6.2 10.0 0.0 3
Pozytywnie oceniony przez krytyków
?
Oczekuje na przynajmniej 3 oceny użytkowników

Grudzień, 1981 rok. Marianna, gorliwa katoliczka, postanawia wykorzystać rodzinną uroczystość - chrzciny najmłodszego wnuka, do pojednania swoich skłóconych od lat dzieci. Nieoczekiwanie przeszkodzi jej w tym generał Jaruzelski, który ogłasza tego dnia stan wojenny.

  • Recenzje krytyków

    • Dlatego nawet jeśli "Chrzciny" nie są oryginalnym filmem, to z pewnością przypadną one do gustu masie ludzi. Przemawiają do widowni swoim humorem oraz przekazem pomimo osadzenia akcji w 1981. Choć premiera odbędzie się dopiero za 5 miesięcy, to mogę powiedzieć, że jest na co czekać.

    • 5.6

      Z jednej strony "Chrzciny" są trochę jak ten kompromitujący, rodzinny VHS, który w domu każdej familii skrywany jest pod kasetami z wesel i wypadów do Władysławowa, z drugiej jednak to celnie naszkicowany portret naszego społeczeństwa tu i teraz, trapionego podobnymi podziałami, od których białe ciała krwawiły na czerwono przed czterdziestoma laty.

    • 6

      Jeśli miałabym na coś ponarzekać, jak recenzent maruda czasem musi, to chciałabym by intensywność filmu była jeszcze trochę bardziej podkręcona. Wydawało mi się, że dałoby się jeszcze trochę więcej emocji wycisnąć z fabuły, bo to doskonała formuła na to. Pod tym względem film wypada bardziej blado niż chociażby wspomniani wyżej Celtowie. "Chrzciny" przemawiają jednak do mnie właśnie tym swojskim, po prostu naszym klimatem. To film, który warto obejrzeć.

  • Recenzje użytkowników

    • 7

      Zdecydowanie lepsze niż się spodziewałem. Nie jest odkrywczym filmem, ale wyróżnia się większym nastawieniem na (udany) humor pomimo poważnego tematu. Do tego dochodzi świetna obsada i zdjęcia.