Nowa wersja serwisu! Listy, wideorecenzje, recenzje użytkowników, powiadomienia i wiele więcej. Sprawdź

Tomasz Małecki

Krytyk
  • Ostatnio dodana recenzja: 17 października 2018 (3 dni temu)
  • Na Mediakrytyku od: 5 października 2016
  • 50
    recenzji
    48 z oceną
  • 37
    pozytywnych
    recenzji
  • 11
    negatywnych
    recenzji
  • 2
    recenzje
    bez oceny
  • 6.5
    średnia
    ocena
  • 77%
    pozytywnych
    recenzji
  • 0.9
    stopień
    odrębności

Ostatnio ocenione

  • ?
    9.0
    Tym, co świadczy o wielkości Króla, jest więc jego jakościowe dopasowanie do możliwie każdej konwencji, w której postanowimy odczytać jego zawartość. Formalnie mamy do czynienia z dziełem niepowtarzalnym, tak samo współczesnym jak utrzymanym w nostalgicznym pragnieniu kontemplacji jednego, niezmiennego piękna filmowego obrazu, oraz narracyjnie spełnionym i skrzętnie zaplanowanym, co przy eksperymentalnej tożsamości musi budzić podziw nawet największych zwolenników "kina mówionego".
  • ?
    5.0
    Może i jest filmem społecznie zaangażowanym, ale bynajmniej nie angażującym, przez co werdykt katowickiej widowni należy potraktować jako kolejny niewzruszony traf demokratycznej średniej arytmetycznej.
  • 10.0
    Nie ujrzycie tu zatem rozbudowanych i rozwleczonych na cały metraż portretów postaci, lecz w zamian zostanie wam zaoferowana możliwość czerpania wojerystycznej przyjemności z niemego i bezwładnego uczestnictwa w postępującej, humanitarnej destrukcji.

Najwyżej ocenione

  • 10.0
    Nie ujrzycie tu zatem rozbudowanych i rozwleczonych na cały metraż portretów postaci, lecz w zamian zostanie wam zaoferowana możliwość czerpania wojerystycznej przyjemności z niemego i bezwładnego uczestnictwa w postępującej, humanitarnej destrukcji.
  • ?
    9.0
    Tym, co świadczy o wielkości Króla, jest więc jego jakościowe dopasowanie do możliwie każdej konwencji, w której postanowimy odczytać jego zawartość. Formalnie mamy do czynienia z dziełem niepowtarzalnym, tak samo współczesnym jak utrzymanym w nostalgicznym pragnieniu kontemplacji jednego, niezmiennego piękna filmowego obrazu, oraz narracyjnie spełnionym i skrzętnie zaplanowanym, co przy eksperymentalnej tożsamości musi budzić podziw nawet największych zwolenników "kina mówionego".
  • 9.0
    Przejdzie do historii pod hasłem "ostatni film Daniela Day-Lewisa". I choć szanuję aktora niemiłosiernie, to wolałbym jednak, aby w kontekście produkcji najczęściej wpisywanym stwierdzeniem do wyszukiwarki było "kolejny wielki film Andersona".

Najniżej ocenione

Najbardziej odrębnie ocenione

  • 5.7
    3.0
    Barry Levinson nakręcił bodajże najsłabszy film w swojej karierze, a Al Pacino rozegrał swoją rolę na siedząco, czyli tak jak ma to ostatnimi czasy w zwyczaju.
  • 6.5
    4.0
    Jak dziś pamiętam swój seans Okji, również filmu oryginalnego Netflixa i również filmu ideologicznie nacechowanego, ale przy tym wszystkim, filmu dobrego pod względem realizacji. W Ładunku brakuje natomiast niemal wszystkiego, co mogłoby zadecydować o jego sukcesie artystycznym. Scenariusz potyka się o własne nogi nawet prowadzony przez twórców za rękę po najprostszej drodze, a brzemię, jakie zostało scedowane na barki Martina Freemana, zgniotło go bez reszty.
  • 6.5
    9.0
    Osobiście znajduję się chyba jeszcze w zbyt dużym szoku, aby rzetelnie ocenić to, co zobaczyłem, ale myślę, że 9/10 i te kilka słów zachęcą was do wzięcia sal kinowych szturmem.

Aktywne