Marcin Andrys

  • Średnia ocena: 5.6
  • Pozytywnych recenzji: 51%
  • Liczba recenzji: 109 w tym 69 z oceną
  • Liczba recenzji pozytywnych: 35
  • Liczba recenzji negatywnych: 34

Szczegóły

Rozkład ocen

  • 10
    2
  • 9
    3
  • 8
    12
  • 7
    9
  • 6
    9
  • 5
    13
  • 4
    9
  • 3
    4
  • 2
    4
  • 1
    2
  • 0
    2

Recenzje

  • 2.0
    Bez wątpienia nowa odsłona Transformers swoje zarobi, dostarczy Hasbro kilku zabawek do szerokiej oferty, a także zadowoli tych najmniej wybrednych fanów, którzy lubią ładne opakowanie, ale nie interesuje ich całkowicie, co kryje się w jego środku. Nie potrzeba go nawet otwierać, by przekonać się o przerażającej pustce zionącej z wewnątrz.
  • 7.0
    Pixar zrozumiał swój błąd z poprzedniej części i na razie zaprzestał wciskania na siłę w fabułę wątków sensacyjnych.
  • 4.0
    Pokaz umiejętności walki głównego bohatera plus nastrojowa muzyka to odrobinę za mało jak na widowisko aspirujące do miana wakacyjnego hitu.
  • 3.0
    Kino niespełniające pokładanych w nim oczekiwań i zwyczajne marnotrawstwo filmowego dziedzictwa.
  • 2.0
    Chciałbym napisać, że Baywatch. Słoneczny patrol to nostalgiczny powrót do serialu sprzed lat, ale niestety tak nie jest. To chaotyczna, pozbawiona składnej akcji, fabuły i choćby rzemieślniczego aktorstwa produkcja, która w takim kształcie nigdy nie powinna powstać.
  • 6.0
    Mówi się do trzech razy sztuka i widać, że DC odrobiło lekcję po poprzednich nieudanych produkcjach i przynajmniej w części postawiło na bardziej zwartą fabułę, która umożliwiła nakręcenie poprawnego filmu. Nie jest to nadal poziom porównywalny do rywala zza miedzy, ale porządne kino, które ogląda się z zainteresowaniem. Jest światełko w tunelu, oby nic go już nie zmąciło.
  • 4.0
    Nie jest może drogą przez mękę, ale nawet w niewielkiej części nie dorównuje trzem pierwszym epizodom, zarówno pod względem złożoności fabuły, jak i niestety strony wizualnej.
  • 8.0
    Kino mega śmieszne, widowiskowe i wciąż świeże. Błyskotliwa zabawa superbohaterską konwencją umożliwiającą eksplorację kosmosu Marvela. Gunnowi ponownie się udało.
  • 5.0
    Mimo najszczerszych intencji twórców nie jest animacją udaną i dość szybko ulatuje z pamięci.
  • 0.0
    W natłoku partackich kreacji, pojawiających się i urywanych wątków, nielogiczności fabuły i zerowego napięcia Pakt krwi pretenduje do miana najgorszego filmu roku.
  • 6.0
    Powinien zadowolić wielbicieli horrorów s-f pełnych dynamicznej akcji i udanie zbudowanej klaustrofobicznej atmosfery osaczenia i niepokoju. Jednak wydaje się, że fabuła została potraktowana bardzo pobieżnie, jako kalka niegdysiejszego klasyka, gdzie napięcie sięgało zenitu bez konieczności i możliwości użycia tak zaawansowanych efektów, jak dziś.
  • 4.0
    Jest kolejnym horrorem, który w sferze grozy radzi sobie przyzwoicie, ale pozostałe elementy fabuły niestety kuleją.
  • 8.0
    Kino stonowane, a jednocześnie autentyczne, emocjonujące oraz boleśnie przygnębiające. Bez wątpienia jedna z perełek filmowych.
  • 5.5
    Mieni się złocistą poświatą, ale twórcy nie sprostali zadaniu przetworzenia interesującego materiału wyjściowego w zajmujące i trzymające w napięciu widowisko. Są tu przebłyski aktorskiej gry, zwłaszcza Matthew, i dobrze zgrane schematy, ale to wciąż za mało, aby móc mówić o dziele wybitnym.
