Nowa wersja serwisu! Listy, wideorecenzje, recenzje użytkowników, powiadomienia i wiele więcej. Sprawdź
Blanka utrzymuje się z drobnych kradzieży na ulicach Manili i marzy o rodzinie. Nie dostrzega jednak, że ci, z którymi można zbudować namiastkę domu, są tuż obok.
  • Obsada: Cydel Gabutero, Peter Millari, Jomar Bisuyo, Raymond Camacho, Ruby Ruiz
  • Reżyser: Kohki Hasei
  • Scenariusz: Kohki Hasei
  • Ostatnio dodana recenzja (krytykkryt.): 12 lipca 2018 (2 miesiące temu)
  • Premiera (kino): 6 lipca 2018 (2 miesiące temu)
  • Premiera (świat): 5 września 2015 (3 lata temu)
6.1 10.0 0.0 8
Pozytywnie oceniony przez krytyków
  • 71%
    pozytywnych
    recenzji
  • 8
    recenzji
    7 z oceną
  • 5
    pozytywnych
    recenzji
  • 2
    negatywne
    recenzje
  • 1
    recenzja
    bez oceny
  • 8.0
    Przez pryzmat małej bohaterki oglądamy wielkie problemy. Opowiedziane w nastroju przygodowym, ale nie piknikowym. To film zrobiony z wielkim uczuciem opowiadający o wielkich uczuciach, ale niedużymi literami.
  • 7.0
    Pomimo tego, że nie czyni wiele, aby pozostać z widzem na godziny po seansie, to raczej spełnia swoje podstawowe zadanie, jakim jest wypełnienie nam niecałych 90 minut rozkoszą, płynącą z doświadczenia solidnego filmowego rzemiosła.
  • 6.7
    W łagodną i kolorową formę ujęta została wstrząsająca treść.
  • 6.0
    Jest obrazem wyjątkowo ciepłym, pomimo powagi podejmowanego tematu. Drażnić mogą momentami jedynie schematyczność i przewidywalność, ale z drugiej strony trudno wymagać od kina familijnego skomplikowanej konstrukcji fabularnej.
  • 6.0
    Losy dziewczynki z Manili nie wbijają w fotel i nie porażają błyskotliwością, ani nawet nie wyciskają łez. Niemniej jednak dla młodszych widzów stanowią pouczającą lekcję życia. Dobra pozycja na rodzinny wypad do kina w sobotnie popołudnie.
  • 5.0
    Trzeba jednak przyznać, że mimo problemów z tempem, nieuzasadnionych powtórzeń, kanciastych dialogów odbierających wiarygodność nawet najbardziej dramatycznym momentom, a także serii emocjonalnych szantaży da się dostrzec w "Blance" ratujące film ciepło i urok.
  • 4.0
    Wszystkie te zapylone oczy i rozciągnięte bluzki, które od pierwszych chwil dają Blance start do zerowej, satysfakcjonującej przeprawy szybko niweczone zostają dziecięcą naiwnością i przedszkolnie uroczym polotem, którymi to reżyser desperacko zapycha zaskakująco częste momenty braku pomysłu.
  • ?
    Akustyczne ballady wyśpiewywane przez Blankę i wybrzękiwane przez Petera też nie mają nic wspólnego z energetyczną łupanką z list przebojów tworzoną pod dzisiejsze nastoletnie gusta. A jednak co wrażliwsze dzieci powinny bez większego trudu zaangażować się emocjonalnie w perypetie bohaterki. Warto spróbować.