Filmy odbieram zmysłami. Odpowiednia kompozycja muzyki, kadrów, gestów, spojrzeń, dialogów powinna być nierozerwalną częścią każdego filmu.

  • Ostatnia aktywność: 1 sierpnia
  • Dołączył(a): 23 września 2018

Ostatnio obejrzane

  • 8

    Momentami aż nazbyt przeładowany piosenkami, a scenariusz to nic więcej jak wielowątkowa historia o niespełnionych marzeniach i czerpaniu radości z małych rzeczy, który pewnie zajął jakieś kilka stron, to jednak drugą połowę filmu twórcom wreszcie udało się idealnie zbalansować. Widać, że reżyser miał ogrom pomysłów, bo pod względem inscenizacji jest to istny majstersztyk - od scen muzycznych po prostu nie da się oderwać oczu. Ma sporo wad, ale jeszcze więcej serducha, pasji i radochy.

  • 6

    Mimo że brak mu tej świeżości, co pierwsza część, to sam koncept nadal działa i dzięki temu film wciąż potrafi trzymać w napięciu i ciekawić. Najciekawszym i najlepszym elementem jest znakomity prolog - wspaniale zainscenizowany i podsuwający pewne tropy na temat świata, nieco poszerzając go. Realizacyjnie i aktorsko jest to pierwsza liga, ale na tym niestety pozytywy się kończą. Wyraźnie brakuje pomysłu jak dalej poprowadzić historię, a im dalej w las tym coraz więcej głupotek.

  • 5

    Film złożony z dwóch historii, które poruszają tematy bliskie chyba każdemu człowiekowi na pewnym etapie życia, ale jest to podane w tak udziwniony sposób pod każdym względem, że od połowy zwyczajnie zmuszałem się do dalszego oglądania. No właśnie, początek jest nawet intrygujący, nieoczywisty, ale też dziwnie poszatkowany. Później reżyser niestety jeszcze bardziej odlatuje, przez co w żaden sposób nie mogłem wejść emocjonalnie w ten film i utożsamić się z postaciami.

  • 4

    Kolejne części głównej serii (1-7) były coraz słabsze od siebie, ale przynajmniej cechowała je dość konkretna myśl przewodnia i w miarę spójnie się ze sobą spinały. Natomiast zarówno Piła: Dziedzictwo jak i Spirala to przykład zupełnie niepotrzebnych DLC, które pozbawione są pomysłu i wyraźnie kieruje nimi odcinanie kuponów. Tutaj nawet jest jeszcze gorzej, bo mimo że budżet jest wyraźnie większy, to można po prostu usnąć z nudów.

  • 5

    Naciągane to 5, ale doceniam za kreatywną scenografię i kostiumy oraz świetną muzykę Maurice'a Jarre'a, ale jeśli chodzi o resztę to ta część stała się niezamierzoną parodią poprzednich. Aż nie mogę uwierzyć, że po tak mięsistej 2. części i taniej, ale skądinąd klimatycznej części 1. twórcy obrali kierunek kina familijnego z taką ilością groteski, pretensjonalności i niepotrzebnego slapsticku, że pozostało mi odebrać to wszystko facepalmem. Końcowy pościg fajnie się oglądało, ale to tyle.

Najwyżej ocenione

  • 10

    Każda scena udowadnia, że widz nie ma do czynienia ze zwyczajnym filmem, ale z dziełem sztuki. Trwające 2,5 godziny niesamowite, filmowe doświadczenie, będące źródłem inspiracji dla wielu przyszłych twórców.

  • 10

    Prosta, niezwykle intymna historia, z nietypową i uzasadnioną formą. Ale Dolan tym razem nie skupił się głównie na formie, ale na bohaterach, na każdym najmniejszym geście i emocji. Tutaj emocje wchodzą pod skórę, wyrządzają krzywdę, ale także wywołują lawinę przemyśleń. Mnóstwo scen ("Experience"!) po prostu zapiera dech.

  • 10

    To porozrzucane przez reżysera puzzle, które trzeba samodzielnie ułożyć, ale kiedy właściwe elementy wskoczą na swoje miejsce, można wreszcie zdać sobie sprawę, jak wszystko zostało perfekcyjnie ze sobą dopięte. To też czysto filmowe doświadczenie, które hipnotyzuje, niepokoi i pochłania w ten dziwny, pokręcony świat, w którym nic nie jest takie, jak z początku się wydaje. Kolejne seanse tego wybitnego filmu to każdorazowe odkrycie czegoś nowego.

  • 10

    Muzyka (!), dialogi, aktorstwo, ujęcia - Leone przeszedł sam siebie. Finał po wielokrotnym obejrzeniu wciąż wbija w fotel.

  • 10

    Chyba jedyny seans w moim życiu, na którym byłem tak zahipnotyzowany od pierwszej do ostatniej sekundy. Pomimo dość wysokiego (jak na owe czasy) budżetu, Dreyer nakręcił film bardzo kameralny, ciasny, wręcz klaustrofobiczny, skupiony na słowie, na gestach, spojrzeniach, małych detalach. Te zbliżenia i nietypowe ustawienia kamery cały czas robią ogromne wrażenie. I Maria Falconetti - ona nie grała, a stała się Joanną D'Arc. Jedyne w swoim rodzaju doświadczenie filmowe.

Najniżej ocenione

Odrębnie ocenione

Najlepsze recenzje

  • 1

    Po prostu klasyk. Tommy Wiseau tak bardzo pragnął nakręcić arcydzieło, że niemal mu to wyszło. Arcydzieło komedii - tak żenującej, że twórcy programów paradokumentalnych TVNu mieli czym się inspirować.

  • 6

    Są schematy? Są. Stereotypowe postacie? Są. Pójścia na skróty? Też się zdarzają. Ale od początku nie każe siebie traktować poważnie i jeśli podejdzie się do tego "pierwszego polskiego slashera" z przymrużeniem oka, można się nieźle bawić. Jest to zaskakująco solidne rzemiosło, które z pomysłem cytuje wiele klasyków i zużyte schematy.

  • 10

    To porozrzucane przez reżysera puzzle, które trzeba samodzielnie ułożyć, ale kiedy właściwe elementy wskoczą na swoje miejsce, można wreszcie zdać sobie sprawę, jak wszystko zostało perfekcyjnie ze sobą dopięte. To też czysto filmowe doświadczenie, które hipnotyzuje, niepokoi i pochłania w ten dziwny, pokręcony świat, w którym nic nie jest takie, jak z początku się wydaje. Kolejne seanse tego wybitnego filmu to każdorazowe odkrycie czegoś nowego.

  • 8.5

    Przepełniony grozą dramat rodzinny, z jednej strony realistyczny, z drugiej sięgający śmiało po wątki nadprzyrodzone i do tego niejednoznaczny. Majstersztyk, nie tylko w swoim gatunku, wymagający skupienia i wczucia się w atmosferę.

  • 7

    Pomysłowe, satysfakcjonujące zakończenie i świetna rola Carey Mulligan to dodatkowy punkt oceny, bo całość jest dla mnie trochę jednak rozczarowująca. Nie ujmując pomysłowi, który jest ciekawy i ma wiele ważnego do przekazania, to jednak często popada w banały, a motywacja głównej bohaterki przez większość czasu jest zbyt rozmyta, by ją zrozumieć. Ale jako kino rozrywkowe z przekazem, które nie unika czarnego humoru, sprawdza się jak znalazł.

Średnio ocenia o 0.3 wyżej niż inni użytkownicy