  • 6.0
    Nie jest to jednak materiał pokroju Zaginionego świata, a i wyprawa ochotników nie przypomina tej prowadzonej przez profesora Challengera. Pozostaje zatem delektować się wizualną otoczką obrazu, zapominając na moment o wszystkich bzdurkach scenariusza.
  • 9.0
    Dziewięć występów Hugh Jackmana w roli najpopularniejszego mutanta Marvela w ciągu siedemnastu lat oraz emocjonujące i przejmujące pożegnanie z kultową kreacją zapewnią mu nieśmiertelność. Obojętnie komu w przyszłości zostanie dane ponownie wcielić się w Wolverine'a, to będzie musiał zmierzyć się z legendą Jackmana.
  • 8.0
    Trzy wspaniałe kobiety, trzy wspaniałe kreacje. Dla nich warto obejrzeć "Ukryte działania", bo, mimo że nie znajdziemy tu nic nowatorskiego, to wciąż elektryzująca opowieść pokazana z pasją, niezwykłym wdziękiem, odkupująca fragment interesującej kroniki lotów kosmicznych.
  • 5.0
    Dla wszystkich poszukujących w filmie czegoś więcej niż typowego mordobicia i strzelanki będzie to rozczarowanie. Mimo że końcówka sugeruje możliwą kontynuację, trudno nie odnieść wrażenia, że to ostatnie spotkanie z oddziałem potrójnych iksów.
  • 3.0
    To nie jest kino, jakie chcielibyśmy oglądać, chyba że lubimy bardzo oczywiste i przewidywalne produkcje, które z łatwością obrażają inteligencję widza. Samymi fantastycznymi zdjęciami i surrealistycznymi wizjami nie da się pozyskać atencji widza, gdy od fabuły wieje nudą.
  • 7.5
    W wymiarze filozoficznym, jak i duchowym, pozostawia bardzo duże pole do interpretacji, jednocześnie będąc dziełem wyjątkowym, które warto obejrzeć w skupieniu.
  • 7.0
    Mimo wspomnianych mankamentów, najlepsza ostatnio produkcja bazująca na komiksach DC.
  • 6.0
    Niezwykle ciepła produkcja, wlewająca nadzieję, ale też pokazująca, że nie można spisywać nikogo na straty. Kino naiwne, acz urokliwe, z całkiem niezłymi piosenkami. Mimo przygnębiającej tematyki optymistyczne.
  • 8.0
    Twórcom udało się w niebanalny, a przede wszystkim mocno sugestywny sposób uchwycić wizerunek Jacqueline Kennedy w dniach po śmierci Johna F. Kennedy'ego. Ogromna w tym zasługa Natalie Portman, która brawurową kreacją nie tylko udowodniła, że należy do najlepszych współczesnych aktorek, ale również zasługuje na niejedno wyróżnienie.
  • 5.5
    Mimo że jest to kino wybrakowane, z fabułą pędzącą na złamanie karku, to jednak jako orientalną przygodę ogląda się je z zainteresowaniem.
  • 8.0
    Kino wyrwane z oków schematów, trzymające w napięciu do samego końca.
  • 6.0
    Powielają błędy familijnych produkcji, ale pomimo to zapewnią rodzicom i ich pociechom sto minut solidnej zabawy.
  • 10.0
    Kino poruszające, chwytające za gardło, z niedoścignioną kreacją Caseya Afflecka, okraszone pięknymi zdjęciami.
  • 6.0
    Ciepła, sympatyczna opowieść o sięganiu gwiazd, realizacji swoich marzeń i pragnień, podana w iście baśniowej otoczce. Pochwała posiadania zakręconych pasji, realizowanych wytężoną i ciężką pracą, podana w niezwykle urokliwej, acz naiwnej formie.
  • 8.0
    Pokaz minimalistycznej kinematografii opartej na błyskotliwych dialogach, wyrazistych kreacjach, a przede wszystkim udanym studium ludzkich słabości i oczekiwań, które tłumione i maskowane przeradzają się w skrzętnie ukrywane tajemnice.
