodziewać klasycznej bitwy międzygatunkowej. Tak jednak się nie dzieje, i mimo iż oglądamy doskonale zrealizowany i odpicowany na medal blockbuster, to górę biorą rozważania natury filozoficznej, a wybuchy są tylko ładnym tłem.
  • 8.3
    Niezwykle wciągający i przemyślany obraz.
  • 8.0
    W porównaniu do większości tegorocznych blockbusterów Wojna o planetę małp to przede wszystkim kino mądre. Takie, które usiłuje widzowi coś powiedzieć.
  • 8.0
    Nie zawodzi ani trochę. Być może jest chwilami odrobinę zbyt patetyczny, być może chwilami uderza w odrobinę zbyt podniosłe tony, ale jest jednocześnie niezwykle emocjonującym, zaskakująco poważnym i mądrym zamknięciem historii.
  • 8.0
    Pomimo tych błędów "Wojna" pozostaje zaskakująco inteligentnym science-fiction, które, choć prowokuje czasami dosyć zabawne interpretacje, może dać trochę do myślenia.
  • 8.0
    Przepiękne widoki, doskonała gra aktorska z wykorzystaniem motion capture oraz klimat zmuszający do refleksji, to najsilniejsze plusy tej produkcji. Nie jest to rozrywka dla fanów wybuchów i walk, choć tego też nie brakuje, bo najważniejsze jest ukazanie, że ludzie sami sobie są winni.
  • 8.0
    Matt Reeves wreszcie wziął sprawy w swoje ręce i zamknął serię w bardzo imponujący sposób. Dawno nie mieliśmy do czynienia z trylogią, w której każdy kolejny film byłby lepszy od swojego poprzednika.
  • 8.0
    Godne zwieńczenie świetnej trylogii. Kino akcji z nutą sci-fi dla inteligentnego widza. Mądre, konsekwentne, pięknie wyglądające i brzmiące, doskonale zagrane i po prostu bardzo satysfakcjonujące.
  • 8.0
    Angażuje emocjonalnie na poziomie bardzo rzadko spotykanym w kinie rozrywkowym, wciskając w fotel swoją dramaturgią, poruszając tragicznymi losami bohaterów i szczerze wzruszając w sferze emocjonalnej.
  • 8.0
    Przemycając filozoficzne i religijne wstawki Reeves pokazuje przygnębiającą - i zaskakująco realistyczną - wizję rewolucji zjadającej swój ogon. I pomyśleć, że ludzie wciąż utrzymują, że letnie premiery służą wyłącznie jako tło do bezkarnego zapychania się popcornem.
  • 8.0
    Prawdziwa wizualna przygoda. Efekty specjalne to filmowy majstersztyk.
  • 8.0
    Niezwykle inteligentny, przemyślany moralnie i piękny obraz, w którym Serkis - po raz kolejny - przekracza granice aktorskiej sprawności.
  • 8.0
    Kino rozrywkowe z ambicjami. Sprawne wizualnie i niegłupie w podtekście.
  • 8.0
    Jest arcyciekawie zbudowana fabuła, to kino drogi, mamy planowanie ucieczki, dramat, intensywnie, kreatywnie i zachwycająco zbudowany świat.
  • 8.0
    Doskonały przykład przemyślanego i pomysłowego filmu rozrywkowego, na dodatek świetnie podsumowującego znakomitą trylogię.
  • 8.0
    Najnowsza odsłona cyklu to satysfakcjonujące domknięcie trylogii o konflikcie zwaśnionych gatunków oraz rewolucji pożerającej własne dzieci.
  • 7.5
    Mimo minusów fabularnych uważam "Wojnę o planetę małp" za dobry film. Spłycenie fabuły nie zmienia faktu, że jest to solidny kawałek kina, przepiękny wizualnie, dobrze zagrany, stanowiący nie idealne, ale jednak godne zakończenie świetnej trylogii science fiction.
  • 7.5
    Jest wyjątkowo wyciszoną rozrywką jak na standardy panujące w science fiction, momentami wręcz opowiada historię za pomocą ciszy, pomruków, ekspresji twarzy, postaw ciała małp. Efekty specjalne dążą do tworzenia ekosystemu zbliżonego do kina postapokaliptycznego zamiast widowiskowej eskalacji wojennej, a muzyka przechodzi od cieplejszych do ponurych, pesymistycznych tonów. To dobrze. Te małpy potrzebowały epilogu właśnie w takim stylu.
  • 7.0
    Za mało wojny w tej wojnie, ale pod względem wojennego dramatu półka to najwyższa. Szczególnie jak na film o małpach.
  • 7.0
    Z pewnością nie rozczaruje tych, którzy poza widowiskiem opatrzonym perfekcyjną dbałością o komputerowo wygenerowane drobiazgi, poszukują jeszcze wartościowej treści zmuszającej do refleksji, wzruszenia, a nawet złości czy uśmiechu.
