Popularny

Transformers: Ostatni Rycerz 2017

Gdy na świecie Transformery i ludzie toczą wojnę, Cade Yeager wraz ze swoimi towarzyszami wyrusza w podróż, aby zapobiec zagładzie.
  • Reżyser: Michael Bay
  • Scenariusz: Art Marcum, Matt Holloway, Ken Nolan
  • Premiera w Polsce: 23 czerwca 2017 (153 dni temu)
  • Premiera na świecie: 18 czerwca 2017 (158 dni temu)
  • Ostatnia aktywność: 10 października 2017 (44 dni temu)
3.7 10.0 0.0
  • Szczególnie niepolecany przez krytyków
  • Pozytywnych recenzji: 16%
  • Liczba recenzji: 36 w tym 31 z oceną
  • Liczba recenzji pozytywnych: 5
  • Liczba recenzji negatywnych: 26
  • Najgorszy film: #43
  • Najgorszy film w 2017: #20
  • Najpopularniejszy film w 2017: #62

Recenzje

  • 7.0
    Przebija epickością chyba wszystko co widzieliśmy do tej pory w kinie.
  • 7.0
    Transformersom daleko do prostackiego, obliczonego wyłącznie na efekciarstwo popcornowego kina. Nawet jeżeli finał jest wiadomy, piękna kobieta i doświadczony przez życie, nieokrzesany Cade nie mogą skończyć wyłącznie na współpracy zawodowej, to nie jest to zwykła historia, z niezwykłymi możliwościami nowoczesnego kina.
  • 6.7
    Kawał dobrego wizualnie kina akcji. Mamy fabularne potknięcia, każda część serii je posiada, więc już się do tego przyzwyczaiłam, ale mamy także dopracowane efekty specjalne, odpowiednią ścieżkę dźwiękową, sporą dawkę humoru i ciekawych bohaterów.
  • 6.0
    Okropny, straszny, niezbyt dobry i bardzo zły. I tu pojawia się pewien problem natury etycznej, bo osoby takie jak ja, uwielbiające filmy okropne, straszne, niezbyt dobre i bardzo złe, popłaczą się na nim z radości.
  • 6.0
    Kilka razy zgrzytałem co prawda zębami, bo niektóre absurdalne wręcz sceny psuły klimat, ale chociaż nie wszystko zagrało pod kątem fabuły i progresji postaci, a montaż filmu pozostawia nieco do życzenia, to jeśli chodzi o warstwę audiowizualną i wartość rozrywkową? Nie mam Transformers: Ostatni Rycerz nic a nic do zarzucenia.
  • 5.0
    Typowy odmóżdżacz. Widowisko, które w odpowiednich warunkach i przy odpowiednim nastawieniu może umilić weekendowe popołudnie po ciężkim tygodniu.
  • 5.0
    Trudno udawać, że nowa część "Transformersów" to projekt udany.
  • 4.5
    Przeciętny widz może sobie tę produkcję odpuścić. Film trwa dwie i pół godziny, kipi wręcz akcją, ale i fatalnymi dialogami oraz fabularnymi nonsensami.
  • 4.5
    Niby dalej te same Transformers, co zawsze, ale niestety formuła tego widowiska się już wypaliła. Ogrom efekciarstwa, bez względu na to, jak świetne by nie było, nie jest już w stanie przykryć żenującego scenariusza, czerstwych dialogów, nagromadzenia zupełnie zbędnych wątków i przeciąganie tego wszystkiego ponad miarę, żeby tylko upchnąć dodatkową godzinę wybuchów.
  • 4.5
    To jeden z najgłupszych i najbardziej chaotycznych obrazów kinowych tego roku, ale jest coś wysoce niesmacznego w ostentacyjnym traktowaniu go jako kina niewartego uwagi, szczególnie wśród recenzentów, bo jako przykład rozrywki eskapistycznej do granic możliwości to ciekawe studium gatunku.
  • 4.0
    Napakowana efektami specjalnymi wydmuszka, która nawet nie próbuje być czymś więcej. Oczywiście nigdy nie szukałem w serii głębi i poruszania trudnych tematów, ale urwanych wątków, braku logiki i konsekwencji wybaczyć nie mogę.
  • 4.0
    Słaby film akcji który nie spełnił swojej roli. Nie polecam nawet fanom Transformerów.
  • 4.0
    Choć "Ostatni Rycerz" nie podbije serc nowych widzów, wiernym fanom da iskierkę nadziei.
  • 4.0
    Osobiście mam nadzieję, że Michael Bay postąpi zgodnie ze swoimi słowami i na tym filmie zakończy przygodę z serią. Bo to ciekawy świat o bardzo dużym potencjale i wierzę, że są twórcy, którzy potrafili by go wykorzystać. Tymczasem pozostaje zawód - mogło być pięknie, a wyszło jak zawsze.
  • 3.5
    To właściwie trzy filmy w jednym. Każdy trwa mniej więcej godzinę i jest bardziej chaotyczny od poprzedniego.
  • 3.3