  • 8.0
    Pełna ciepła i pozytywna produkcja dla małych i dużych, odprężające kino rozrywkowe, jednocześnie pokazujące, że trzeba realizować swoje marzenia, nie oglądając się na nic i na nikogo, bo warto mieć w życiu cele i do nich dążyć.
  • 4.0
    Wielkie nazwiska same nie zagrają, jeżeli za fabułą filmu kryje się miałki skrypt pragnący pokazać wulgarność służby więziennej i kilka mocnych scen, których nie udało się sensownie połączyć.
  • 8.0
    Myli tropy, ucieka od schematów, stopniuje napięcie i trzyma widza w niepewności do ostatniej sceny. Tak powinien wyglądać nowoczesny model kina grozy, bez efektownych rozwiązań, a skupiający się na aktorach, emocjach i budowaniu nastroju.
  • 0.5
    Jest przestrogą przed podobnymi filmami, które mogą natchnąć "twórców-wizjonerów" do emanacji swoich jakże nieciekawych pomysłów.
  • 5.0
    Za dużo pomniejszych wątków i scenariuszowego nieładu, jednak patrząc przez pryzmat strony wrażeniowej, mamy do czynienia z nieoszlifowanym diamentem, który jest jedynie efemerycznym pięknem, a mógł być prawdziwym dziełem sztuki.
  • 5.0
    Udane kino estetyczne, bardziej do obejrzenia i podziwiania niż do zastanowienia się, co właściwie miało przekazać.
  • 9.0
    Dzieło nie tylko skłaniające do refleksji, pochylenia się nad naszą codziennością, w której zamęcie ulatują nam sprzed oczu rzeczy esencjonalne.
  • 4.0
    Nie dorównuje konkurencji, to produkt jednosezonowy, do obejrzenia i zapomnienia. Nawet tak zasłużonej obsadzie ekranowych weteranów nie udało się tchnąć życia w ten ograny i nudny schemat.
  • 10.0
    Dzieło kompletne, zapadające w pamięć, piękna wizytówka rodzimego kina. To nie tylko film o sztuce i jej pojmowaniu, ale też ludzkich dramatach podanych w przystępnej formie. Majstersztyk, arcydzieło po prostu!
  • 4.0
    Jest filmem nieudanym, który miał potencjał, patrząc na wyśmienitą obsadę, ale jak w wielu przypadkach bywa, nazwiska nie grają, gdy historia nie jest w stanie wykrzesać z widza tych podstawowych uczuć.
  • 8.0
    Piękne i wzruszające kino, jakiego dawno nie było na dużym ekranie.
  • 2.0
    Kino do bólu wtórne, bezwartościowe, ze zmarnowanymi kreacjami uznanych aktorów.
  • 3.0
    Należy się zastanowić czy ta historia nie powinna już dobiec końca, ponieważ mimo roszad na reżyserskim fotelu, nic nowego nie otrzymujemy poza tym samym motywem mielonym radośnie od początku trzynastoletniej serii.
  • 7.0
    Nie można mu odmówić rozmachu, a twórcom realizatorskich ambicji, jednakże jako dzieło aspirujące do miana kultowego, przecierającego szlaki gwiezdnowojennych spin-offów, wypada jedynie poprawnie.
  • 1.0
    Jeżeli chcecie wybrać się na kino z dreszczykiem to dzieło Farrena Blackburna omijajcie szerokim łukiem. Oglądanie "Osaczonej" jest po prostu męczarnią.
  • 7.0
    Warto obejrzeć film Cianfrance'a, aby poczuć niesamowity nastrój, który udało mu się uchwycić w typowej historii o miłości, samotności i odkupieniu.
  • 7.0
    Udana wyprawa do świata nieco już zapomnianego, ale nadal pociągającego i posiadającego spory potencjał.
  • 6.0
    Jest obrazem wartym uwagi, skłaniającym do refleksji, bo nigdy nie wiemy, co nam zgotuje przewrotny los.
  • 9.0
    Gęsty, przygnębiający kryminał, w którym nie ma zwycięzców, są tylko przegrani. Tak maluje się najnowsze dzieło Macieja Pieprzycy. Bez dwóch zdań jest to klasa światowa i jeden z ważniejszych rodzimych filmów w tym roku.
