Filmy odbieram zmysłami. Kompozycja muzyki, kadrów, gestów, spojrzeń, dialogów powinna być nierozerwalną częścią każdego filmu.

  • Ostatnia aktywność: Dzisiaj
  • Dołączył(a): 23 września 2018

Ostatnio obejrzane

  • 6

    Dzisiaj tego typu film ogląda się jak dziesiątki innych kryminałów, które mamy za sobą, mimo to fabuła nadal potrafi wciągnąć i zaciekawić. No i ten klimat starych filmów noir. Ale przeszkadzała mi ta nadmierna teatralność i sztuczne zachowanie postaci, tak samo przewidywalne zakończenie (choć w połowie nawet dałem się zaskoczyć tym jednym twistem). Rozumiem rok premiery, ale nawet gdy mam porównać z innymi czarnymi kryminałami lat 40' i 50', wypada zaskakująco blado.

  • 8

    Bliżej mu do realistycznego, niezależnego kina europejskiego, bez hollywoodzkiego zadęcia i taniego szantażu, a blisko bohaterów i emocji kryjących się na ich twarzach. Wspaniałe, autentyczne role, realizacja nie gorsza (ta scena porodu, ten mastershot!), tylko te metafory jak dla mnie niepotrzebnie wybijały z realistycznie przedstawionej historii.

  • 7.5

    Wow. Tak odjechanego, świadomie głupiego, świetnie zagranego, koronkowo przemyślanego filmu (zwłaszcza polskiego) dawno nie widziałem. Jakby Quentin Tarantino i Edgar Wright postanowili połączyć siły i nakręcić połączenie Climax i American Pie. Tak, jest tu parę dialogów pisanych na kolanie i chybionych żartów, ale co to była za rozrywka - idealna w sylwestra!

  • 7

    Jakby wyciąć te psychodeliczno-upiorne wstawki, byłby to zaskakująco koherentny, offowy dramat rodzinny, lecz to one spowodowały, że wpatrywałem się w ekran zahipnotyzowany, mimo że wszystko to od początku do końca było dla mnie jedną wielką tajemnicą. Taki Lynch i von Trier w jednym. Te dźwięki, ruchy kamery, rwany montaż. Dziwny, niepokojący i szalenie intrygujący debiut.

  • 6

    Kolejny film opowiadających o czasach średniowiecznych, w którym kostiumy wyglądają jak dopiero wypożyczone z teatru, a całości brakuje tej surowości i ciężaru. Fabuła w drugiej połowie jednak na tyle mnie wciągnęła i zaciekawiła, że trzymała mnie do samego końca. Nie jest to jakieś super kino, ale chociaż zachęca do zagłębienia się w przedstawione realia.

Najwyżej ocenione

  • 10

    Każda scena udowadnia, że widz nie ma do czynienia ze zwyczajnym filmem, ale z dziełem sztuki. Trwające 2,5 godziny niesamowite, filmowe doświadczenie, będące źródłem inspiracji dla wielu przyszłych twórców.

  • 10

    Prosta, niezwykle intymna historia, z nietypową i uzasadnioną formą. Ale Dolan tym razem nie skupił się głównie na formie, ale na bohaterach, na każdym najmniejszym geście i emocji. Tutaj emocje wchodzą pod skórę, wyrządzają krzywdę, ale także wywołują lawinę przemyśleń.

  • 10

    To porozrzucane przez reżysera puzzle, które widz sam musi ułożyć, ale kiedy właściwe elementy wskoczą na swoje miejsce, można wreszcie zdać sobie sprawę, jak każdy element został przemyślany. To też czysto filmowe doświadczenie, które hipnotyzuje, niepokoi i pochłania w ten dziwny, pokręcony świat, w którym nic nie jest takie, jak z początku się wydaje. Kolejne seanse tego wybitnego filmu to każdorazowe odkrycie kina na nowo.

  • 10

    Muzyka (!), dialogi, aktorstwo, ujęcia - Leone przeszedł sam siebie. Finał po wielokrotnym obejrzeniu wciąż wbija w fotel.

