• Ostatnio dodana recenzja: 23 maja 2019 (1 mies. temu)
  • Na Mediakrytyku od: 19 sierpnia 2017 (1 rok temu)
  • ?
    ?
    ?
    Nie jest najlepszym filmem w dorobku Akiry Kurosawy. Z wielu względów można jednak uznać ten tytuł za moment przełomowy w biografii wielkiego reżysera, punkt zwrotny zwiastujący pasmo kolejnych sukcesów artystycznych. To właśnie od tej produkcji rozpoczyna się budowanie autorskiego języka i dobór najważniejszych tematów, jakimi w następnych latach, z jeszcze lepszymi efektami, będzie zajmować się Japończyk.
  • 7.1
    7.1
    6.0
    6.0
    8
    Niezwykle dojrzałe studium dojrzewania w czasach atrofii uczuć i niewiary w możliwość wyswobodzenia się z matni grzechów. Kompleksowe naświetlenie życia bohatera z różnych perspektyw, żywiony do niego szacunek przy jednoczesnym kąśliwym szyderstwie z jego wydumanych aspiracji, stawia dzieło Turka pośród jego najznakomitszych dokonań.
  • 6.5
    6.5
    7
    Szalenie trudny do sklasyfikowania. Niejednoznaczność przekazu i wybitna strona formalna lokują dzieło niemieckiego reżysera w okolicach epickich fresków z lat 60., z tym że lekkość tamtych dzieł w tym przypadku zostaje zastąpiona delikatnie eksperymentalnym sznytem. Melodramat w kontekście wielkich przemian historycznych zazwyczaj dobrze się przyjmuje wśród odbiorców, a więc miłośnicy tego gatunku zdecydowanie odnajdą szansę na uronienie łzy i snucie refleksji na temat wielkości sztuki.