  • 8.0
    Obala mity, śmieje się z historii, przecież już tak odległej, a przy tym leczy kompleksy narodowe.
  • 5.0
    Wywołuje mieszane uczucia, jest znacznie lepiej niż w przypadku Diabelskiej planszy Ouija, ale nadal nie jest to poziom najlepszych horrorów Jamesa Wana czy Naznaczonego.
  • 5.5
    Dzięki udanym kreacjom ogląda się z niekłamaną przyjemnością, jednak patrząc na dziury w fabule czy też pretekstowe potraktowanie niektórych wątków, ma się wrażenie, że potencjał tej historii nie został należycie spożytkowany.
  • 5.0
    Może się spodobać wielbicielom zagadek, renesansowej sztuki oraz dynamicznej akcji. Brakuje w tym jednak ducha przygody, wszystko jest nakręcone mechanicznie, jak od linijki i mimo wysiłków Toma Hanka jednak ginie pod natłokiem nagromadzonych postaci i tropów do odgadnięcia.
  • 7.0
    Może nie jest nakręcony z hollywoodzkim rozmachem, a raczej bardziej kameralnie, ale nie zmienia to faktu, że Berg i spółka uchwycili sedno tej przejmującej historii. Z powodzeniem oddali ludzkie uczucia w obliczu katastrofy, a przy okazji napiętnowali głównych winowajców tych tragicznych wydarzeń.
  • 4.0
    Kolejna sensacja ze stereotypowymi chwytami, nieco przydługa, z rzemieślniczą grą aktorską, ale nic ponad to.
  • 8.0
    Dzieło na wskroś udane, trzymające w napięciu, momentami straszne, ale przede wszystkim pokazujące, że w tak oklepanym gatunku jakim jest horror można wykrzesać jeszcze odrobinę oryginalności.
  • 6.0
    Zapewni godziwą rozrywkę w kinie, ale jest to najsłabsza część tej trylogii. Pozbawiona przełomowych momentów i wbijających w fotel efektów specjalnych, broni się kilkoma one-linerami, humorem oraz utalentowaną młodą obsadą.
  • 5.0
    Zapowiadała się jak rasowy thriller z odrobiną pieprzu, niestety emocje z czasem opadają, a pozostaje jedynie zbiór scen mających tłumaczyć ludzkie zachowanie w niezbyt ekstremalnych sytuacjach.
  • ?
    Wizja i pasja przyświecają twórcom "Wojny bohaterów", którzy pokazują, że kino rozrywkowe nie musi się ograniczać do bezproduktywnej i bezmyślnej rozwałki, gdzie można fabułę nasączyć dość sporym i przemyślanym ładunkiem emocjonalnym, odgrywającym istotną rolę w kreowaniu zachowań bohaterów.
  • 7.0
    Fede Alvarez prostymi środkami zbudował klimat grozy, który potrafił utrzymać z powodzeniem przez cały seans - do ostatniej sceny. Ten film niewątpliwie jest wart uwagi widza.
  • ?
    Gdy teatralność wypiera żywiołowość, a naturalność zastępują posągowe miny trudno mówić o powodzeniu.
  • ?
    Jest przeciętnym horrorem, na którym nie podskoczymy zbyt wiele razy na kinowym fotelu.
  • ?
    Warto obejrzeć na dużym ekranie, by poczuć prawdziwą i niezapomnianą magię kina, o którą coraz rzadziej w dobie produkcji nastawionych jedynie na krociowe zyski. W "Księdze dżungli" czuć rękę wirtuoza i wizjonera, na miano którego Favreau w pełni zasługuje.
  • ?
    Zawodzi wszystko, począwszy od nieskładnej fabuły, poprzez mało zajmujące sceny batalistyczne, na słabym aktorstwie skończywszy.
  • ?
    Nie jest ani odkrywcza, ani zajmująca, a już na pewno daleko jej do najlepszych obrazów kina science fiction. Ot, taki mocno przeciętny film, a czeka nas jeszcze kontynuacja.
  • ?
    Mało interesująca fabuła i odczuwalny zamęt motywów i wątków zaprzepaściły szansę na próbę nawiązania do przeboju sprzed lat. Wyszło kino letnie, przebrzmiałe, nieudane.