  • 7.0
    Wszystko razem: atmosfera, egzystencjalne dylematy, genialne aktorstwo czy aktualność poruszanych wątków świadczą o filmie wyjątkowo udanym, spełnionym. To naprawdę wiele biorąc pod uwagę, że "Małpy" zapowiadały się wyłącznie jako wakacyjny blockbuster.
  • 7.0
    Najnowszy film o przygodach mądrych i ludzkich małp to naprawdę dobre kino, jednak jakoś nadal nie umiem kupić w pełni tej konwencji. Widzę, że to dobrze wyreżyserowany, zagrany i zrealizowany film, jednak... Pozostaje mi on nadal bardzo obojętny.
  • 7.0
    Angażuje emocjonalnie, zaś jego klimat hipnotyzuje niczym wzrok Cezara. "Wojna o planetę małp" to wakacyjna niespodzianka, dla której warto uszczuplić swoje konto i pomaszerować do multipleksu.
  • 7.0
    Rzadko to piszę, ale w odniesieniu do wysokiego budżetu, w tym przypadku trzeba to zrobić: to cholernie dobrze wydane pieniądze.
  • 7.0
    Wspaniała, angażująca i wciągająca historia, od której dosłownie nie można się oderwać. Ostatnia dekada w kinie pokazuje, że na takie blockbustery trzeba niekiedy czekać latami.
  • 7.0
    Znakomite zwieńczenie trylogii zapoczątkowanej w 2011 roku przez Ruperta Wyatta Genezą planety małp. Matt Reeves przejął projekt i znakomicie rozwinął historię, w której ludzie z ofiar stają się agresorami.
  • 6.7
    Świetnie zrealizowana, efektowna produkcja ze znakomicie dopracowanymi bohaterami.
  • 6.7
    Matt Reeves i Mark Bomback stworzyli scenariusz, który dałoby się streścić w kilku zdaniach, ale zapełnili go spektakularnymi scenami, chwilami emocjonalnej intymności, podkolorowali humorem i intertekstualnymi nawiązaniami. Tylko nieliczni nie dadzą się uwieść tej konwencji.
  • 6.0
    Jak na wielkie widowisko w porównaniu do części drugiej trochę rozczarowuje.
  • 6.0
    Całość produkcji splata się w niezłe kino sci-fi, któremu niestety zabrakło mocy fabularnej, jednak przy tym nie straciło bohaterów.
  • 5.0
    Duże stosunkowo powodzenie trzeciej części odświeżonej serii o Planecie Małp wynika m.in. stąd, że wcale nie trzeba znać poprzednich odcinków, by docenić apokaliptyczny koncept i rozmach tego widowiska.
  • ?
    Pierwszy tak mocny emocjonalnie film z serii. I pierwszy w historii film, który otwiera nowy rozdział dla aktorstwa.
  • ?
    To jest wojna Cezara, szympansa, na którego patrzy się z podziwem, jak na człowieka. Ta część małpiej trylogii jest bardziej refleksyjna, mroczna, powolna, im bardziej oddalona od ludzi, tym im bliższa.
  • ?
    Godne zakończenie historii Cezara i jego małp, choć wojny nie ma tu wcale. Film jest dość emocjonujący, sporo w nim ciekawych wydarzeń, ale szkoda, że w dalszym etapie jest tak mało rewelacyjnego nastroju i klimatu jak w pierwszych scenach.
  • ?
    Jest filmem po prostu słabym. Patrzenie wciąż na różne odsłony cierpienia w oczach Cesara podczas prawie dwuipółgodzinnego seansu nuży. Twórcy filmu nie używają scen przemocy, by podnieść dramaturgię, tylko tą przemocą zwyczajnie epatują.
  • ?
    Można odnieść wrażenie, że ten film powstał po to, żebyśmy przecierali oczy ze zdziwienia. Powodów jest wiele. Najważniejszy, który zapracował zresztą na sukces serii, to absolutna powaga w portretowaniu międzyrasowego starcia ludzi i człekokształtnych, całkowite wyprowadzenie historii ich konfliktu poza nawias ironii, kampu, konwencji.
  • ?
    Jest świetnym filmem w gatunku przygodowo-katastroficzno-futurystycznym. Tyle że stawia nas w niezręcznej sytuacji: choćbyśmy nawet nie chcieli i tak kibicujemy w nim małpom w ich zmaganiach z ludźmi.
  • ?
    Nietuzinkowy blockbuster, kiedy trzeba to efekciarski i głośny, nie bojący się jednak ciszy, i to długotrwałej, przystanięcia na dłuższy moment, rozejrzenia się, rozczulenia nad jakimś gestem, dokonania refleksji, zastanowienia się nad motywacjami postaci, uśmiechnięcia się albo zasmucenia czymś, a w końcu - spojrzenia w przyszłość z zaintrygowaniem.
  • ?
    Nie żałuję czasu spędzonego w kinie, ale Wojna o planetę małp na pewno nie znajdzie się wśród moich ulubionych tytułów z serii.