Filmy odbieram zmysłami. Odpowiednia kompozycja muzyki, kadrów, gestów, spojrzeń, dialogów powinna być nierozerwalną częścią każdego filmu.

  • Ostatnia aktywność: 25 października
  • Dołączył(a): 23 września 2018

Ostatnio obejrzane

  • 5

    Jest w tym filmie tyle dziwacznych i irytujących elementów, że aż mną skręcało. Ale kreacje Spacek i Duvall mają coś w sobie hipnotyzującego i pociągającego.

  • 7.5

    Trzeba się przygotować na film nieoczywisty, bardzo powoli wgryzający się w fabułę (przez co pierwsza połowa może trochę nużyć). Ponadto często eksperymentuje z formą, która na uważnych może zrobić wrażenie, choć dla pozostałych będzie trącić myszką, a niekiedy irytować. Lecz ta atmosfera niepewności, nieoczywista symbolika i coś podskórnego, co ciężko opisać, sprawiają, że film wciąga i fascynuje, w wyczekiwaniu na ten świetny, ryjący banię finał.

  • 6

    Potrafi wciągnąć i jednocześnie zirytować tym chaotycznym scenariuszem i nierówną realizacją (bo albo kręcimy w nerwowym, dokumentalnym stylu, albo robimy artystyczne ujęcia <te białe tła> scen miłosnych), ale cenię za sam poruszony temat.

  • 8

    Kino fantasy, jakie chyba zawsze chciałem obejrzeć. Wybitny audiowizualnie - przede wszystkim cudne zdjęcia i ta paleta kolorów, która jest osobnym bohaterem, oraz genialne udźwiękowienie - można chłonąć każdą komórką ciała. Natomiast fabuła jest na tyle enigmatyczna i podana szczątkowo, że wymaga dłuższych przemyśleń. Nie jest to łatwe kino - powolne, bardzo skupione, nie dające wprost odpowiedzi - ale warte wejścia w ten świat.

  • 6

    Zaczyna jak horror klasy B puszczany nocami na TV4 i w sumie też tak kończy, ale co z tego skoro tak wciąga i ciekawi, jakie tory tym razem obiorą twórcy. Pod koniec niby fabuła zaczęła mieć sens, ale i tak cały czas się zastanawiałem, co właściwie oglądam. Pomimo tych dziur fabularnych, cringu i przesadzonej przesady, jakże szalonego i ciekawego pomysłu, wybornej realizacji i ogólnego funu nie można mu odmówić.

Najwyżej ocenione

  • 10

    Każda scena udowadnia, że widz nie ma do czynienia ze zwyczajnym filmem, ale z dziełem sztuki. Trwające 2,5 godziny niesamowite, filmowe doświadczenie, będące źródłem inspiracji dla wielu przyszłych twórców.

  • 10

    Prosta, niezwykle intymna historia, z nietypową i uzasadnioną formą. Ale Dolan tym razem nie skupił się głównie na formie, ale na bohaterach, na każdym najmniejszym geście i emocji. Tutaj emocje wchodzą pod skórę, wyrządzają krzywdę, ale także wywołują lawinę przemyśleń. Mnóstwo scen ("Experience"!) po prostu zapiera dech.

  • 10

    To porozrzucane przez reżysera puzzle, które trzeba samodzielnie ułożyć, ale kiedy właściwe elementy wskoczą na swoje miejsce, można wreszcie zdać sobie sprawę, jak wszystko zostało perfekcyjnie ze sobą dopięte. To też czysto filmowe doświadczenie, które hipnotyzuje, niepokoi i pochłania w ten dziwny, pokręcony świat, w którym nic nie jest takie, jak z początku się wydaje. Kolejne seanse tego wybitnego filmu to każdorazowe odkrycie czegoś nowego.

  • 10

    Muzyka (!), dialogi, aktorstwo, ujęcia - Leone przeszedł sam siebie. Finał po wielokrotnym obejrzeniu wciąż wbija w fotel.

  • 10

    Chyba jedyny seans w moim życiu, na którym byłem tak zahipnotyzowany od pierwszej do ostatniej sekundy. Pomimo dość wysokiego (jak na owe czasy) budżetu, Dreyer nakręcił film bardzo kameralny, ciasny, wręcz klaustrofobiczny, skupiony na słowie, na gestach, spojrzeniach, małych detalach. Te zbliżenia i nietypowe ustawienia kamery cały czas robią ogromne wrażenie. I Maria Falconetti - ona nie grała, a stała się Joanną D'Arc. Jedyne w swoim rodzaju doświadczenie filmowe.

Najniżej ocenione

Odrębnie ocenione

Najlepsze recenzje

  • 1

    Po prostu klasyk. Tommy Wiseau tak bardzo pragnął nakręcić arcydzieło, że niemal mu to wyszło. Arcydzieło komedii - tak żenującej, że twórcy programów paradokumentalnych TVNu mieli czym się inspirować.

  • 6

    Są schematy? Są. Stereotypowe postacie? Są. Pójścia na skróty? Też się zdarzają. Ale od początku nie każe siebie traktować poważnie i jeśli podejdzie się do tego "pierwszego polskiego slashera" z przymrużeniem oka, można się nieźle bawić. Jest to zaskakująco solidne rzemiosło, które z pomysłem cytuje wiele klasyków i zużyte schematy.

  • 10

    To porozrzucane przez reżysera puzzle, które trzeba samodzielnie ułożyć, ale kiedy właściwe elementy wskoczą na swoje miejsce, można wreszcie zdać sobie sprawę, jak wszystko zostało perfekcyjnie ze sobą dopięte. To też czysto filmowe doświadczenie, które hipnotyzuje, niepokoi i pochłania w ten dziwny, pokręcony świat, w którym nic nie jest takie, jak z początku się wydaje. Kolejne seanse tego wybitnego filmu to każdorazowe odkrycie czegoś nowego.

  • 8.5

    Przepełniony grozą dramat rodzinny, z jednej strony realistyczny, z drugiej sięgający śmiało po wątki nadprzyrodzone i do tego niejednoznaczny. Majstersztyk, nie tylko w swoim gatunku, wymagający skupienia i wczucia się w atmosferę.

  • 7

    Pomysłowe, satysfakcjonujące zakończenie i świetna rola Carey Mulligan to dodatkowy punkt oceny, bo całość jest dla mnie trochę jednak rozczarowująca. Nie ujmując pomysłowi, który jest ciekawy i ma wiele ważnego do przekazania, to jednak często popada w banały, a motywacja głównej bohaterki przez większość czasu jest zbyt rozmyta, by ją zrozumieć. Ale jako kino rozrywkowe z przekazem, które nie unika czarnego humoru, sprawdza się jak znalazł.

Średnio ocenia o 0.3 wyżej niż inni użytkownicy