  • ?
    Ponoć prawdziwe zło nie umiera nigdy, ale miejmy nadzieję, że ten rozdział przygód Łowcy będzie jego ostatnim. Trzeciej złej siostry światowa kinematografia raczej nie zdzierży.
  • ?
    Traktuje o znanych wartościach, które w połączeniu z trafnymi gagami, orientalną kulturą i kuchnią, a także sympatycznymi postaciami zagwarantują dobrą zabawę zarówno rodzicom jak i ich pociechom.
  • ?
    Szkoda zmarnowanego potencjału, zaangażowanych sił i środków jakie bez wątpienia włożono w wizualną stronę widowiska. Tak się jednak dzieje, gdy pozostałe elementy filmowego rzemiosła traktuje się po macoszemu.
  • ?
    Jeden z tych filmów gdzie nie ma szalonej akcji, wyrazistych oraz charyzmatycznych herosów czy olśniewających efektów specjalnych. Jest za to proza życia i to w najbardziej dramatycznym wydaniu, masa bólu, wylanych łez, a także wiary, którą można zwalczyć wszystko, nawet śmiertelną chorobę.
  • 3.0
    Kino sztampowe, mało ciekawe, z rolami, które w XXI wieku nie załapałyby się do przeciętnego serialu, a co dopiero kinowej produkcji. Typowa strata czasu.
  • ?
    Przy braku wyrazistych bohaterów trudno jest mówić o emocjonalnym zaangażowaniu widza. Wprawdzie Hillcoat stara się nasączyć film sporą dawką pesymizmu, czego daje też wyraz w finale, to mimo wszystko nie udało mu się stworzyć na tyle zajmującego i dynamicznego widowiska, aby tytułowe "999" wstrząsnęło widzem i wywołało pożądane napięcie.
  • ?
    Mdły, nudny, a napięcie praktycznie nie istnieje.
  • 5.0
    Posiadają interesujący punkt wyjściowy, ciekawe postaci, a mimo to ociekają schematami, nieco niedorzecznymi rozwiązaniami, przez co początkowy zachwyt z czasem przemienia się w rozczarowanie.
  • ?
    Może gdyby twórcy pogłębili wątek detektywistyczny otrzymalibyśmy nieszablonowe kino biblijne, a tak obrazowi Reynoldsa bliżej jednak do przeciętnych telewizyjnych produkcji, niż zapadających w pamięć dzieł dużego ekranu.
  • 2.0
    Nie ma w tym za grosz oryginalności, finezji, jest za to sztampa, dużo drętwych dialogów i przewidywalnych zwrotów akcji. Jedyne, co koi ból oglądania tego marnego widowiska, to fantastyczne wybuchy i niekiedy aż nazbyt fantazyjne sposoby zabicia kilku ważnych europejskich dygnitarzy.
  • 6.0
    Mimo solidnego aktorstwa, "Kamienne pięści" to film bez ikry, bez ducha walki tak często występującego w podobnych produkcjach.
  • ?
    Idealny film na Walentynki, prosty w odbiorze, dosadny w swej wymowie, a przy tym rozbrajająco śmieszny.
  • 7.0
    Nie jest filmem pozbawionym wad, ale dzięki solidnemu aktorstwu i stylowym zdjęciom, ukazującym naturalistyczne sceny zniszczenia, wbija się mocno w świadomość widza. Bez wątpienia jest to kino skłaniające do refleksji, ciekawe i intrygujące.
  • 1.0
    Jedno z najgorszych dokonań rodzimej kinematografii, film rachityczny, pozbawiony artystycznych walorów, technicznie miałki, z okropną muzyką i powierzchownymi kreacjami aktorskimi. To nie lada wyczyn, nakręcić obraz o tragicznym wydarzeniu i zaserwować widzom emocjonalną pustynię.
  • 8.0
    Kino udane, lekkie, rozrywkowe, nieco rubaszne, ale przede wszystkim spełniające swą podstawową funkcję. Dostarczenia widzowi dużej dawki doskonałego humoru, angielskiej flegmy oraz niezapomnianych gagów.
