• Dołączył(a): 31 marca 2018
  • 9

    Smarzowski bez skrupułów poruszył temat polskiej mentalności – podobnie jak (nie boję się tego porównania) Wyspiański przed stoma laty. Z nieba do piekła zejdzie Wiesław Wojnar, a notariusz będzie mu Wergiliuszem.

  • 8

    Polskość, która w oczy kole. Gorzki i bliski obraz wstydu i tragedii, którą Smarzowski zbyt często malował czarnymi barwami (choć i tu kończy się "Domem złym"). Los reemigrantów, o których jakoś głucho milczymy.

  • 4

    Uroczy thriller na kanwie polsatowskich szlagierów po 23. Przyjemne guilty pleasure, ale nie traktujmy tego poważnie.

  • 9

    Aww, ejtisowy styl Mitchella i niepowtarzalna trip popkulturowy. What a time to be a millennial!

  • 4

    Czym umotywować bohaterów na przestrzeni burzliwych dekad XX wieku? No jasne, że historią. Epicka opowieść z masą gustownych postaci, z których tak naprawdę tylko Gajos zachwyca. Jest to, co zawsze w tego typu kinie (polskim): urwane wątki, trochę toporne dialogi. Mimo wszystko powinien być dłuższa, bo fabuła gna jak pijana, co chwila zmieniając ramy czasowe. Jednak film ten ma coś, czego poprzednicy nie mieli – masę pieniędzy, które ktoś rozgarnięcie wykorzystał. I to na historię Kaszubów.

  • 6

    Kabaret Limo maczał w tym swoje lepkie paluchy, ale zaskakująco lekka i nośna komedia. Mały dramacik, kiedy historia staje się trochę poważniejsza. Nie brakuje oczywiście maksymalnie żenujących żarcików o dupie. Taki Miauczyński prowadzący pod rękę troszkę sitcomowy humorek – nihil novi, ale co pośmiane to moje.