    Fani serii raczej się nie zawiodą, ale nie daję gwarancji, czy reszta publiczności odbierze "Ostatniego Rycerza" chociażby pozytywnie. Osobiście pod koniec seansu nudziłam się niemiłosiernie, mimo że na ekranie pozornie działo się wiele.
  • 3.3
    Doszło do tego, że na widowisku wypchanym efektami i akcją, walczyłem, żeby nie zasnąć.
  • 3.0
    Zdecydowanie film kiepski. Przepełniony patetycznie wygłaszanymi mądrościami i pełnymi wzniosłości mowami bohaterów.
  • 3.0
    Jedynym plusem tego filmu jest to, że stanowi on kontynuację, i tak słabej, czwartej części.
  • 3.0
    Choć lubię niskich lotów rozrywkowe kino, tak jednak wymagam od niego podstawowej logiki i choćby odrobinę ciekawego scenariusza.
  • 3.0
    Pomimo technicznego spełnienia, bezlitośnie niszczy zwoje mózgowe, wyciągając je z naszej głowy i prasując rozgrzanym żelazkiem trzymanym przez Michaela Baya.
  • 3.0
    Michael Bay potrafi zaskakiwać: kiedy myślisz, że nic już gorszego nie nakręci, to pokazuje widzom coś w rodzaju Transformers: Ostatni rycerz.
  • 3.0
    Napompowane milionami dolarów widowisko o niczym.
  • 2.0
    To jednak tylko ładna wydmuszka. Reżyser napakował w nim tyle wątków i nawiązań, że mógłby z tego zrobić nawet i ze trzy filmy. Jednak razem tylko multiplikują zmęczenie i trudność w wysiedzeniu do końca seansu.
  • 2.0
    Tak naprawdę jedynym powodem, aby nie ocenić tej produkcji na 1 czy też na 0, jest fakt, że roboty wyglądają dobrze. Zrobiły na mnie wrażenie w pierwszej części i dalej robią.
  • 2.0
    Oczywiście, seria "Transformers" ma ustaloną renomę i trudno spodziewać się, że jej najnowsza odsłona zaskoczy pogłębionym profilem bohaterów i ukrytym, pod pokładami efektów specjalnych, komentarzem do współczesności. Wymóg rozrywki na przyzwoitym poziomie to jednak faktor, bez którego kino blockbusterowe zionie większą niż w czarnej dziurze pustką.
  • 2.0
    Z wielką chęcią chciałbym wypisać każdy grzech najnowszej produkcji Michaela Baya, ale jest ich tak dużo przy metrażu 150 minut, że nie sposób ich zliczyć. W mojej opinii reżyser poległ sromotnie po raz kolejny i nie posłuchał słów krytyki ludzi, którzy domagali się większej spójności.
  • 2.0
    Jest filmem wydmuszką, nieoferującym nic po za rewelacyjnie wyglądającą stronę zewnętrzną, ale świecąca pustką w środku. Fabuła zdaje się kręcić w kółko już od poprzedniej części, a pogłębiony chaos narracyjny przez nadmiar wątków, postaci i miejsc akcji nie dostarcza ani trochę zabawy. A przecież w tej serii to zawsze bezkompromisowa rozrywka była stawiana na pierwszym miejscu.
  • 2.0
    Bez wątpienia nowa odsłona Transformers swoje zarobi, dostarczy Hasbro kilku zabawek do szerokiej oferty, a także zadowoli tych najmniej wybrednych fanów, którzy lubią ładne opakowanie, ale nie interesuje ich całkowicie, co kryje się w jego środku. Nie potrzeba go nawet otwierać, by przekonać się o przerażającej pustce zionącej z wewnątrz.
  • 1.0
    Nowe dziełko Michaela Baya, którego słusznie określa się baronem CGI porn, warto odpuścić, bo nikt Wam nie zwróci tych trzech godzin spędzonych w kinie w towarzystwie... niczego.
  • 1.0
    Jest dokładnie taki, jak się można było spodziewać. Czyli nic tu nie ma sensu, za to są efekty specjalne.
  • ?
    Film naprawdę udany i jeśli tylko nie należysz do tej grupy osób, która w każdym filmie chce widzieć piąte dno, powinieneś się na nim dobrze bawić. Ja bawiłem się świetnie.
  • ?
    Są filmy tak złe, że aż dobre oraz po prostu złe. Transformers: Ostatni Rycerz należy do tej drugiej kategorii.
  • ?
    Chciałoby się powiedzieć, że "Ostatni Rycerz" to propozycja wyłącznie dla największych fanów serii, ale i to nie jest prawdą. Wielu miłośników cyklu będzie zawiedzionych, bo z dawnego klimatu zostało tu niewiele.
  • ?
    Kino Baya w pełnym wydaniu. Kino akcji, sf, komedia, najbardziej wybuchowy tegoroczny blockbuster w jednym. I wciąż ta formuła zdaje swój egzamin.
  • ?
    Przyznać muszę, że bawiłem się dobrze, jednak jednocześnie uważam, że Transformers: Ostatni Rycerz to jeden z najgorszych blockbusterów tego roku. Wygrywa tym, że jest dokładnie taki jak być powinien: efekciarski.

Aktywne