  • ?
    Formuła aktorskiego minimalizmu, budowania napięcia poprzez rozmowę styranego podróżnika z chłopcami sprawdza się do pewnego momentu, kiedy na ekranie psychologiczna gra zamienia się w teatr brutalności.
  • ?
    Warto obejrzeć nie tylko dla ekspresyjnego występu Saoirse Ronan, ale także dla wspaniałych scenografii i ożywienia świata, który już dawno przeminął.
  • 4.0
    Niezły pomysł nie został rozwinięty, a potencjał zmarnowany.
  • ?
    Mimo niedociągnięć, "Nerve" warto obejrzeć chociażby z powodu przekonania się, dokąd może prowadzić bezmyślne zawierzanie ekranom swoich monitorów czy mobilnych urządzeń.
  • ?
    Groza dla nieco młodszego odbiorcy, podsycona niesamowitymi wydarzeniami i oczywiście sporą ilością humoru.
  • 5.0
    Film z zaprzepaszczonym potencjałem, dwoma fantastycznymi kreacjami i mało wciągającą fabułą.
  • ?
    Bez wątpienia jest to jedno z tych dzieł, które zasługuje na miano pereł współczesnego kina.
  • ?
    Wprawdzie można dostrzec w nim ideę scementowania więzów rodzinnych poprzez obudzenie uczuć w pracoholiku oddanym wyłącznie robocie, ale wszystkie emocje w tym obrazie są na pokaz, a sztuczność wylewa się z ekranu nie tylko za sprawą polskiego dubbingu, ale również mało przekonujących kreacji.
  • ?
    Trudno zatem "The Boy" nazwać filmem udanym. Na pewno ma swoje momenty, relacje między Gretą a Malcolmem (niegdysiejszym pomocnikiem Hellboya) wprowadzają nutę humoru, do tego obraz może się pochwalić nastrojowymi zdjęciami. Jednak jest to zbyt mało, aby polecić go widowni przepadającej za horrorami.
  • ?
    Kino płytkie, wulgarne, rubaszne, mało smaczne, a nie każdy dowcip jest wart uwagi.
  • ?
    Od kin trzymać się z daleka, nie tykać również wydania DVD. Najnowszy "Mechanik" to produkcja najgorszego sortu.
  • 5.0
    Nie zachwyca, a zagorzali fani Batmana mogą spokojnie poczekać na wydanie DVD.
  • ?
    Cały ten jazz, dla niego warto wybrać się na seans.
  • ?
    Z uwagi na podejmowaną tematykę oraz fakt jego istnienia w rzeczywistości wydawał się ciekawym i niejednoznacznym wątkiem, przybliżającym japoński folkor, wierzenia w yokai, kult góry Fuji. Niestety stał się jedynie lekkim straszakiem, starającym się wyjaśnić motywację bohaterki za pomocą wydarzeń z jej młodości.
  • ?
    Od dzieła Cooglera bije taki sam urok jak od poprzednich filmów o Rockym, pozytywna energia oraz siła.
  • ?
    Dostarcza rozrywki na wysokim poziomie. Allen u schyłku kariery wspiął się na wyżyny swych możliwości, a przynajmniej pokazał, że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.
  • ?
    Furory raczej nie zrobi, jednak dla młodego widza będzie to całkiem przyjemna wyprawa do baśniowej krainy, pełnej zwariowanych stworzeń, przykuwającej uwagę fantazyjnymi kolorami i lokacjami.
  • ?
    Miał ciekawy pomysł wyjściowy, ale został on zniweczony poprzez tandetne wykonanie, słabe aktorstwo i zakończenie pasujące bardziej do dramatu niż horroru.
  • ?
    Zbyt infantylne dla dorosłego, niezrozumiałe i ciężkie dla najmłodszego odbiorcy. Kolorową rewią efektów specjalnych, kilkoma gagami czy przewidywalną akcją nie kupi się widza.
  • ?
    Z powodzeniem nawiązuje do najważniejszych przedstawicieli gatunku, jednocześnie przypominając czym jest prawdziwa magia kina. Bez wątpienia warto wybrać się na seans i dać ponieść skrzydłom zielonofutrzastego stwora.