Teraz możesz założyć konto i korzystać z nowych funkcji serwisu.
Obserwuj

Pół żartem, pół serio

  • Średnia ocena: 6.9
  • Pozytywnych recenzji: 68%
  • Liczba recenzji: 25 w tym 25 z oceną
  • Liczba recenzji pozytywnych: 17
  • Liczba recenzji negatywnych: 8

Recenzje

  • 7.6
    8.0

    Patti Cake$ 2017

    Bywa miejscami schematyczny do bólu powieki, ale jeśli ktoś od razu nie zakocha się w głównej bohaterce, musi być z nim coś nie tak. "Im większa dziewczyna, tym głębszy ból" - rapuje w pewnym momencie Patti. Być może, ale też jaka satysfakcja.
  • 7.2
    8.0

    Photon 2017

    Oglądając niezwykły film Normana Leto, możemy poczuć się trochę jak na szkolnej lekcji. Tyle że nie z tych nudnych, gdzie co rusz spoglądamy na zegarek, nerwowo wyczekując dzwonka, a tych, na które przez cały tydzień wyczekujemy.
  • 8.2
    8.0

    Blade Runner 2049 2017

    Wszystko jest tu dobre i może dlatego w przeciwieństwie do filmu Scotta ten bardziej robi wrażenie niż wzrusza. Bo Blade Runner 2049 nie jest wcale lepszy, tylko sprawniejszy, gładszy - zupełnie jak androidy, o których opowiada, a którym podobno brakuje przecież duszy.
  • 8.0
    10.0

    The Square 2017

    Kto by przypuszczał, że absolutny brak wiary w kryjące się w każdym z nas dobro może okazać się tak cholernie zabawny.
  • 5.9
    8.0

    Tarapaty 2017

    Dobry dowód na to, że polskie kino dla dzieci i młodzieży może być ciekawą alternatywą dla kosztowniejszych produkcji zagranicznych. Jestem przekonany, że młodzi widzowie ten film polubią, bo naprawdę nie mamy się czego wstydzić.
  • 6.8
    8.0

    Barry Seal: Król przemytu 2017

    Porządny scenariusz, trzymająca w napięciu akcja i umiejętne zbalansowanie jej poczuciem humoru sprawiają, że niespełna dwie godziny projekcji mijają w okamgnieniu.
  • 6.7
    8.0

    Podwójny kochanek 2017

    Widzowie oczekujący ładnego dramatu obyczajowego powinni się do kina nie zbliżać, to pewne, po co się niepotrzebnie denerwować. Ale ci, którzy lubią kiedy się do nich porozumiewawczo mruga, z pewnością docenią najnowsze dzieło Ozona. Sama - choć nieco perwersyjna - przyjemność.
  • 6.0
    4.0

    Bodyguard Zawodowiec 2017

    Gdyby Bodyguard Zawodowiec zrobiony był od początku do końca na serio, pewnie byłby całkiem strawnym filmem sensacyjnym. Choć raczej z tych, w których nie trzeba zbyt wiele się domyślać, bo wszystko dość łopatologicznie zostało wytłumaczone. Problem w tym, że akcja co rusz przeplatana jest coraz bardziej czerstwymi dowcipasami.
  • 4.1
    4.0

    Dom wygranych 2017

    Ogląda się bez bólu, ale na zabawę z prawdziwego zdarzenia raczej nie ma co liczyć.
  • 3.9
    2.0

    Babskie wakacje 2017

    Od głupich komedii powinno się wymagać tylko jednego: mają być śmieszne. Ta nie jest.
  • 5.8
    5.0

    Valerian i Miasto Tysiąca Planet 2017

    Wygląda na to, że Besson w tym wszystkim mocno się przeliczył. Gdyby zrobił Valeriana i Miasto Tysiąca Planet dziesięć lat temu, wieszczono by pewnie wtedy techniczną rewolucję, a on zamiast Jamesa Camerona, zostałby jej ojcem. A tak jest jedynie rekordzistą w realizacji wyjątkowo drogiej zabawki.
  • 7.7
    10.0

    Kedi - sekretne życie kotów 2016

    Najbardziej oryginalna symfonia miejska, jaką widziałem.
  • 7.8
    8.0

    Wojna o planetę małp 2017

    Przemycając filozoficzne i religijne wstawki Reeves pokazuje przygnębiającą - i zaskakująco realistyczną - wizję rewolucji zjadającej swój ogon. I pomyśleć, że ludzie wciąż utrzymują, że letnie premiery służą wyłącznie jako tło do bezkarnego zapychania się popcornem.
  • 8.2
    10.0

