Demosthene

Użytkownik
  • Tomasz Żądło
  • Mężczyzna
  • Ostatnio obejrzany film: 25 września 2018 (1 rok temu)
  • Na Mediakrytyku od: 25 września 2018 (1 rok temu)
  • 3
    obejrzane
  • 3
    recenzje
  • 3
    oceny
  • 2
    pozytywne
  • 1
    negatywna
  • 2
    punkty
  • 7.0
    średnia
  • 67%
    pozytywnych
  • 2.5
    odrębność

Ostatnio obejrzane

  • 8.1
    8.1
    10
    Jestem zachwycony i poruszony. Przepiękny film. Świetnie zrobiony technicznie, dobrze zagrany i napisany. Choć na szczególną uwagę zasługuje przepiękna ścieżka dźwiękowa (swoją drogą czekam z niecierpliwością na wydanie jej na nośniku), cudowna, nostalgiczna, boleśnie wręcz wzruszająca, jak z resztą cały film. Czekam na rozdanie Oscarów, bo to może być dla nas czas żniw.
  • 3.8
    3.8
    2
    Nudny, tendencyjny, ale i tak najlepszy z całej trylogii. Propaganda, ale już nie tak paskudna jak w poprzednich częściach. Po raz pierwszy w całym cyklu pojawia się postać brata głównego bohatera, który w drodze wyjątku nie jest jednowymiarową kalką, opartą na jakimś durnym stereotypie, albo nudnym schemacie. Sama historia, zawiera nawet o dziwo twist fabularny. Od strony technicznej bardzo skromnie i niestety bez polotu. Przykro oglądać takie filmy, ale ktoś musi :)
  • 7.2
    7.2
    6.0
    6.0
    9
    Film trafnie i z solidną dawką czarnego humoru, ukazuje mroczne czasy ZSRR i mechanizmów władzy. Perfekcyjne aktorsko i paradoksalnie bardzo wierne faktom, pomimo dość komicznego sznytu. Nie przeszkadza nawet fakt, że celowo nie dobierano na siłę aktorów, kierując się podobieństwem wizualnym, a wzięto zwyczajnie świetnych ludzi. Mamy błyskotliwego Steve'a Buscemi'ego, legendę komedii Micheala Palina, a przede wszystkim kradnącego praktycznie każdą scenę w której się pojawia Jason'a Issacs'a.

Najwyżej ocenione

  • 8.1
    8.1
    10
    Jestem zachwycony i poruszony. Przepiękny film. Świetnie zrobiony technicznie, dobrze zagrany i napisany. Choć na szczególną uwagę zasługuje przepiękna ścieżka dźwiękowa (swoją drogą czekam z niecierpliwością na wydanie jej na nośniku), cudowna, nostalgiczna, boleśnie wręcz wzruszająca, jak z resztą cały film. Czekam na rozdanie Oscarów, bo to może być dla nas czas żniw.
  • 7.2
    7.2
    6.0
    6.0
    9
    Film trafnie i z solidną dawką czarnego humoru, ukazuje mroczne czasy ZSRR i mechanizmów władzy. Perfekcyjne aktorsko i paradoksalnie bardzo wierne faktom, pomimo dość komicznego sznytu. Nie przeszkadza nawet fakt, że celowo nie dobierano na siłę aktorów, kierując się podobieństwem wizualnym, a wzięto zwyczajnie świetnych ludzi. Mamy błyskotliwego Steve'a Buscemi'ego, legendę komedii Micheala Palina, a przede wszystkim kradnącego praktycznie każdą scenę w której się pojawia Jason'a Issacs'a.
  • 3.8
    3.8
    2
    Nudny, tendencyjny, ale i tak najlepszy z całej trylogii. Propaganda, ale już nie tak paskudna jak w poprzednich częściach. Po raz pierwszy w całym cyklu pojawia się postać brata głównego bohatera, który w drodze wyjątku nie jest jednowymiarową kalką, opartą na jakimś durnym stereotypie, albo nudnym schemacie. Sama historia, zawiera nawet o dziwo twist fabularny. Od strony technicznej bardzo skromnie i niestety bez polotu. Przykro oglądać takie filmy, ale ktoś musi :)