  • 10

    Chyba jedyny seans w moim życiu, na którym byłem tak zahipnotyzowany od pierwszej do ostatniej sekundy. Pomimo dość wysokiego (jak na owe czasy) budżetu, Dreyer nakręcił film bardzo kameralny, ciasny, wręcz klaustrofobiczny, skupiony na słowie, na gestach, spojrzeniach, małych detalach. Te zbliżenia i nietypowe ustawienia kamery cały czas robią ogromne wrażenie. I Maria Falconetti - ona nie grała, a stała się Joanną D'Arc. Jedyne w swoim rodzaju doświadczenie filmowe.

Najniżej ocenione

Odrębnie ocenione

  • 2

    Niektórych może porażać realizmem, jednak reszta aspektów to jakieś nieporozumienie. A muzyka pasuje do filmu jak pięść do nosa.

  • 6

    Chciałem tylko sprawdzić, jak bardzo zły film netflix znów nam zaserwował, a tu proszę, zaskoczenie. Co prawda im dalej w las, tym więcej dziur scenariuszowych, ale przez większość czasu naprawdę dobrze buduje napięcie i potrafi wywołać dreszcze bez zbędnych jump-scare'ów. Całkiem nieźle spełnia swoje zadanie, a fanom horrorów Hideo Nakaty powinien się spodobać. Bardzo zaskoczony jestem aż tak niskimi ocenami. Może inny film oglądałem?

  • 10

    Film kontemplacyjny, piękny, pozbawiony rozbudowanych dialogów, ale pełen treści, którą to widz musi sobie dopowiedzieć. Dlatego tak wielu odrzuca.

  • 5

    Von Trier wciąż igra z widzem, ale robi to w nieprzekonujący, męczący i wymuszony sposób. Świetna Bjork, ciekawe piosenki (których jest stosunkowo mało), mocne zakończenie i to tyle z plusów. Najwidoczniej nie uda mi się polubić dogmy.

  • 5

    Świetna ekspozycja i dość nietypowa, pomysłowa realizacja obiecywały coś znacznie lepszego, niż dostałem. Strasznie chaotyczny i męczący film.

Najlepsze recenzje

  • 1

    Po prostu klasyk. Tommy Wiseau tak bardzo pragnął nakręcić arcydzieło, że niemal mu to wyszło. Arcydzieło komedii - tak żenującej, że twórcy programów paradokumentalnych TVNu mieli czym się inspirować.

  • 6

    Są schematy? Są. Stereotypowe postacie? Są. Pójścia na skróty? Też się zdarzają. Ale od początku nie każe siebie traktować poważnie i jeśli podejdzie się do tego "pierwszego polskiego slashera" z przymrużeniem oka, można się nieźle bawić. Jest to zaskakująco solidne rzemiosło, które z pomysłem cytuje wiele klasyków i zużyte schematy.

  • 8.5

    Przepełniony grozą dramat rodzinny, z jednej strony realistyczny, z drugiej sięgający śmiało po wątki nadprzyrodzone i do tego niejednoznaczny. Majstersztyk, nie tylko w swoim gatunku, wymagający skupienia i wczucia się w atmosferę.

  • 10

    To porozrzucane przez reżysera puzzle, które widz sam musi ułożyć, ale kiedy właściwe elementy wskoczą na swoje miejsce, można wreszcie zdać sobie sprawę, jak każdy element został przemyślany. To też czysto filmowe doświadczenie, które hipnotyzuje, niepokoi i pochłania w ten dziwny, pokręcony świat, w którym nic nie jest takie, jak z początku się wydaje. Kolejne seanse tego wybitnego filmu to każdorazowe odkrycie kina na nowo.

  • 7

    Doskonale frustrujący, dobrze budujący napięcie, bardzo solidnie wykonany kolejny thriller SF spod ręki Whannella. Mimo bardzo prostej fabuły i, mogłoby się wydawać, utartego schematu, co jakiś czas zaskakuje nowym pomysłem i ciekawie zainscenizowaną sceną. Mam jedynie mieszane odczucia co do niektórych scen (te bójki z niewidzialnym człowiekiem wyszły ciut komicznie) i zakończenia.

Średnio ocenia o 0.3 wyżej niż inni użytkownicy