    Dunkierka 2017

    Jest dla mnie dziełem spełnionym.
  • 4.7
    4.0

    Paryż może poczekać 2016

    Coppola nawiązuje do swoich przeżyć bardzo subtelnie - na to, żeby rozliczyć się z własnym życiem spędzonym na drugim planie jest chyba po prostu za grzeczna. Zamiast wydawać fortunę na produkowane przez mnichów sery następnym razem powinna zainwestować w dobrego scenarzystę, ale jedno trzeba jej przyznać: jeśli po zobaczeniu jej filmu nie będzie się miało ochoty zarezerwować lotu do Francji, bardzo się zdziwię.
  • 7.2
    9.0

    Mężczyzna imieniem Ove 2015

    Szwedzkiemu reżyserowi Hannesowi Holmowi udał się nie lada wyczyn. Bo choć w jego filmie Mężczyzna imieniem Ove narrację budują kolejne próby samobójcze głównego bohatera, po seansie na naszych twarzach rysuje się szczery uśmiech.
  • 7.2
    8.0

    Spider-Man: Homecoming 2017

    Bezpretensjonalny, zabawny, niegłupi - Jon Watts, który wcześniej nie zrobił tak naprawdę... niczego, zapewnił sobie filmem Spider-Man: Homecoming sześciocyfrowe czeki i wieloletnią karierę.
  • 7.3
    8.0

    To przychodzi po zmroku 2017

    Młody reżyser stawia na minimalizm, udowadniając, że w tym tkwi potężna siła. O ile jeden dobry film może być jeszcze "wypadkiem przy pracy", drugi z rzędu z pewnością takim już nie jest. Nie ma wątpliwości, rośnie nowy reżyserski talent.
  • 7.9
    10.0

    Baby Driver 2017

    Wright bywał zabawny, bywał błyskotliwy, ale nigdy wcześniej nie wydawał się aż tak pewny siebie. Zupełnie jak grany przez Ansela Elgorta młodociany kierowca prowadzi ten film z bezczelną śmiałością, rozkoszuje się tempem, jednocześnie pozostawiając sobie wystarczająco dużo czasu na to, żeby nacieszyć się mijanymi widokami.
  • 6.3
    4.0

    W starym, dobrym stylu 2017

    Brak pomysłów Braff stara się wynagrodzić udziałem sprawdzonych aktorów, z których każdy robi dokładnie to samo co zwykle: Alan Alda oczywiście narzeka, Michael Caine rozrabia, a Morgan Freeman jest szlachetny, bo Morgan Freeman w filmach nie gra, tylko promienieje dobrem. Przez chwilę to bawi, a jakże, panowie dobrze się razem czują i nawet reality show oglądają, ale to już było.
  • 6.4
    6.0

    Gru, Dru i Minionki 2017

    Minionki trzeba polubić, ponieważ poczucie humoru jest w nich, delikatnie mówiąc, specyficzne, a są i tacy, którzy twierdzą, że prymitywne. Próżno szukać w tych filmach mądrości na miarę produkcji Pixara czy walorów edukacyjnych, ale jako rozrywka sprawdzają się całkiem nieźle.
  • 3.7
    6.0

    Transformers: Ostatni Rycerz 2017

    Okropny, straszny, niezbyt dobry i bardzo zły. I tu pojawia się pewien problem natury etycznej, bo osoby takie jak ja, uwielbiające filmy okropne, straszne, niezbyt dobre i bardzo złe, popłaczą się na nim z radości.
  • 3.6
    4.0

    Jak dogryźć mafii 2017

    Może służyć za modelowy przykład guilty pleasure. Co prawda śmiejemy się głównie z zażenowania, ale jednak się śmiejemy.
  • 6.3
    4.0

    Król Artur: Legenda miecza 2017

    Choć Charlie Hunnam bardzo się stara i nawet pamięta czasem o brytyjskim akcencie, oglądając najnowsze dzieło Ritchiego - i parafrazując Samuela L. Jacksona - już po chwili ma się dosyć tych pieprzonych węży w tym pieprzonym zamku. Monty Python i Święty Graal po raz kolejny okazał się bezkonkurencyjny.
  • 7.2
    8.0

    Auta 3 2017

    Nie ma tu zbytniego rozpamiętywania przeszłości ani też demonizowania tego, co ma nadejść. Bo w pierwszej kolejności Auta 3 to rozrywka. Inteligentna, niosąca mądre przesłanie i bardzo efektownie podana, ale jednak rozrywka.