Najniżej ocenione

  • 3.8
    3.8
    2
    Nudny, tendencyjny, ale i tak najlepszy z całej trylogii. Propaganda, ale już nie tak paskudna jak w poprzednich częściach. Po raz pierwszy w całym cyklu pojawia się postać brata głównego bohatera, który w drodze wyjątku nie jest jednowymiarową kalką, opartą na jakimś durnym stereotypie, albo nudnym schemacie. Sama historia, zawiera nawet o dziwo twist fabularny. Od strony technicznej bardzo skromnie i niestety bez polotu. Przykro oglądać takie filmy, ale ktoś musi :)
  • 7.2
    7.2
    6.0
    6.0
    9
    Film trafnie i z solidną dawką czarnego humoru, ukazuje mroczne czasy ZSRR i mechanizmów władzy. Perfekcyjne aktorsko i paradoksalnie bardzo wierne faktom, pomimo dość komicznego sznytu. Nie przeszkadza nawet fakt, że celowo nie dobierano na siłę aktorów, kierując się podobieństwem wizualnym, a wzięto zwyczajnie świetnych ludzi. Mamy błyskotliwego Steve'a Buscemi'ego, legendę komedii Micheala Palina, a przede wszystkim kradnącego praktycznie każdą scenę w której się pojawia Jason'a Issacs'a.
  • 8.1
    8.1
    10
    Jestem zachwycony i poruszony. Przepiękny film. Świetnie zrobiony technicznie, dobrze zagrany i napisany. Choć na szczególną uwagę zasługuje przepiękna ścieżka dźwiękowa (swoją drogą czekam z niecierpliwością na wydanie jej na nośniku), cudowna, nostalgiczna, boleśnie wręcz wzruszająca, jak z resztą cały film. Czekam na rozdanie Oscarów, bo to może być dla nas czas żniw.

Najbardziej odrębnie ocenione

  • 7.2
    7.2
    6.0
    6.0
    9
    Film trafnie i z solidną dawką czarnego humoru, ukazuje mroczne czasy ZSRR i mechanizmów władzy. Perfekcyjne aktorsko i paradoksalnie bardzo wierne faktom, pomimo dość komicznego sznytu. Nie przeszkadza nawet fakt, że celowo nie dobierano na siłę aktorów, kierując się podobieństwem wizualnym, a wzięto zwyczajnie świetnych ludzi. Mamy błyskotliwego Steve'a Buscemi'ego, legendę komedii Micheala Palina, a przede wszystkim kradnącego praktycznie każdą scenę w której się pojawia Jason'a Issacs'a.
  • 8.1
    8.1
    10
    Jestem zachwycony i poruszony. Przepiękny film. Świetnie zrobiony technicznie, dobrze zagrany i napisany. Choć na szczególną uwagę zasługuje przepiękna ścieżka dźwiękowa (swoją drogą czekam z niecierpliwością na wydanie jej na nośniku), cudowna, nostalgiczna, boleśnie wręcz wzruszająca, jak z resztą cały film. Czekam na rozdanie Oscarów, bo to może być dla nas czas żniw.

Najwięcej polubień

  • 8.1
    8.1
    10
    Jestem zachwycony i poruszony. Przepiękny film. Świetnie zrobiony technicznie, dobrze zagrany i napisany. Choć na szczególną uwagę zasługuje przepiękna ścieżka dźwiękowa (swoją drogą czekam z niecierpliwością na wydanie jej na nośniku), cudowna, nostalgiczna, boleśnie wręcz wzruszająca, jak z resztą cały film. Czekam na rozdanie Oscarów, bo to może być dla nas czas żniw.
  • 3.8
    3.8
    2
    Nudny, tendencyjny, ale i tak najlepszy z całej trylogii. Propaganda, ale już nie tak paskudna jak w poprzednich częściach. Po raz pierwszy w całym cyklu pojawia się postać brata głównego bohatera, który w drodze wyjątku nie jest jednowymiarową kalką, opartą na jakimś durnym stereotypie, albo nudnym schemacie. Sama historia, zawiera nawet o dziwo twist fabularny. Od strony technicznej bardzo skromnie i niestety bez polotu. Przykro oglądać takie filmy, ale ktoś musi :)